Nomada

Nomada

Udostępnij

Rowerowy Nomada, od pięciu lat podróżuje po Europie Wschodniej i Azji.

Photos from Nomada's post 16/02/2026

BIGOS AMERYKAŃSKI

O chilijskim matrixie, Predatorze i Niemcach Sudeckich czyli bigos po południowoamerykańskim 😀

14/04/2025

WYSPIAŃSKI

Psychodeliczne kreski, podkręcone kolory i łamanie kanonów z konwencjami. Witkacy w swojej twórczości korzystał z szerokiej gamy różnych wspomagaczy, gdzie przy nakładaniu farby na płótno, towarzyszyły mu fraktale i totalnie odmienne stany świadomości. Czasami na namalowanych przez niego portretach można znaleźć małą, tajemniczą literkę C wskazującą, że dane dzieło powstało pod wpływem różnych specyfików IYKWIM.

Budząc się w swoim łóżku, biorąc ciepły prysznic, idąc do pracy, patrzę na ostatnią podróż już z dystansu. Minął miesiąc, moja literka C, adrenalina połączona z endorfiną powoli przestaje działać. Fluorescencja ostatnich miesięcy blaknie, kreski nałożone na płótnie już nie są tak wyraźne, tracą wyrazistość.

Jestem adrenalajn dżanki. To uzależnienie które można, a nawet muszę kontrolować i dozować. Uzależnienie które daje kopa żeby robić dalej rzeczy, pisać i robić foty. W końcu, uzależnienie które trwa nieustannie przez większość część rok. Rozszerzone źrenice, zmieniający się krajobraz, droga, ludzie, kraje, języki. A potem już tylko odwyk, powrót po którym trzeba znowu się zaadoptować do kalendarza, terminów, pracy, rutyny pozbawionej takiej ilości wystrzałów dopaminy, gdzie w tej płaskiej rzeczywistości czuje się jak w Minecrafcie. Tylko te zdjęcia z podróży przypominają o kolorach, barwach i zapachach, o tym cugu dopaminowym, triggerują.

Tylko, który obraz jest prawdziwy, bliżej sedna? Ten malowany na "haju" czy ten widziany już z dystansu? A może czas w końcu przełączyć tryb Witkacego i włączyć Matejko w głowie?

Photos from Nomada's post 24/03/2025

DZIECI WOLNEGO LASU

Las. Strasznie mi tego brakowało. Wszechobecna zieleń, horyzont schowany za kołyszącym się leśnym oceanem.

Zachodnia Polska to ogromne lasy głównie sosnowe, ale świerk też można znaleźć. Zieleń wchodzi w oczy z każdym mrugnięciem. A ile tu ptaków? Na Białej Górze, z którego wysokiego brzegu można było podziwiać Odrę i jej zakola, co po chwila przelatywały czaple. Nocą było słychać dziki i sarnie szczekanie.

Po zimowych miesiącach na stepie i pustyni, wejście do lasu robi ogromne wrażenie. Zobaczyć taki ogrom zieleni, wow. Myślę, że niejeden sakwiarz z Azji Centralnej planując swoją podróż do Europy,zastanawia się jak to jest po drugiej stronie Wielkiego Stepu. Patrząc na Google earth i wieczną zieleń, myśli, czy może mają tam drogi w tym lesie? Czy jest bezpiecznie po zmroku?

Długie podróże zmieniają percepcję, zmieniają perspektywę. Ten las i ta zieleń jest inna niż rok temu. Doświadczając Innego, na własnej skórze, w nozdrzach, w dłoni, pod nogami, cała rzeczywistość filtrowana jest przez tak wiele innych poranków, innych dni, że po takim czasie odbiór starej, znanej rzeczywistości jest pisany jest na nowo, może z większą ilością wrażliwości i większą uwagą?

Super było się zobaczyć i pojeździć, powitać wiosnę. Szczególnie dzięki organizatorom

( tytuł inspirowany z książek Ursuly le Guin)

Photos from Nomada's post 06/03/2025

KROPKI POŁĄCZONE

Udało się. Dojechałem do stolicy Mongolii, Ułan Bator. Około 16 000 km na rowerze, ponad 9 msc w drodze. Ostatni tysiąc km to ogromne zmęczenie, dlatego póki co czuje ogromną ulgę.

Przed wyjazdem dawałem sobie 25 procent szans, że dojadę, że uda się zrobić to zdjęcie i nic się nie stanie po drodze. To 25 procent szans udało się przekuć w szczęśliwy koniec, a nie byłoby mnie tutaj gdyby nie ludzie, którzy wspierali mnie od samego początku.

Dzięki przede wszystkim Poli, mojej dziewczynie za cierpliwość, za pomoc w każdym momencie kiedy "miałem pod górkę", za wsparcie i za to że jesteś. Myślę, że jechaliśmy cały czas razem pomimo, że oddzielały nas tysiące kilometrów.

Dzięki wszystkim za kawy, patronkom i patronom. Ciepły prysznic, lepsze jedzenie, wizy. Wasza pomoc spowodowała, że ta podróż była dużo łatwiejsza. Szczególne podziękowania dla: Bartka Maliszewskiego, Jacka Rudzińskiego, Macieja Dobryna, Jakuba Stroińskiego, Jacka Rudzińskiego, Skuna i Łysej z bombelkami, Szczurka, Podmostamiwarszawy, Anety Witas, Anna Gełesz, Anny Dobrowolskiej, Kuby Burskiego, coffeeteatrip, Joanny Gondek, Igi Hoffman, Iwony Jurak, Jakuba Oniszczuka, Jakuba Organa, Andrzeja Pidanty, Jedraszka, Kasi Reszelskiej, Kasi Stache, Jakuba D, Łukasza Rzepeckiego, Łukasza Szczypińskiego, Macieja Kluziaka, Bębenkowej, Martyny Rzepeckiej, Szefuncia, Moniki Michała Nidzinskiego, Patryka Fliegera, Paweła Szatrowskiego, Podkastu Rowerowego, Piotra Łuczyńskiego, Roberta Nowakowskiego, Piotra Słabika, Agnieszki Hirsch, Jaszczi, Tomasza Elantkowskiego, Szeldona BB, Tomasa Johnsa , Viry Fedorenko, DED i HRD Gabryszewskich, Wojciecha, Marty i Staszka Wójcik, Joanny i Tomasza Klaus, Zofii Sprady i Bartka Zoladkowskiego.

Dziękuję wszystkim firmom, które mnie wsparły sprzętowo:
za ciepły śpiwór, bez niego byłoby krucho
pl dzięki waszym częściom zbudowałem rower marzeń
nic dodać nic ująć, cieszę się waszymi sakwami
dzięki wam miałem dom
rękawiczki i czapki w Pamirze zdały się celująco
pl za poświęcony czas przy serwisie

(reszta w kom)

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Poznan?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Adres


Poznan