31/08/2026
Wczoraj zakończyliśmy Mistrzostwa Polski w klasach O'pen Skiff i Europa. Trzydniowe, niezwykle wymagające regaty, które rozgrywały się przy wiatrach od 5 do prawie 30 węzłów co wymagało od zawodników wykazania się umiejętnościami i tężyzną fizyczną. W klasie O'pen Skiff, w kategorii U13 Wicemistrzynią Polski wśród dziewcząt (5 w klasyfikacji generalnej) została Alicja Rawicz-Zegrzda. W kategorii U17 najlepszym naszym zawodnikiem był Vango Szpakowski zajmując 8 miejsce.
Świetnie wypadli nasi zawodnicy w klasie Europa. W swoim pierwszym sezonie w nowej klasie pokazali, że podstawy techniczne i taktyczne zdobyte na O'pen Skiffach nie poszły w las. Mistrzem Polski w kategorii U18 został Wojciech Wilczyński a srebrny medal zdobył Franciszek Kucharski. 7 miejsce zajął Maciek Ciągło a 8 był Tadek Długosz-Gorecki. To fantastyczny wynik całej czwórki!. A teraz kilka słów o okolicznościach, w jakich się to odbyło.
Pierwszy dzień regat to potężny wiatr dochodzący do 30 węzłów i wysoka krótka ostra fala. Rozgrywane zostają tylko dwa wyścigi ponieważ w drugim z 69 euro do mety dociera tylko 31. W tych warunkach Wojtek zajmuje 25 i 11 miejsce. Franek przypływa 35 i nie kończy drugiego wyścigu podobnie jak Maciek Ciągło który płynąc w drugim wyścigu na doskonałej 10 pozycji łamie węglowy rumpel. Oba wyścigi kończy natomiast Tadek Długosz-Gorecki i to Wojtka i Tadka plasuje wysoko w klasyfikacji U18. Po drugim dniu regat w tej klasyfikacji zdecydowanie prowadzi Wojtek Wilczyński natomiast zarówno Franek jak i Tadek z Maćkiem tracą sporo punktów i znajdują się poza metalowymi pozycjami. Po pierwszym wyścigu ostatniego dnia podpływam do chłopców i tłumaczę że przy tak wielkiej ilości zawodników dwa dobrze popłynięte wyścigi mogą spowodować że wszyscy będą mieli medale. Do roboty zabiera się najlepiej Franek Kucharski który w przedostatnim wyścigu regat przypływa na czwartym miejscu, na ostatniej prostej wyprzedzając brązowego medalistę Mistrzostw świata Jeremiego Zimnego. Ostatni wyścig to prawdziwy rollercoaster. Wojtek jest pilnowany przez dwóch zawodników z Poznania, którzy do przedostatniego wyścigu zajmowali drugie i trzecie miejsce, natomiast Franek ma fatalny start. Ale to właśnie ten słaby start Franka powoduje że zmuszony jest on popłynąć w lewą stronę trasy, która do tej pory była zdecydowanie niekorzystna. Ale wiatr się odwraca i Franek płynie w pierwszej dziesiątce. Wojtek toczy zaciekłe boje z poznaniakami z których jeden ze szczególną zaciekłością próbuję wymusić na nim złamanie przepisów i kręcenie karnych kółek. W efekcie Franek kończy wyścig na 7 pozycji a Wojtek na 20. Szybko obliczam wyniki i w tym momencie obaj przyjaciele mają po 130 punktów a mistrzem Polski jest Franek, który ma większą ilość lepszych miejsc i był lepszy od Wojtka w ostatnim wyścigu. W drodze do portu gratuluję obu chłopcom a w trakcie rozmowy z Wojtkiem dowiaduję się że zawodnik z Poznania prawdopodobnie złoży protest. Na lądzie długo nic się nie dzieje jednak w pewnej chwili otrzymuję komunikat, że Wojtek jest wzywany do komisji protestowej. To może oznaczać tylko jedno - protest. Okazuje się że Poznaniak złożył na Wojtka w tym wyścigu na wszelki wypadek dwa protesty. Szybko przeliczam wyniki i wychodzi mi że dla Wojtka nawet przegrany protest nie ma najmniejszego znaczenia ponieważ dalej jest wicemistrzem Polski. Tu sprawdza się stare polskie przysłowie - chytry dwa razy traci. Zawodnik z Poznania nie tylko nie wygrywa żadnego protestu ale w jednym z nich zostaje zdyskwalifikowany - to on złamał przepisy. A ponieważ w tym właśnie wyścigu był dwa miejsca przed Wojtkiem, Wojtek automatycznie przesuwa się z pozycji 20 na 19 i o jeden punkt wyprzedza swojego klubowego kolegę,zdobywając tytuł Mistrza Polski w niewiarygodnych wręcz okolicznościach. Mistrzostwo Polski zdobyte w skutek wygrania protestu nie złożonego przez siebie - w mojej 55 letniej karierze zawodnika i trenera nie znałem do tej pory takiego przypadku. A czemu chytry dwa razy traci? Ano temu że wskutek protestu zawodnik z Poznania spadł na 6 pozycję i stracił brązowy medal.
Z mojego punktu widzenia zastanawiam się tylko, gdzie był trener tego chłopca i dlaczego nie wytłumaczył mu, że protest nie dawał mu kompletnie nic a narażał go na utratę brązowego medalu.
Podsumowując - wielki sukces Ali i ekipy Europy. A ja osobiście jestem bardzo zadowolony, że proponując jesienią ubiegłego roku rodzicom i zawodnikom klasę Europa - trafiłem w dziesiątkę.
12/07/2026
01/06/2026
26/05/2026
04/05/2026
28/04/2026
28/03/2026
16/11/2025