14/04/2023
Społeczność fitness a kontuzje i bóle 🦵
❓ Czy dręczy Cię jakiś ból stawów, kręgosłupa, mięśni? A może jest to sztywność ciała, ograniczenie w mobilności? Czy utrudnia Ci większość ćwiczeń? Pewnie utrzymuje się to już dłuższy czas, a Ty nie możesz sobie z tym poradzić? To przygnębiające? Nie martw się, przecież w Internecie masz całą społeczność, która również ćwiczy, również cierpi różne bóle, bo przecież wszyscy jesteśmy ludźmi. Tam z pewnością wszyscy o tym otwarcie mówią / piszą… prawda…?
Niezbyt.
🫣 Każdy, kto ma za sobą chociaż kilka lat obserwacji mediów fit-społecznościowych wie, że mówienie o kontuzjach jest jak mówienie o polityce/religii/diecie przy świątecznym stole – lepiej tego nie robić (zwłaszcza jako twórca). Są z tego same kłopoty. Nikt nie chce słuchać jak „płakusiasz” nad swoimi bólami. Dlatego po prostu każdy mówi tylko o swoich sukcesach - jak rośnie, jest bigger, faster no i stronger. Jest to spowodowane tym, że o kontuzjach / bólach / sztywności mamy jako społeczność pewne poglądy, m. in.:
❌ Kontuzje są zawsze wynikiem nieprawidłowej techniki ćwiczeń (legendy głoszą, że ktoś kiedyś osiągnął prawidłową technikę – ale nigdy nie jesteśmy to my),
❌ Bóle częściej przydarzają się ludziom mniej inteligentnym, którzy za mało czytali, dowiadywali się o treningu, a z pewnością nie trenerom czy fizjoterapeutom,
❌ Dolegliwości są rezultatem nieprawidłowo ułożonego treningu (znów – podobno ktoś osiągnął kiedyś trening „optymalny”),
❌ Są spowodowane brakiem odpowiednich, magicznych ćwiczeń naprawczych,
❌ Pojawiają się gdy robimy zbyt dużo x, zbyt mało y,
❌ Pojawiają się gdy robimy zbyt krótko x, zbyt długo y,
🙍 Przez te wierzenia ludzie przychodzący do fizjoterapeuty wierzą że: ich ciało jest kruche jak porcelanowy czajniczek, są przygłupami i z pewnością wszystko robią źle, tylko oni cierpią na dany ból, a wszyscy inni prosperują, osiągają topowe wyniki siłowe i rzeźbią sześciopaki; wierzą że poczynili sobie z własnej nieodpowiedzialności na stałe nienaprawialne, strukturalne uszkodzenia, że są za starzy i pełni najróżniejszych syndromów zepsucia ciała, często popartych badaniami rezonansu / RTG (temat na inny post).
W każdym z tych stwierdzeń może być ziarno prawdy, więc warto brać je pod uwagę.
Ale! Czasem masz wszystko pod kontrolą, ciało czuje się pełne energii, jesteś mobilny, rozgrzany, zregenerowany i nagle „PYK” – mamy kontuzję. Z drugiej strony, ciało znosi czasem niesamowite obciążenia i warunki – np. przebiegnięcie maratonu po wczorajszej zakrapianej imprezie i 4h snu (autentyk). A z trzeciej strony, czasem podnosisz kota w domu i nagle przeszywa Cię ból pleców, jakiego jeszcze w życiu nie miałeś, nawet podczas martwego ciągu (historia pewnego trójboisty). 🤯
Chodzi o to, że niejednokrotnie kontuzja to po prostu przypadek. Dlatego nie zadręczaj się nadmiernie, nie miej wyrzutów sumienia. Stało się i już. Teraz trzeba tylko stworzyć nową strategię działania.
Czasem te problemy utrzymują się dwa dni, a czasem dwa lata. To normalne, że nie znamy rozwiązania i że trzeba szukać informacji, żeby zrozumieć swoje problemy z ciałem i im zaradzić. To zwykle zajmuje czas.
🙏 To również dość popularne, że niektórych ćwiczeń po prostu musimy unikać i nie zgrywają się z naszym ciałem. Lepiej je wtedy odpuścić, aż znajdziemy rozwiązanie, a jeśli nie, to odpuścić dane ćwiczenie na dłuższy czas. Brzmi niezbyt motywująco, ale ludzie powinni to usłyszeć, bo tak wiele osób czuje się źle z tym, że są zmuszeni z czegoś zrezygnować.
☝️ Influencerzy i twórcy internetowi również cierpią na kontuzje, bóle i problemy z ciałem. Nie daj sobie wmówić, że to tylko Ty gnijesz, a wszyscy inni rozkwitają. Warto o tym pamiętać, gdy przechodzisz teraz przez czas z urazem.
Osobiście również przez lata miałem swoje bóle, na niektóre znalazłem odpowiedź, na niektóre cały czas szukam, ale na tym polega nauka! A gdy się dowiem, to przekażę i Wam!
Kornel