14/09/2026
🍄 Dlaczego w lesie widzę głównie muchomory?
Muchomory rzucają się w oczy.
Czerwone kapelusze, białe kropki — stoją dumnie, jakby wołały:
„Spójrz na mnie! Jestem tutaj!”
A gdzie te dobre grzyby? Jakoś nie mogę się o nie potknąć...
Często chowają się pod liśćmi, wtapiają w otoczenie, rosną nieco dalej od ścieżki. Żeby je znaleźć, trzeba zwolnić, uważniej się rozejrzeć, czasem przykucnąć i zajrzeć głębiej.
Dzisiekszy spacer po lesie pokazał mi, że z ludźmi bywa podobnie.
Błąd, niezręczne słowo, wada czy zachowanie, które nam przeszkadza — to wszystko zauważamy natychmiast. Nasz wewnętrzny krytyk ma sokoli wzrok. Gorzej ze wzrokiem do dobra…
Czyjąś wrażliwość, lojalność, odwagę, uczciwość albo dobre intencje dostrzegamy dopiero wtedy, gdy naprawdę chcemy je zobaczyć.
Łatwo ocenić człowieka po tym, co rzuca się w oczy.
Trudniej zatrzymać się i zapytać:
🤔Co wartościowego kryje się głębiej?
Każdy człowiek ma coś, co przypomina czerwony kapelusz muchomora — widoczną niedoskonałość. Ale ma też swoje „dobre grzyby”: cechy, talenty i historie, których nie zobaczymy podczas pobieżnego spaceru.
Zanim więc kogoś skrytykujesz, zejdź na chwilę z utartej ścieżki.
Może to, co najcenniejsze, ukryło się pod warstwą liści.
A i przy okazji po prostu pójdź na spacer do lasu. Pachnie obłędnie!