15/03/2026
No. 29 – Maszt Tytana.
Zamykamy kolejny etap prac – maszt Tytana jest praktycznie gotowy, aby wkrótce został postawiony na opisanym w poprzednim poście gnieździe.
Jak zapewne już wiecie, Tytan został zbudowany z pięciu rodzajów drewna:
1. Dębina – konstrukcja jachtu,
2. Mahoń – poszycie,
3. Teak – pokład,
4. Sosna – maszt i bom,
5. Jesion – salingi.
Maszty takie jak maszt Tytana były w większości wykonywane z drewna świerkowego, które charakteryzuje się bardzo korzystnym stosunkiem wytrzymałości do masy oraz dużą elastycznością. Głównym problemem było jednak pozyskanie odpowiednio długiego materiału bezsęcznego. Alternatywą była sosna – mimo większej masy zapewnia ona bardzo dobrą elastyczność i trwałość.
Maszt Tytana został wykonany właśnie z sosny (tzw. klasa lotnicza, 8–10 słojów na centymetr). Metodą na tzw. „ptasi dziubek” – nie spotkaliśmy masztów wykonanych tą metodą na innych jachtach tej klasy. Warto podkreślić, że jest to oryginalny maszt wykonany w 1967 roku.
Naszym zdaniem fakt, że sosnowy maszt przetrwał w tak dobrym stanie przez tyle lat, bardzo dobrze świadczy o dotychczasowych opiekunach Tytana. Chcielibyśmy w tym miejscu wspomnieć osoby, które pełniły tę funkcję:
1. Kpt. Wojciech Michalski – jeden z pierwszych opiekunów naszego jachtu,
2. Kpt. Edward Sierżant – organizator najdłuższej wyprawy Tytana, do Ameryki,
3. Kpt. Tomasz Rybarski – Komendant Harcerskiego Ośrodka Morskiego w Szczecinie,
4. Pan Bosman Grzegorz Mazurek – nasz najlepszy bosman z czasów „dawnego” HOM-u.
To w dużej mierze dzięki tym osobom maszt Tytana zachował się w tak dobrym stanie.
Pięknie Wam za to dziękujemy.
Zakres aktualnego remontu masztu obejmował:
1. demontaż wszystkich okuć,
2. usunięcie starych powłok lakierniczych,
3. usunięcie gwoździ z okolic likszpary (pojawiająca się korozja);
4. stenga masztu wymagała klejenia w dwóch miejscach;
5. uzupełnienie ubytków w drewnie,
6. nałożenie kolejnych 20 warstw lakieru.
Pozdrawiamy.
Berenika i Gerard
01/01/2026
No. 28 – Kilson podmasztowy (gniazdo masztu).
Gniazdo masztu na jachcie typu Vega oryginalnie było wykonane z dębiny, które to leżało na 4 parach denników wykonanych z kutej stali na wysokości największego zaciosu tj. dziobnicy ze stępką.
Na Tytanie w trakcie 4 – letniego remontu przypadającego na początek lat 80-tych zastąpiono kilson wykonany z drewna, na metalowy.
Aktualnie przez gniazdo przechodzą dwie szpilki balastowe + 8 szpilek łączących gniazdo z metalowymi wręgami, dziobnicą i stępką (dodatkowe wzmocnienie łączenia dziobnicy i stępki).
W takcie przeprowadzonej już wymiany stępki, gniazdo zostało zdemontowane, dokładnie oczyszczone, zabezpieczone przed korozją (cynkowanie i malowanie) i po tej „odnowie biologicznej” wróciło na swoje miejsce.
Gerard.
11/10/2025
No. 27 – Lakierowanie: Tytan błyszczy jak nowy! Zamykamy kolejny etap – kadłub Tytana powyżej linii wodnej gotowy.
Tytan, dumnie zwodowany w 1967 roku w Morskiej Stoczni Jachtowej im. Leonida Teligi, przez dekady nosił na burtach powyżej linii wodnej bezbarwny lakier. Stylowo? Owszem. Praktycznie? Średnio. Mahoń, choć piękny, z natury nie przepada za UV i słoną wodą. Na szczęście pierwszy właściciel – Zakłady Chemiczne Police – dbał o drewno jak o własne dziecko. Drugi właściciel, HOM - Szczecin... cóż, powiedzmy, że bywało różnie i zostawmy to tak, żeby nie psuć atmosfery.
W ramach remontu kadłub przeszedł totalną renowację. Zaczęliśmy od zdzierania starych warstw lakieru aż do surowego drewna – Tytan wyglądał przez chwilę jakby był gotów już zająć szanowne miejsce w naszym Muzeum Morskim, ale jeszcze nie teraz 😉. Następnie cały kadłub zabezpieczyliśmy olejem lnianym, aby zatrzymać proces dalszego schnięcia drewna.
Potem przyszedł czas na najżmudniejszą robotę – wymianę około 500 (!) wkrętów mocujących planki do wręg. Mosiężne wkręty po latach rozpadały się w trakcie wykręcania – wszystko przez elektrochemiczną korozję. Usuwanie ich przypominało zabieg stomatologiczny, i to ten bez znieczulenia. Na miejsce uszkodzonych weszły wkręty nierdzewne DIN 97 A4 – bo jak robić, to porządnie.
A potem przyszło to, co tygrysy lubią najbardziej – lakierowanie. Na początek warstwy gruntujące, a potem... 20 warstw lakieru International Schooner. Tytan błyszczy teraz tak, że można się w nim przeglądać jak w lustrze. Zresztą Sami zobaczcie...
Berenika i Gerard.
11/09/2025
No. 26 Nazwa jachtu / napis na nowej pawęży.
Tytan w latach swojej świetności na pawęży nosił swoją nazwę + nazwę portu macierzystego. Litery były zrobione ze stali nierdzewnej. Niestety, niespokojny czas w HOM zrobił swoje i po literach tych postał tylko ślad. Ale nie martwcie się! Planujemy wykuć nowy napis, który zawiśnie na tej zgrabnej pawęży.
Mamy dla Was trzy opcje – zdjęcia A, B i C. Będziemy wdzięczni, jeśli pomożecie nam wybrać ten, który najlepiej pasuje do naszego Tytana 😉. Wystarczy, że w komentarzu wpiszecie literkę, która najbardziej Wam odpowiada i… gotowe! Czekamy na Wasze wybory…
Berenika i Gerard
08/09/2025
No. 25 Pawęż Tytana.
W związku z tym, że obłóg na pawęży Tytana był już mocno zniszczony, postanowiliśmy go zdjąć i zastąpić nową deską mahoniową. Procedura ta okazała się wyjątkowo mało czasochłonna. Teraz skupiamy się na kolejnych wyzwaniach i dalszym rozwoju naszego projektu – wchodzimy na pokład…
Gerard.
12/06/2025
No. 24 Malowanie kadłuba Tytana / poniżej linii wodnej – etap zakończony.
Po wykonaniu tych wszystkich prac związanych z remontem części podwodnej kadłuba Tytana przyszedł czas na jego malowanie. Mega szczęśliwi, trochę jak dzieci malarzy zabraliśmy się do tej roboty!
Zgodnie z naszym sprawdzonym systemem International, na początek zastosowaliśmy jednoskładnikową farbę podkładową PRIMOCON (do powierzchni poniżej linii wodnej) – łącznie pięć warstw, z czego pierwsza rozcieńczona jako gruntująca.
Następnie nałożyliśmy trzy warstwy farby przeciwporostowej MICRON 350.
Lina wodna – wytrasowano jeszcze przed zdjęciem tej starej. System farb: podkład: YACHT PRIMER, łącznik: PRE-KOTE, finisz: TOPLAC;
Gotowe – mamy to!
Gerard.
18/01/2025
No. 23 Jacht Klub AZS Szczecin – będzie nowym macierzystym portem dla s/y Tytan.
W tym tygodniu podpisaliśmy umowę postoju jachtu z Jacht Klub AZS Szczecin. W maju tego roku s/y Tytan zostanie przewieziony do JK AZS, w którym to zostanie przeprowadzone długo wyczekiwane techniczne wodowanie jachtu😉 (aktualnie jest w trakcie generalnego remontu trwającego 4 -lata).
S/y Tytan do tej pory stał w dwóch portach. Pierwszym z nich był port Zakładów Chemicznych Police (również COŻ - Trzebież) w latach 1967 - 2001. Drugim portem był Harcerski Ośrodek Morski w Szczecinie 2002 – 2020.
JK AZS – pięknie dziękujemy z tą możliwość, do zobaczenia.
Berenika i Gerard.
12/01/2025
No. 22 New Dead Wood.
Dead wood - termin określający jeden z elementów kadłuba drewnianego jachtu. W szkutniczej nomenklaturze i nie tylko, występuje w dosłownym tłumaczeniu jako „martwe drewno”. Nadaje jednolitą powierzchnię i kształt kadłuba, który to razem z balastem (balast integralny) stanowi jedną całość.
Z życia wzięte:
Ja: Franek!? O co chodzi z tym martwym drewnem, dlaczego taka nazwa i jaką pełni funkcję?
Franek: Wiesz, to jest taki kawałek, który za nic nie odpowiada, jedynie za kształt – pewnie stąd ta nazwa 😉.
Ja: Jasne…
Gerard.
17/12/2024
No. 21 Balast.
Balast - 50% wagi całego jachtu tj. 3,5 tony. Pamiętam jak jeden ze szkutników zaraz po zakupie jachtu sugerował aby zrzucić balast celem sprawdzenia stępki - pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy to - po moim trupie - dodatkowy zakres prac na tamten czas 😎, wydawał się ogromny. Tak czy siak, życie zweryfikowało moje plany. Nie dość że musiałem zrzucić ten balast to jeszcze wozić go po mieście, bo w między czasie trzeba było poszukać nowego miejsca dla Tytana. No ale to już za nami. Wykonane prace: szlifowanie, trawienie, szpachlowanie (Watertite/International), podkład epoksydowy (Interprotect/ International). Został przyklejony na najmocniejszy Sikafex 292 + primer. Po drodze sporo pracy z właściwym ustawieniem balastu pod stępką, same opuszczanie i podnoszenie tej dość ciężkiej nieforemnej bryły tak aby nie uszkodzić jachtu też było wyzwaniem. Koniec końców, wrócił na swoje miejsce – oby na długi czas…
Gerard.
23/07/2024
No. 20 Seam compound – szpachlowanie podwodnej części kadłuba Tytana.
Szpachlowanie szwów drewnianego jachtu to czynność polegająca na wypełnieniu uprzednio zadychtowanych szwów, tak aby powierzchnia kadłuba była jednolita i gładka. Co ważniejsze odpowiednio dobrana szpachla zabezpiecza ubitą wcześniej bawełnę. Wbrew różnym opiniom, teoretycznie, wg mnie również praktycznie żadna szpachla nie uszczelnia drewnianego jachtu, za uszczelnienie opowiada jednie dychtunek tj. odpowiednio ubita bawełna.
Dzisiejsze czasy dają znacznie więcej możliwości wyboru odpowiedniej szpachli niż kilkadziesiąt lat temu, kiedy Tytan był zbudowany. Podstawowy warunek to taki, aby szpachla była elastyczna i pracowała razem z pracującym drewnem! Używało się wtedy szpachli zrobionej z:
1) Olej lniany / pokost lniany (z dodatkiem terpentyny);
2) Kit szklarski;
3) Minia;
Te trzy składniki, zmieszane w odpowiednich proporcjach dawały zadowalający efekt. Muszę tutaj zaznaczyć, iż powyższą metodę stosuje się po dzisiejsze czasy.
Kolejną z opcji jest Sikaflex, stosowany od jakiegoś czasu przez lokalnych Szkutników. Słyszałem też o szpachlówce Pana Marcelego Bielińskiego / produkowanej wg jego własnego przepisu.
W związku z tym, że wszystkie podkłady, farby i lakiery stosowane w trakcie remontu Tytana są produkcji International – Interlux / AkzoNobel postanowiliśmy utrzymać reżim technologiczny i zdecydowaliśmy się na produkt do tego przeznaczony tj. Seam compound – produkowany przez Interlux w USA. Dzięki bliskiej znajomości z jednym z Kapitanów pływających na drugą stronę półkuli, pozyskaliśmy odpowiednią ilość (12 kg) niedostępnego u Nas produktu. Jakub Miszczyszyn Miszczyszyn – jeszcze raz pięknie dziękuję.
Szpachlowanie rozpoczęliśmy od impregnacji szwów wypełnionych bawełną / rozcieńczona w odpowiedniej proporcji docelowa farba typu antyfuling (International – Micron 350). Po tej czynności przystąpiliśmy do wypełnia szwów szpachlą. Po zakończeniu pracy zabezpieczyliśmy szpachlę farbą podkładową (Primocon), przed jej wyschnięciem.
Jak to przy remoncie drewnianego jachtu proces bardzo długi i monotonny – ale do tego zdążyliśmy już przywyknąć😉;
Gerard.
17/12/2023
No. 19 Dychtowanie, kalfataż, ang. caulking;
Dychtowanie – stosowane w tradycyjnym szkutnictwie, jest to czynność polegająca na uszczelnianiu szwów (szpar) pomiędzy plankami (deskami kadłuba) za pomocą odpowiednio przygotowanej bawełny. Do tej czynności używa się narzędzi, przeznaczonych tylko do tej pracy tj. ubijak – przypomina drewniany młotek z dodatkowymi metalowymi obejmami i szerokie nietypowe dłuta, zwane uszczelniakami ang. caulking irons – występują w różnych rozmiarach (szerokość szwu) jak i kształtach (dostęp do dychtowanego szwu).
Na Tytanie musieliśmy zadychtować kadłub poniżej linii wodnej (większość jachtów typu Vega powyżej linii wodnej była klejona). Wykonanie tej czynności wiązało się z usunięciem starego dychtunku, a raczej tego czegoś co z niego pozostało. W kolejnym kroku ubijaliśmy nowy dychtunek w odpowiednio zabezpieczone już szwy – wyszło tego około 350 mb!
Konkludując, dychtowanie jest baaardzo czasochłonne i monotonne, ale to już za nami…
Gerard.