01/06/2026
Kiedyś zrobiłam sobie sesję zdjęciową z misiem. A któż mógłby mi tego zabronić? Choć na co dzień bywam poważna, potrafię też bawić się i cieszyć życiem. Podczas tej sesji naprawdę poczułam wewnętrzną radość – taką prostą, płynącą z samego faktu trzymania pluszaka w rękach. Być może dlatego, że w dzieciństwie bardzo lubiłam misie.
Dziś mam ich w domu kilka i czasem bawimy się nimi razem z moją wnuczką. Ona to dopiero ma pomysły na zabawę! :) zwłaszcza, gdy wyciągnie z szuflady wszystkie moje chustki do tańca😃
W codziennym pośpiechu łatwo zapomnieć o zachwycie, zabawie i beztrosce, które tak naturalnie towarzyszą dzieciom. A przecież kontakt z własnym „wewnętrznym dzieckiem” pomaga odnaleźć więcej lekkości, kreatywności i optymizmu, a także budować głębsze relacje z innymi. To właśnie dzięki tej dziecięcej radości życie staje się bogatsze, bardziej kolorowe i pełne autentycznych emocji.
Cieszmy się więc nawet najmniejszymi rzeczami. To one często dają nam najwięcej radości, bo przychodzą do nas lekko i bez wysiłku.
Radosnego Dnia Dziecka🥰
13/05/2026
Przed występem i po występie 💃💃💃- w czasie Spotkań Artystycznych Seniorów w 13 Muzach. Dziękujemy za możliwość udziału w tym wydarzeniu🤩
04/05/2026
Nigdy nie jest za późno
Oczywiście — będzie o tańcu.
Ostatnio zaczęłam zastanawiać się, czy istnieje taki moment w życiu kobiety, w którym brakuje jej już odwagi, by zapisać się na zajęcia taneczne. Pewnie powiecie: „Nie ma takiego wieku”, albo odpowiecie, że wszystko zależy od zdrowia i sprawności fizycznej.
A jednak, kiedy sama zadałam sobie pytanie, do jakiej grupy chciałabym dołączyć, odpowiedź przyszła bardzo szybko — jako dojrzała kobieta wybrałabym zajęcia wśród osób w podobnym wieku.
I nie wynika to z braku pewności siebie. Wręcz przeciwnie. To potrzeba bycia wśród kobiet, które mają podobne doświadczenia życiowe, podobną wrażliwość i zbliżony system wartości. W takim gronie łatwiej nie tylko tańczyć, ale też rozmawiać, śmiać się i wymieniać codziennymi doświadczeniami.
Prawda jest też taka, że młodsze kobiety nie zawsze czują się swobodnie ćwicząc ze starszymi uczestniczkami — wielokrotnie obserwowałam to podczas różnych zajęć. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale najczęściej każda z nas lepiej odnajduje się w grupie rówieśniczej.
Właśnie dlatego stworzyłam przestrzeń dla kobiet po pięćdziesiątce i sześćdziesiątce — i dziś widzę, że to naprawdę ma sens.
Zajęcia są dostosowane poziomem trudności do możliwości tej grupy wiekowej, a kiedy siadamy razem w kręgu, szybko okazuje się, jak wiele nas łączy i jak dobrze się rozumiemy.
Jeśli chcesz przekonać się o tym osobiście, serdecznie zapraszam Cię 14 maja o godz. 10.00 do 13 Muz, gdzie w ramach Dni Spotkań Artystycznych Seniorów poprowadzę właśnie takie zajęcia💃💃
Zapisy u Organizatorów Wydarzenia.