Sandra Radzimska

Sandra Radzimska

Udostępnij

Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Sandra Radzimska, Warsaw.

Photos from Sandra Radzimska's post 16/11/2025

That was excellent experience, honor being invited and meet all of you! Can’t wait for further meetings!🌞

🖤

18/07/2024

ciepełko, pogaduszki, relax, resecik, naturka, me gusta. ❤️
zwłaszcza po.

Photos from Sandra Radzimska's post 02/06/2024

Może przyda się dla tych, którzy są w procesie❤️

Photos from Sandra Radzimska's post 24/05/2024

Nie mogę się zdecydować, czy bardziej cieszę się, że ukończyłam studia z 3.82 GPA na UC Berkeley, czy to, że będę stacjonarnie wykładać na chińskiej uczelni (Langfang Normal University) od października!

Nie wiem. Jestem w taki szoku i szale radości, że zapewne będzie świętowane długo😅.
Ciężko na to pracowałam. Było mi bardzo ciężko i to bardzo długo. Bynajmniej nie pamietam, czy kiedykolwiek tak samą siebie przerosłam pod tak wielkoma kątami. Jestem przeogromnie dumna.

I chciałam się z wami podzielić, bo tego akurat nie chcę trzymać tylko dla siebie.

Ah 🥹
Let’s celebrate together!❤️😎

🇺🇸 I can't decide if I'm more excited about graduating from UC Berkeley with a 3.82 GPA or about starting to teach in-person at a Chinese university (Langfang Normal University) from October!

I don't know. I'm in such a state of shock and joy that I'll probably be celebrating for a long time 😅.
I worked very hard for this. It was extremely tough for a very long time. I don't remember ever surpassing myself in so many ways. I'm immensely proud.

And I wanted to share this with you because I don't want to keep it to myself.

Ah 🥹
Let’s celebrate together!❤️😎

13/04/2024

We współpracy z Uniwersytet Warszawski pod kierunkiem prof. Andrzeja Rynkiewicza, rozpoczynam autorskie badania. Ponadto, dzięki uprzejmości prof. Jacka Szepietowskiego z Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu oraz Pracownia Testów Psychologicznych Polskiego Towarzystwa Psychologicznegobędziemy mogli skorzystać z dodatkowych narzędzi badawczych, które z pewnością przyczynią się do interesujących wniosków. Jedyne, co jeszcze nam pozostaje, to ludzie.

Przede wszystkim poszukujemy ludzi, którzy;
1) uprawiają sport/aktywność fizyczną
2) chcieliby wspomóc rozwój nauki swoim udziałem w badaniu
3) chcieliby zwiększyć świadomość o sobie samym

Aby wziąć udział w badaniu należy:
1. Zgłosić swój udział:
a) Pisząc na [email protected] lub
b) Klikając w link: https://bit.ly/3VW4j2V
2. Wypełnić zgodę na udział w badaniu.
3. Uzupełnić dane osobowe oraz 3 kwestionariusze

Czas trwania: ok 25min
Wszelkie pytania proszę kierować na [email protected] w tytule wpisując „Pytanie o Kwestionariusz”.

PS. A jeśli znasz kogoś kto trenuję i chciałby wziąć udział w badaniu, udostępnij. Im nas więcej, tym lepiej😀

21/10/2023

Razem z Uniwersytet Warszawski ruszmy z badaniami w laboratorium psychofizjologicznym. Zostało nam jeszcze kilka miejsc, także jeśli masz czas i chęci wziąć udział, to gorąco zapraszam.

Udział płatny.
*Lokalizacja: ul. Stawki 5/7 Wydział Psychologii
**Data: do ustalenia
Zgłoszenia i szczegóły: na priv

Do zobaczenia w laboratorium!

*wymagana obecność stacjonarna (Za wszystkie zgłoszenia z całej Polski i z poza baaaardzo dziękuje😊)

**weekendy do końca listopada są obstawione. Dostępne są godziny w tygodniu (popołudniowe, jak i przed południem).

30/03/2023

[ENGLISH BELOW] Wczoraj miałam okazje poprowadzić szkolenie „Jak zdrowo pracować?” dla trenerów personalnych w Centrum Zdrowia Chmielna i od razu przypomniałam mi się rozmowa z moją bliską znajomą.

Ostatnio zapytała się mnie o poradę, jak ma sobie zaplanować rzeczy tak, żeby się nimi nie zawalić. Bo chciałaby spać 8h dziennie, chodzić regularnie na siłownię, mieć bardziej bogate życie towarzyskie, zacząć angielski, zbilansowaną dietę i tak wymienia dalej. Po czym pozwoliłam sobie zażartować (na tym etapie naszej znajomości) odpowiadając, że „No, nie da się tak.”. Po chwili zaczęłyśmy się śmiać, że to najgorsza „rada” jaką można uzyskać. Na ten moment nie znalazłam innej, skutecznej. Bynajmniej nie wszystko naraz.

Szukanie work-life-balance i przy tym harmonijnej (w tym znaczeniu „zdrowej”) pracy mogłabym porównać do prób zaczęcia wszystkiego od razu. Czasem się da. Z pewnością. Ale, żeby się nie frustrować, że to „tylko czasem”, to możliwe, że warto by było zacząć od zadbania o to, aby nasza praca była jak najbardziej możliwie harmonijna, spokojna i w wspierającym środowisku. A co to znaczy dla Ciebie i jak to uzyskać, to druga sprawa. Może nawet do dyskusji przy następnej okazji?

A wracając, według mnie, najczęściej jednak wygląda to tak, że czasem jest czas na „work”, czasem na „life”, a na łożu śmierci możliwe, że powiemy „O! I był balance”. Trochę żartem, trochę serio. Niemniej jednak, podobnie będzie w zawodzie trenera personalnego.

Dlatego wczoraj rozmawialiśmy o umiejętnościach opiekowania się sobą w pracy, wyzwaniach w relacji z klientem, jego świadomych i nieświadomych problemach oraz jak te umiejętności i problemy wpływają na nasz dobrostan.
Zdążyliśmy wspomnieć o stresie i sposobach na to, aby go wyeliminować oraz wiele, wiele innych.

Podsumowujac, to był intensywny i zarazem produktywny czas!
Dziękuje wam za otwartość, świetne i trafne pytania!I do zobaczenia niebawem! Z niektórymi już nawet za 2 tyg💜

PS Jeszcze nie wracam. W maju już będzie mnie tu więcej, tak jak wspominałam. Myśle, że już załapałam co oznacza „rigourous plan and had better prepare strategy for study” jak i „we are more interested in how you understand things and how you can use it”. So, we will see soon 🥹

🇺🇸
Yesterday I had the opportunity to conduct a training "How to work healthily?" for personal trainers at Centrum Zdrowia Chmielna and I immediately remembered a conversation with my close friend.

Recently, she asked me for advice on how to plan things so that she doesn't „collapse” herself. Because she would like to sleep 8 hours a day, go to the gym regularly, have a social life, start English, a balanced diet, and so on. After which I allowed myself to make a joke (at this stage of our acquaintance) by answering that "Well, you can't do that." After a while, we started laughing that it was the worst "advice" you could get.
At the moment, I have not found another, effective one. At least not all at once.

I could compare the search for work-life-balance and harmonious (in this sense "healthy") work to trying to start everything at once. Sometimes it can. Surely. But, in order not to get frustrated that it's "only sometimes", it may have been worth starting by making sure that our work was as harmonious as possible, maybe even calm and in a supportive environment. And what it means for you and how to get it is another matter. Maybe even for discussion next time?

Coming back, in my opinion, most often it looks like this: sometimes it's time to "work", sometimes it's time to "life", and on the deathbed we may say "Oh! And there was balance." A little joking, a little serious. Nevertheless, it will be similar in the profession of a personal trainer.

That's why yesterday we talked about self-care skills at work, challenges in the relationship with the client, their conscious and unconscious problems, and how these skills and problems affect our well-being. We also managed to mention stress and ways to eliminate it, and many, many more.

All in all, it was an intense and productive time! Thank you for your openness, great and relevant questions! And see you soon! With some even in 2 weeks 💜

P.S. I'm not back yet. In May, I will be here more, as I mentioned. I think I already got what "rigorous plan and had better prepare strategy for study" and "we are more interested in how you understand things and how you can use it" mean. So, we will see soon

Photos from Sandra Radzimska's post 30/01/2023

Spędziłam nad planem jakieś 784 godziny, a w tym wiele było absurdów, przewracania mnie twarzą w błoto i nieraz oczy miałam wielkie jak Glapińskiego widok na stopy procentowe. Taka szczypta grozy z mieszanką glamóru.
Ale podjęłam taką decyzje, bo wiem dlaczego to robię. Na szczęście już umiem odróżniać kiedy i co warto odpuścić (kiedyś bywało z tym różnie).
Po raz kolejny okazało się, że determinację i zasoby mam ze złota. Muszę też przyznać, że mam ogromne szczęście do wspaniałych ludzi wokół, szczególniej tych najbliższych!
Bez nich z pewnością mnie by tu nie było🥹❤️.

A czym się chciałam pochwalić?
Oficjalnie rozpoczynam moje wymarzone studia!
University of California, Berkeley
Psychology I’m coming❤️
Zaczynam od kursu: Psychology of Personality

I nie mogę się doczekać, od kiedy będę mogła z tego wszystkiego korzystać na spotkaniach z wami🧠💪. Będę tutaj niebawem, w tempie jakie na to pozwoli😊

Pozdrawiam was ciepło.

🇺🇸
I’ve been spending about 784 hours on the plan, and there were a lot of absurdities, turning me face to mud. Such a pinch of horror with a mixture of glamour.
But I made such decisions because I know why I’m doing it. Fortunately, I’ve already known how to distinguish when and what is worth letting go (it used to be different with it).
Once again, it turned out that I have the determination and resources from gold.
I must also admit that I am very lucky to have great people around, especially the closest one.
Without them it won’t happen🥹❤️🙏.

And what did I want to boast about?
Officially I start my dream studies!
University of California, Berkeley
Psychology I’m coming❤️
I start with the course: Psychology of personality

And I can't wait to see it all in the meetings with you🧠💪
I will be here soon, at the rate that will allow😊

I greet you warmly.



Photos from Sandra Radzimska's post 23/01/2023

This is how a happy woman looks like after a short vacation.
With soreness on the stomach and cheeks.
Which is now making her "norm" of private life on social media.
Rested and charged with batteries.
Grateful, especially since he had such a difficult/demanding time before departure.
Grateful for "her people", for the same mindset, all 😇

You stole my heart long time ago and you are still doing this🥹😍!

Danke schön
And remember!
Keep calm „hala magazynowa” and still have „pokusa”

🇩🇪 So sieht eine glückliche Frau nach einem Kurzurlaub aus.
Mit Schmerzen auf dem Bauch und Wangen.
Was ihr Privatleben jetzt in den sozialen Medien zur "Norm" macht.
Ausgeruht und mit Batterien aufgeladen.
Dankbar, zumal er eine so schwierige/anspruchsvolle Zeit vor der Abreise hatte.
Dankbar für „ihre Leute“, für die gleiche Denkweise, alle 😇

Du hast mein Herz vor langer Zeit gestohlen und du tust es immer noch🥹😍!

Danke schön
Und merke dir!
Bleib ruhig „hala magazynowa“ und habe immer noch „pokusa“

24/11/2022

Podobno rzadko kto stosuje strategię typu „Domyśl się” w relacjach.
Podobno. Może nie w tych konkretnych słowach, ale nieświadomie stosujemy ją, tylko inaczej.
Nic więc dziwnego, że „coś nie pykło”,czy „ona nie słucha/rozumie, co do niej mówię”.
I tak dalej.

I przez to, niezwykle mocno, możemy być w takiej relacji samotni.
I nie tylko dlatego, że ten ktoś (z kim rozmawiasz) możliwe, że jest niewidomy na Twoje cierpienie (z różnych, ważnych dla tej osoby powodów), ale może właśnie dlatego, że skutkuje to spotkaniem się ze „ścianą”, głuchym telefonem czy zmianą tematu.
I choćbyśmy bardzo chcieli, żeby było inaczej, to nasi najbliżsi dysponują tylko tym, co aktualnie mają u siebie w wyposażeniu.

A tam już może być różnie…
I nie jest to jakieś wielkie zaskoczenie, a bardziej smutne fakty.
To smutne, ale tak duża część osób była tak mocno i głęboko zraniona w relacjach z najbliższymi, że bycie PRZY Twoim cierpieniu tak blisko może być dla nich REALNYM zagrożeniem.
Jakim?

Chociażby skonfrontowanie się (podczas słuchania Ciebie) ze swoim cierpieniem, na które mogą nie być gotowi. Tam w środku mogą zachodzić TAKIE procesy, że jakakolwiek reakcja jest wyzwaniem, a co dopiero pomoc.
Dostrzeżenie Ciebie na tyle wyraźnie, żeby być z Tobą blisko, współczuć, może być ogromnym wyzwaniem. Bo żeby ten ktoś współczuł Tobie, wpierw musiałby umieć to współczucie okazać sobie.
A tam też może być różnie…

No i jedziemy tak obok siebie na wózku.
No i może dlatego cierpimy.
Oni i my.

No bo to, że wiedza na temat emocji kuleje, to raczej nie jest jakąś zapewne dużą niespodzianką, jak i to, że jest to zjawisko globalne. Ale też nie jest to wytłumaczenie na bierne oczekiwanie „domysłów” od rozmówcy.

Bez jasnego komunikatu o naszych oczekiwaniach, pragnieniach, potrzebach, ciężko będzie uzyskać upragnioną odpowiedź albo to, że ktoś „wpadnie” na to, co masz na myśli, np:
Jak się Tobą opiekować w trakcie, kiedy Ty cierpisz?
Jak i co/czy mówić w trakcie rozmowy?
Jak i wiele, wiele innych ustaleń, które są bardzo realne do wprowadzenia, przy założeniu, że MY TE SWOJE PRAGNIENIA ZNAMY.
A tu też czasem różnie, prawda?

To dlatego Budda mówił, że źródłem cierpienia jest pragnienie.
Pragniemy czegoś, czego nie możemy dostać, albo czegoś, co w realnym świecie nie istnieje.

No i możemy się oburzać, wkurzać i zrywać więzi. No możemy.
Też jest to jakieś „rozwiązanie”.
Tylko czy to wtedy nie jest już krzywda, którą będziemy robić sobie sami?
Co spowoduje, że jeszcze bardziej będziemy w tym cierpieniu samotni?
Możliwe.
A możliwe, że to najlepsza decyzja.
Bo po skonfrontowaniu się z rzeczywistością nagle okazuje się, że ludzie nie zawsze chcą tego, czego my chcemy, nie zawsze mogą nam to dać. A w ogóle nasza fantazja i świat wokół nas to dwie różne rzeczy – jak mawiał Jon Frederickson.

A my możemy też „zaakceptować” to, że ktoś jest niewidomy, i wziąć odpowiedzialność za swoje potrzeby i pragnienia.
Co możliwe, że będzie się wiązało z wielokrotnym „przypominaniem” się niewidomemu.
Może. Nie wiem. Nie znam Twojej konkretnej sytuacji.

Bo to nie nasze pragnienia czy uczucia z nimi związane nas ranią, tylko mechanizmy obronne.
Projektowanie na drugą osobę „założeń”, że nie słucha/rozumie czy to, że „ma gdzieś”.
Możliwe, że tak też jest, ale bez ROZMOWY o tym, czego PRAGNĘ I POTRZEBUJĘ, na KONKRETACH ta osoba małe ma szanse, że się domyśli…
Bardzo małe…

Dlatego może warto częściej słuchać, co do siebie mówimy w relacji z innymi?
Bo może się okazać, że my tak naprawdę bezpośrednio to z NIMI nie rozmawiamy – z innymi dla nas ważnymi osobami, które wielokrotnie były głuche i niewidome na to, co u nas się działo.
Może.

Tak że podsumowując – to, dlaczego ktoś reaguje tak, a nie inaczej, jest zbiorem przeróżnych możliwości, nie do wypisania przy jednym wpisie.
A opcji na rozwiązanie / dogadanie się jest proporcjonalnie tyle samo.
Jak i to, CZY w ogóle WARTO to robić.
To, co na pewno warto, to słuchać siebie i tego, co Ty chcesz z tym zrobić i jak.
Bo to jedyny wpływ, jaki masz.

PS Jeśli Ci się podobało, to daj koniecznie znać w komentarzu albo udostępnij.
Rozłożymy sobie wszystkie zagwozdki na czynniki pierwsze. 😊

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Warsaw?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Strona Internetowa

Adres


Warsaw