17/05/2026
Eskapizm to ucieczka od trudnej rzeczywistości w świat iluzji, fantazji lub wewnętrznych przeżyć. 🌌 Antyeskapizm to z kolei świadomy udział w otwierających sezon triathlonowy zawodach w Żyrardowie! 🏊♂️🚴♂️🏃♂️
Ukłony dla wszystkich zawodników Sport2freedom, którzy podnieśli rękawicę. 👏 Temperatura wody 14 stopni, powietrza 10 stopni – to warunki, które – eufemistycznie rzecz ujmując – nie urzekają... 🥶 Ale chętnych nie brakuje!
Nie bez powodu zawody w Żyrardowie nazywane są „Małymi Mistrzostwami Polski” (na pierwsze zawody triathlonowe zjeżdżają się wszyscy wygłodniali, wyposzczeni triathloniści, chętni do sprawdzenia efektów swojego zimowego treningu). 🏆
Ekipa Sport2freedom zaczęła sezon z wysokiego B, gdyż ono w alfabecie dumnie stoi przed wysokim C. 😉
I tak: 🔥
✨ 1/8 IM
Agnieszka Kropiewnicka – 3. miejsce OPEN 🥈
Asia Kundzewicz – 1. miejsce w kat. 🥇
Bartosz Stańczak – 2. miejsce w kat. 🥈
Paweł Kras – 4. miejsce w kat.
Krystian Bator – 5. miejsce w kat.
Joniec Joniec – 7. miejsce w kat.
Przemysław Uździło – 9. miejsce w kat.
Emil Uździło – 9. miejsce w kat.
✨ Sztafeta 1/8 IM
Dominika Kessler, Przemysław Kropiewnicki, Rafał Kaniewski – 1. miejsce OPEN 🥇
Paulina Doleżko, Agnieszka Kropiewnicka, Tomasz Zastawny – 4. miejsce OPEN
✨ 1/4 IM
Wojtek WD – 5. miejsce w kat.
Lukasz Piechotka – 6. miejsce w kat.
✨ 1/2 IM
Bartosz Nowicki – 9. miejsce w kat.
Gratulujemy Wam bardzo serdecznie! 🎉 Udział w zawodach w tak trudnych warunkach pięknie wychodzi na zdjęciach, choć w rzeczywistości stanowi niewyobrażalne wyzwanie. 💪
No matter what – deny ESKAPISM. Accept reality and have fun out of it. Stay Sport2freedom!
10/05/2026
Już to czuć... pierwsze zawody za tydzień!
To ten klasyczny moment, w którym zaczyna się tak dobrze nam wszystkim znana i lubiana wojna psychologiczna. 🧠💥 Aby zmylić kolegę lub koleżankę z ekipy (a tym bardziej z tej samej grupy wiekowej), dobrze jest wymyślić jakąś wymijającą narrację.
I tak zaczyna się festiwal... 🎭
- Tu bolą achillesy... 🦵
- Tam ktoś jest „przeciążony”... 📉
- Inna ma cały tydzień w delegacji... 💼
- A jeszcze inny ma „tak samo jak wszyscy pozostali – tylko że dwa razy gorzej!” 😫
Ale spokojnie, małe urwiski! 😉 To nie pierwszy sezon, a my nie z jednego pieca chleb jedliśmy... i z niejednego mięsa oraz bułki schabowe formowaliśmy! 🥪🔨 Znamy doskonale ten stan i co więcej – bardzo go lubimy!!! 🫶
W końcu, jak powiedział znany grecki filozof: „Gry psychologiczne potrafią wygrać bitwy bez ich prowadzenia”. 🏛️ A dodam od siebie, że powiedział to, zanim w ogóle wymyślili termin „psychologia” – nie mówiąc już o samym triathlonie! 🏊♂️🚴♂️🏃♂️
Stay strong no matter the psychological excuse. Be Sport2freedom! 👊🔥
03/05/2026
Mówią, że tylko raz w życiu można być „poniżej dwudziestki”. Że to stan ulotny, przypisany do metryki, zamknięty gdzieś między młodzieńczą lekkością a pierwszymi poważnymi decyzjami. Wierzyliśmy, że to smutna, niepodważalna prawda o ludzkim losie... ⏳
Ale to nieprawda! ❌
Patrzcie tylko, co nasz Bartosz Stańczak powywijał w ten weekend! Ten as aż dwa razy „poleciał poniżej dwudziestki”. W sobotę na parkrunie w Skaryszaku, a w niedzielę na Biegu Konstytucji 3 Maja w Warszawie. Bartosz, czapki z głów! 🏃♂️💨
Ale to nie jest opowieść tylko o Bartku, ani tylko o przemijaniu. Takie cuda w sport2freedom to norma. Ekipa bawiła się wybornie w ten ciepły, długi weekend – na wspólnych biegach, zawodach i treningach zakładkowych. 🚴♂️🏃♀️
W powietrzu czuć już tę ekscytację cieplutką wodą w Żyrardowie.
The true opening of the season is coming! 🏊♂️☀️
Stay sub 20 many times. Stay Sport2freedom! 🎖️
29/04/2026
Czy zdarzyło Ci się powiedzieć albo usłyszeć takie słowa? 🤔
„Zmieniłam koła w rowerze i jadę szybciej o 3 km/h!”
albo
„Kupiłem nowy rower aero i jeździ tak samo… albo nawet gorzej niż moja aluminiowa szosa.”
Brzmi znajomo? 😉
Z mojego doświadczenia to tematy wręcz pospolite. Zwłaszcza w triathlonie, gdzie po zainwestowaniu w kolejną „rowerową biżuterię” już po pierwszej jeździe jesteśmy święcie przekonani o magicznym przyroście watów i prędkości. 📈✨
I wiecie co? Myślę, że często po prostu... gadamy głupoty.
Dlaczego? Bo nie zdajemy sobie sprawy, co i w jakim stopniu realnie decyduje o średniej prędkości podczas jazdy na czas. ⏱️
Zanim posypie się hejt 😉– pamiętajcie: to moja subiektywna ocena. Bazuje ona na kilkuset próbach na tej samej trasie, ale to wciąż moje wnioski. No to lecimy! 🚀
Fakty:
✅ Ponad 300 prób po 30 km na tej samej trasie (pętle na Gassach).
✅ Ten sam rower czasowy, ten sam pomiar mocy.
✅ Moc znormalizowana (NP) na każdej próbie: 230 W.
✅ Ta sama pozycja na rowerze.
✅ Wynik? Prędkość najwolniejszego przejazdu: 35,2 km/h, najszybszego: 39,4 km/h.Tak — prawie 4 km/h różnicy przy tej samej mocy.
Jako fan Excela i statystyki przeprowadziłem wiele modeli regresji liniowej, aby oszacować wpływ poszczególnych zmiennych. Oto lista czynników – od tych kluczowych (1–6), do tych o marginalnym znaczeniu (7–10):
1️⃣ Wiatr!
I naprawdę nie ma znaczenia, że to pętla. To nie jest idealne koło — są zabudowania, wały, pola i zmienne kierunki. Wiatr robi tu robotę i już po kilkudziesięciu próbach wiesz na co możesz liczyć widząc kierunek W, E, NW, SW etc. 😊
2️⃣ Temperatura powietrza 🌡️
Im cieplej, tym powietrze rzadsze. Najlepsze wyniki? Gorące dni, okolice 30°C.
3️⃣ Opony
Zarówno system (dętka vs tubeless), jak i precyzyjnie dobrane ciśnienie.
4️⃣ Dysk
Robi robotę.
5️⃣ Czysty napęd ✨
Proste rzeczy, a robią różnicę. Brud to tarcie, a tarcie to stracone waty.
6️⃣ Strój kolarski
Materiał i dopasowanie do ciała.
7️⃣ Kask
Ma znaczenie, ale mniejsze niż się wielu wydaje.
8️⃣ Jeden blat z przodu
9️⃣ CeramicSpeed
🔟 Naklejka Ironman 😎
😉 Wiadomo – dodaje +10 do pewności siebie!
Jeśli interesują Cię konkretne liczby albo masz własne obserwacje — napisz śmiało ✉️
Chętnie skonfrontujemy dane z innymi doświadczeniami.
Be curious. Be professional. Be Sport2freedom. 🔥
26/04/2026
Serdecznie gratulujemy ekipie, która wystartowała w Duathlonie Grochowski Legend Series Wola Gułowska! Agnieszka Kropiewnicka wraca do domu z drugim miejscem OPEN, podczas gdy Bartosz Stańczak „wyrywa” drugie miejsce w swojej kategorii wiekowej. Krystian Bator natomiast plasuje się w pierwszej dziesiątce AG z 9 miejscem. Warunki były bardzo ciężkie, gdyż wiało mocniej niż w piosence Breakoutu „Kiedy byłem małym chłopcem”.
Niestety ten sam wiatr przyczynił się do wypadku na treningu rowerowym jednego z naszych kolegów z zespołu. Bardzo dziękuję za okazane zainteresowanie, troskę i chęć pomocy ze strony pozostałych zawodników. Jesteśmy zbudowani postawą naszego teamu i cieszymy się, że nie jest nam obcy naturalny i bezinteresowny odruch wsparcia.
Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!
Sport2freedom
19/04/2026
Ceny ropy naftowej przeżywają istny rollercoaster, ale przy tym, co działo się w teamie Sport2freedom w ten weekend — ropa jest nudna jak „Śmierć w Wenecji”.
Vamos!!! Tomasz Zastawny startuje w Walencji na dystansie 70.3 IM i melduje się na mecie ze swoją życiówką! I nie ma tu mowy o żadnym przypadku. Difficult training — easy race. Easy training — difficult race!!! Te quitamos el sombrero! 🎩
El sábado!!! Wspólny bieg ekipy na Parkrunie Ursynów. Nie padły żadne życiówki, chociaż umęczyliśmy się niemiłosiernie. Ale nie samymi życiówkami człowiek żyje — droga do ich osiągania jest o wiele bardziej pociągająca!
El domingo!!! Trening zakładkowy ekipy na Gassach. I to był prawdziwy sztos!!! Było tak mocno, że kwas wylewał się uszami, a starsze modele Garmina były zdziwione, że można kręcić takie waty. 😅
A na dokładkę Bartosz Stańczak przepuszcza sześciu zawodników w Rumii, aby wreszcie poczuć smak siódmego — magicznego miejsca na zawodach rangi Mistrzostw Polski. Bartosz to prawdziwy dżentelmen — taki, o którym Zbigniew Wodecki mógłby powiedzieć: „uśmiecha się tak, aby nikogo nie zranić”.
Make your weekend extraordinary.
Make yourself Sport2freedom.
16/04/2026
Kiedy skończył projektować trasę o wdzięcznej nazwie TORO CORRIDO, uśmiechnął się w duchu 😊 i pomyślał o tych, którzy potencjalnie zmierzą się z nią dwa tygodnie później na obozie triathlonowym Sport2freedom na Teneryfie.
Wiedział, że trasa o długości niemal 200 km i przewyższeniach sięgających 5000 m jest praktycznie niemożliwa do zrealizowania po całym tygodniu intensywnych treningów 🚴♂️. Jednak największą satysfakcję czerpał z faktu, że sam nigdy nie będzie musiał się z nią zmierzyć.
To trochę tak, jakbyś miał wymyślić trzynastą pracę Herkulesa — trudniejszą od wszystkich poprzednich — a następnie usiąść na trybunach i spokojnie się jej przyglądać 😏.
Autor trasy — bo o nim mowa — trzy tygodnie później mocno posiwiał w chwili, gdy zrozumiał, że następnego dnia stanie naprzeciw potwora, którego sam stworzył… 😅 W dodatku w towarzystwie kolegów reprezentujących poziom kolarski godny najgroźniejszych gladiatorów ⚔️ (a więc o tlenie — zapomnij).
Dlaczego była to podróż życia? ✨ Ile wypiliśmy kaw bom bon? ☕ Jak smakują frytki z żelem energetycznym? 😄 Co oznacza poczwórna blokada Wojtka? Czy na wysokości 2300 m n.p.m. Teide prezentuje się inaczej? ⛰️ Jak wyglądają La Palma i La Gomera, wyłaniające się z oceanu chmur, nad którymi jedziesz na rowerze? 🌊 I wreszcie — dlaczego byliśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie, kiedy w "kanaryjskich" ciemnościach wróciliśmy do hotelu? 🌙
Amigos — what happens in Tenerife stays in Tenerife. 😎 Adrenalina, sport i kawa bom bon tylko na wyjazdach ze Sport2freedom.
Be like Teide — monumental and strong. 💪 Be Sport2freedom.
12/04/2026
Ależ nam dziś piękne interwałki zapodał nasz trenejro bez socjali! 😄
Normalnie dostałby za to serduszka i kudosy, gdyby tylko na tych socjalach był… ❤️👏
Ale ponieważ nasz guru jest jak założyciel Bitcoina i w zasadzie nie wiadomo, czy on w ogóle istnieje, czy może sami żeśmy go wymyślili 🤔 — zostają nam tylko wspomnienia mocnych wrażeń z dzisiejszego sprintowania.
A garminowy „grzebień” chyba najlepiej ilustruje to, co się dziś na tej Agrykoli podziało 📈🔥
Be fast like „natychmiast”. Be Sport2freedom. 🚀
09/04/2026
Nie minął jeszcze tydzień od powrotu ekipy Sport2freedom z Teneryfy, a wspomnienia wciąż są jak żywe obrazy, które zostaną z nami na długo. Trasy rowerowe, które pokonaliśmy w trakcie tygodniowego pobytu, można podzielić na dwie grupy: te piękne oraz te, które pamięta się do końca życia. 🌏📸
I to właśnie kilka perełek z tej drugiej kategorii chcielibyśmy Wam przedstawić w najbliższym czasie na naszych „socjalach”. Dziś kilka słów o trasie legendarnej: Masca! ⛰️
Trasa bierze swoją nazwę od wioski Masca, słynącej ze swojego spektakularnego położenia. Zlokalizowana na północnym zachodzie wyspy osada otoczona jest przez egzotycznie zielone, strome zbocza o ostrych konturach skał. Prowadzą do niej serpentyny godne słynnej przełęczy Stelvio, oferując niewyobrażalne wręcz przewyższenia. 🚵♂️🌀
Cała wyprawa liczyła 120 km, ale co najważniejsze – ponad 3000 m całkowitego wzniosu. 🔥
Wystartowaliśmy z naszej bazy w Los Cristianos. Przebijając się przez aglomeracje Las Americas i Adeje, pokonaliśmy około 20 km podjazdu do miejscowości Chio (która ze względu na nasze częste wizyty stała się już obozowym „wiralem”). 🏁
Z Chio, będącego klasycznym punktem postojowym przed atakiem na Teide, rozpoczęliśmy stromą wspinaczkę do Arguayo, zwieńczoną ostrym i krętym zjazdem do Santiago del Teide. To właśnie stąd ruszyła egzotyczna i niezwykle wymagająca pętla, wiodąca przez: Masca, El Palmar, Buenavista del Norte, Los Silos, El Tanque oraz Erjos, aż do powrotu do Santiago del Teide. Droga powrotna do bazy była już lustrzanym odbiciem początkowego etapu. 🔄🛣️
Jeżeli Wasze oczy są wrażliwe na piękno natury, koniecznie zabierzcie ze sobą chusteczki – poziom wzruszenia jest gwarantowany. 🥹 Dziewicza przyroda, zapierające dech w piersiach widoki, egzotyka i potężny wysiłek na krętych podjazdach sprawiły, że to wspólne doświadczenie z grupą przyjaciół z teamu wpisało się na stałe do repertuaru najpiękniejszych chwil w naszym życiu. 🤝💛
Zdecydowanie polecamy tę trasę, zaznaczając jednak, że warto zarezerwować na nią od 5 do 8 godzin, dbając o zapas izotoników i żeli energetycznych. 🍼⚡ A słynną kawę bom bon wypijecie w anturażu natury, którego nie da się zapomnieć. 😊☕
Co dalej? ⏳ Już niedługo opis trasy, która okazała się prawdziwym rowerowym monstrum: prawie 200 km długości i 4500 m wzniosu. Trasa o skromnej nazwie... Toro Corrido. 🐂👹
Stay focused and healthy. Stay Sport2freedom. 👊💪
06/04/2026
Kolejny egzotyczny punkt na mapie obozów triathlonowych Sport2freedom został odblokowany. I to w jakim stylu!
Teneryfa dała się poznać zarówno od strony turystycznego, bardziej wysuszonego południa, jak i egzotycznej, przepełnionej zielenią, zapachem kwiatów i malowniczymi serpentynami północy. 🌿
Podjazdy na Teide dały możliwość górowania nad okresową calimą i podziwiania najwyższego, pięknie ośnieżonego szczytu w Hiszpanii – niemal na wyciągnięcie ręki. ⛰️
Treningi biegowe na promenadzie w Los Cristianos, pływanie na otwartym, olimpijskim basenie z podgrzewaną wodą czy jazda na wypożyczonych rowerach z najwyższej półki dodawały mocy treningom, których zdecydowanie nie brakowało.
W sumie, w trakcie tygodnia, zrobiliśmy:
– 600 km na rowerze 🚴♂️ (i ponad 10 tysięcy metrów przewyższeń),
– 35 km biegu 🏃♂️,
– 7 km pływania 🏊♂️.
Statystyki i okoliczności przyrody, choć imponujące, nie oddają jednak największej wartości tego wyjazdu.
To uczestnicy obozu – Ci, którzy nam zaufali i z nami wyjechali – są najcenniejszym komponentem tej przygody. Kombinacja doświadczenia życiowego, odwagi do podejmowania nowych wyzwań, walki ze swoimi słabościami, różnorodności, intelektu i autentycznego optymizmu była doświadczeniem na pograniczu odkrywania życia na nowo. ✨
I mówimy to bez fałszywej skromności czy pochlebstwa. Jesteśmy dumni z różnorodności naszego teamu, który dzięki swojej akceptacji, dojrzałości i otwartości na innych pozwala doświadczać czegoś znacznie cenniejszego niż „jedynie” egzotyczny i epicki obóz triathlonowy.
Pozwala mieć namacalny dowód na to, że prawdziwe relacje, budowane w atmosferze wspólnego hobby, są magią, która potrafi stać się rzeczywistością. ✨
More to come - Sport2freedom