Takemusu Aikido Warszawa

Takemusu Aikido Warszawa

Udostępnij

Dwa pierwsze tygodnie zajęć bezpłatne (na próbę). @Iwama @MorihiroSaito @UlfEvenas

Szkoła aikido tradycyjnego (Iwama). Ćwiczymy na poważnie, bawimy się przed i po treningu) Zajęcia na Bemowie i Pradze Północ. Ćwiczymy również z drewniana bronią (bokken, jo, tanto).

03/06/2026

Głosujemy za!

Czy Twoje nastoletnie dziecko ma takie miejsce, gdzie może bezpiecznie spotkać się ze znajomymi po szkole? 🤔

W naszej synergicznej kamienicy przy ul. Markowskiej 16 prowadzimy Miejsce Aktywności Lokalnej (MAL), w którym organizujemy m.in. zajęcia sportowe, edukacyjne, ale też spotkania dla mieszkańców. Jest to przestrzeń otwarta na relacje i rozwój, bez względu na wiek 💬

Chcemy jeszcze mocniej wspierać młodych i rozwijać dla nich tę przestrzeń, bo wiemy, jak bardzo potrzebują bezpiecznych, bezpłatnych miejsc do bycia . Dlatego zachęcamy Cię do oddania głosu w budżecie obywatelskim na projekt „Warszawa dla młodych – otwarte, bezpłatne przestrzenie i spotkania dla nastolatków” ✅

👉 1–15 czerwca 2026 – wybierz pomysły dla Warszawy
👉 Zagłosuj na projekt ogólnomiejski: https://bo.um.warszawa.pl/processes/na-rok-2027/f/14/projects/34621

Dlaczego to ważne?

Budżet obywatelski daje mieszkańcom realny wpływ. To warszawiacy zgłaszają pomysły i decydują, co powstanie w ich okolicy. Głosować może każdy, bez względu na wiek.

Co zmieni ten projekt?

❤️ więcej przestrzeni do spotkań i budowania relacji
📴 realna alternatywa dla „czasu w sieci”
🎨 rozwój pasji i kompetencji młodych
🏫 lepsze wykorzystanie lokalnych miejsc i instytucji

Wiemy też, że takie inicjatywy to proces, który wymaga zaangażowania. Właśnie dlatego Twój głos ma znaczenie! Działajmy . Twórzmy rozwiązania.

💬 Dajmy młodym przestrzeń, której potrzebują.
🗳️ Zagłosuj i podaj dalej!

02/06/2026

Dojo Markowska w akcji (with a little help of Konarskiego’s friends)😇
Bezpłatny kurs podstaw AIKIDO

15/05/2026

Już 30.05 nasze ostatnie spotkanie w ramach Ken tai jo. Kurs kompleksowy. A ostatnio było tak …

13/05/2026

Yari (槍) - prawdziwa broń wojen samurajskich. I dlaczego mit podmienił ją na katanę?

Katana była duszą samuraja. Wakizashi – jego honorem. Ale yari była jego bronią na polach bitew.

Pisałem już o katanie – mieczu (lub, jeśli wolisz: szabli), który samuraj polerował w ciszy, nadawał synowi w obrzędzie pełnoletności, czcił jak relikwię i stawiał w najbardziej wyeksponowanym, honorowym miejscu w domu. Pisałem o wakizashi, krótszym towarzyszu czekającym za pasem na ostatnią decyzję, tę, którą każdy wojownik musiał umieć podjąć sam wobec siebie. Pisałem o samurajskich napierśnikach dō i gniewnych maskach men yoroi, o banerach na drzewcach dostojnych i ozdobnych, o tsubie ozdobionej misternymi wzorami, których nikt poza właścicielem nigdy nie miał obejrzeć z bliska. Wiele z tego jednak jest bardziej rekwizytami czasu pokoju. Rzeczy, które się polerowało, eksponowało, którym nadawało się imiona. Dziś sprawdzimy, co samuraj naprawdę trzymał w rękach, kiedy szedł zabijać i ginąć, w czasach, gdy był jeszcze żołnierzem, nie urzędnikiem.

Bo oto poranek 21. dnia 5. miesiąca 3. roku ery Tenshō (28 czerwca 1575 roku), równina Sh*taragahara w prowincji Mikawa. Mgła odsłania las drewnianych palisad, za którymi wciśnięci jeden obok drugiego stoją mężczyźni. Nie samuraje w pełnej, błyszczącej zbroi z pięknymi katanami. Ashigaru, „lekkie nogi”, piechota werbowana przez Odę Nobunagę z wiosek prowincji Owari. W rękach trzymają drągi tak długie, że trudno przyjąć, iż to broń osobista, a nie element rusztowania. Sześć metrów od końca grotu do tylca. Las grotów. Zaraz, gdy słońce zalśni nad doliną, kawaleria doborowych bushi Takedy Katsuyoriego ruszy szarżą, którą cała ówczesna Japonia uznawała dotychczas za niezwyciężoną. Po dziewięciu godzinach z trzonu armii Takedy zostanie dziesięć tysięcy trupów, ośmiu z dwudziestu czterech generałów rodu i koniec mitu o jeździe pod znakiem czerwonego wachlarza. Większość tych trupów nie będzie miała na ciele rany od kuli ani od strzały. Będą to rany od pchnięć włóczni.

A jednak, gdy mówimy „samuraj”, widzimy katanę. Sześciometrowy drąg z grotem nie pasuje nam do obrazu, który mit rysuje wieczorem, gdy w domu kończymy „Siedmiu samurajów” Kurosawy i kładziemy się spać. Dlaczego? Co takiego stało się w czasach Edo, że broń, która faktycznie zabijała na polu bitwy, została wyrzucona z pamięci, a w jej miejsce wstawiono inną – tę, która zabijała znacznie rzadziej, ale za to wymagała lat treningu, była droga i pomagała odróżnić status społeczny jednego człowieka od drugiego? Sprawdźmy, co naprawdę robiła japońska yari w rękach wojownika – i kto, w jakim celu, ukradł jej miejsce w historii.

>> CZYTAJ DALEJ:
(Link do pełnego artykułu w komentarzu pod postem)

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Warsaw?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Telefon

Adres


Konarskiego 4A
Warsaw
01-355

Godziny Otwarcia

Wtorek 19:30 - 21:00
Czwartek 20:00 - 21:30
Sobota 10:00 - 11:30