28/05/2026
Gratulacje dla Marty.
Mimo wielu wątpliwości, odpuszczenia treningów, w wielkich trudach przyjścia na siłownię, odliczania czasu do jego zakończenia, wkurzania się na motywacyjne cytaty na ścianach siłowni, zderzenia ze ścianą gdy okazało się, że waga nie spadła tyle ile pierwotnie pokazywała (pomiar na dywanie nigdy nie jest najlepszym pomysłem), po samodzielne przychodzenie na siłownie, pilnowanie jedzenia, polubienie ćwiczeń 🫶
Aha, Marta odliczała też treningi, ile zostało do końca pakietu.
23, 17... 15... jeszcze tylko 5... Po ponowny zakup 24 treningów 😅
To naprawdę wielka przemiana, Marta zrobiła naprawdę DUŻO, by zbliżyć się do wymarzonego bikini, które założy w wakacje. Bo wiadomo, że ten cel był nadrzędny 😅
16/04/2026
Dzisiejszy post będzie pochwalno-motywująco-doceniający.
Ania – bo to ona jest bohaterką dzisiejszego wpisu – przyszła do mnie w październiku wraz z mężem (hej, Marek!), by zrobić sportową formę, głównie pod wyjazd na narty, który miał się odbyć na początku 2026 roku. Praca miała trwać maksymalnie 3 miesiące.
Podczas wywiadu dowiedziałem się, że Ania z Markiem potrzebują głównie zrobić tzw. core – wzmocnić mięśnie przykręgosłupowe, poprawić stabilizację ciała i ogarnąć wszystko, co będzie potrzebne na nartach, by wyciągnąć z wyjazdu jak najwięcej. To zapaleni narciarze, więc o leżeniu w bólach nie było mowy.
***
Nie chcę zdradzać całej historii, ale wszystko potoczyło się nieszczęśliwie i wyjazd nie doszedł do skutku (hej, Marek!). Ania jednak ćwiczyła dalej.
Mijał czas – ćwiczymy dalej core, przeplatamy treningi wzmacniające z treningami siłowymi i od jakiegoś czasu zaczęło dziać się coś bardzo ciekawego i przyjemnego.
Dzięki ogromnej pracy na siłowni oraz sumienności w domu Ania zaczęła dostrzegać zmianę w swoim ciele.
Odchudzanie nie było początkowym celem – miało być raczej skutkiem ubocznym naszej walki o dobrą formę pod narty, a tu proszę.
Mija 6 miesięcy – Ania jest w ciągłym treningu, nie spinamy się mocno na gubienie wagi, a efekty są bardzo dobre.
Ania dźwiga duże ciężary, a potencjał jest na znacznie więcej. Z osoby, która raczej nie pałała do siłowni czystą miłością, stała się kimś, kto dalej jej nie kocha, ale wie, że aktywność jest ważna. Ma silny charakter i – mimo że czasem się nie chce – przychodzi i dźwiga kilogramy z uśmiechem na ustach.
Bądź jak Ania!
12/03/2026
Tak zwany trening domowy. Zdjęcie przy okazji nagrywania materiałów dot. zamkniętej klatki, bólu pleców itd. 😅
Lubicie ćwiczyć w domu? Ja osobiście wolę wyjść
03/03/2026
Hej! Jeśli od jakiegoś czasu myślisz by zacząć się ruszać. Chcesz
➡️ Wygrać z bólem pleców i szyi
➡️ Zrzucić zalegające kilogramy i wysmuklić sylwetkę
➡️ Poprawić swoje zdrowie, kondycję i wzmocnić swoje kości
➡️ Nauczyć się korzystać ze sprzętu na siłowni
To teraz jest bardzo dobra okazja ❗
Jest jeszcze kilka dostępnych terminów na pod moim okiem 🔥
poniedziałek:
11:10, 15:30
środa:
11:00, 15;30, 16:30
czwartek:
14:00, 15:00, 16:30
piątek
11:00, 13:00
wtorek:
do ustalenia.
Napisz wiadomość prywatną lub skomentuj, a odezwę się na priv
❗ Znasz kogoś kto potrzebuje trenera? Udostępnij!
12/01/2026
Jedna, bardzo wartościowa wiadomość od jednej z Pań, z którą mam przyjemność pracować. Trening to nie tylko ostra praca nad formą, ale też rozmowa, wyrozumiałość do słabszego czasu osoby trenującej, spokój i empatia.
03/04/2025
To był dobry dzień! na stadionie lekkoatletycznym, nie na orliku, tylko na pełnowymiarowej bieżni. To jest to!