Piesciarze

Piesciarze

Udostępnij

11/05/2026

11.05.2006 zmarł się jeden z najwybitniejszych pięściarzy lat 50/60’, były mistrz wagi ciężkiej, - Floyd Patterson

Floyd Patterson urodził się 4 stycznia 1935 roku w Waco w Karolinie Północnej, ale wychowywał się w trudnych warunkach w nowojorskim Brooklynie. Był nieśmiałym dzieckiem, często wpadającym w kłopoty. Jego życie zmieniło się, gdy trafił do Wiltwyck School for Boys, placówki dla trudnej młodzieży. Tam zaczęto zwracać uwagę na jego potencjał sportowy. Patterson zaczął boksować w wieku czternastu lat i trenował w siłowni Bedford-Stuyvesant Boxing Association. W tym czasie został zauważony przez znanego szkoleniowca Cus’a D’Amato.

Jako amator Floyd szybko odnosił sukcesy, zdobywając w 1952 roku złoty medal olimpijski w wadze średniej na igrzyskach w Helsinkach. Miał wtedy zaledwie 17 lat. Jego szybkość, refleks i unikalny styl defensywny, tzw. peek-a-boo (ręce wysoko chroniące głowę, pozwalające na szybkie uniki i kontrataki), czyniły go wyjątkowym zawodnikiem.

Patterson przeszedł na zawodowstwo w grudniu 1952 roku, mając zaledwie 17 lat. Pod czujnym okiem D’Amato szybko wspinał się po szczeblach kariery. W 1956 roku, po ogłoszeniu sportowej emerytury przez Rocky’ego Marciano, pas mistrza świata wagi ciężkiej stał się wakujący. Floyd, mając 21 lat, stanął do walki o tytuł z Archiem Moorem i wygrał przez nokaut w 5. rundzie, stając się najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej w historii (rekord ten został pobity dopiero przez Mike’a Tysona w 1986 roku, również wychowanka D’Amato).

Jednymi z najsłynniejszych walk Pattersona były pojedynki z szwedzkim pięściarzem Ingemarem Johanssonem. W pierwszej walce w 1959 roku Patterson stracił pas mistrzowski, ku zaskoczeniu wszystkich przegrywając przez nokaut w 3. rundzie. Rok później doszło do rewanżu, w którym Floyd zrewanżował się w spektakularny sposób, nokautując Johanssona w 5. rundzie. Dzięki temu został pierwszym pięściarzem w historii, który odzyskał tytuł mistrza świata wagi ciężkiej. W trzecim starciu w 1961 roku Patterson ponownie triumfował, wygrywając przez nokaut.

W 1962 roku Floyd Patterson mimo sprzeciwu swojego szkoleniowca, zmierzył się z potężnym Sonny’m Listonem. Liston był uważany za niezwyciężonego, a Floyd przegrał przez nokaut w pierwszej rundzie. Rok później w rewanżu historia się powtórzyła, Patterson znów przegrał w pierwszej rundzie. Te porażki oznaczały koniec jego dominacji w wadze ciężkiej. Ciekawym faktem jest to że Pattersona przed pojedynkiem z Listonem ostrzegał również sam prezydent USA, John F Kennedy.

Po tych porażkach Patterson popadł w depresję. Jednak ostatecznie wyzdrowiał i zaczął znów wygrywać walki, w tym największe zwycięstwa nad Eddiem Machenem i George'em Chuvalo ; walka z Chuvalo zdobyła nagrodę The Ring za „ Walkę Roku. W kolejnych latach w dalszym ciągu walczył z czołówką wagi ciężkiej (W tym dwukrotnie z Muhammadem Alim) lecz już nigdy więcej nie sięgnął po pas mistrzowski.

Karierę zawodową zakończył w 1972 roku, po drugiej przegranej z Alim. Bilans jego walk wynosi 55 wygranych, 8 przegranych oraz 1 remis.

Floyd Patterson był znany z unikalnego stylu walki peek-a-boo, który charakteryzował się szybkim poruszaniem się na nogach, mocnymi kontratakami i wyjątkową defensywą. Cus D’Amato odegrał kluczową rolę w rozwoju tego stylu, który sprawiał, że Floyd był trudnym rywalem dla każdego przeciwnika.

Po zakończeniu kariery w 1972 roku Floyd Patterson poświęcił się pracy trenerskiej i działalności społecznej. Założył ośrodek treningowy w New Paltz w stanie Nowy Jork, gdzie pomagał młodym ludziom z trudnych środowisk.

Na emeryturze on i Ingemar Johansson zostali dobrymi przyjaciółmi i co roku latali przez Atlantyk, aby się odwiedzać. Przez dwie kadencje pełnił funkcję przewodniczącego New York State Athletic Commission. W 1991 roku został również przyjęty do Międzynarodowej Galerii Sław Boksu

Jego adoptowany syn, Tracy Harris Patterson , był mistrzem świata w boksie w latach 90. i był trenowany przez Floyda przez część jego kariery. Są pierwszym ojcem i synem, którzy zdobyli tytuły mistrza świata w boksie.

Floyd zawsze pozostawał skromnym i pokornym człowiekiem, cieszącym się szacunkiem w środowisku bokserskim. Zmagał się jednak z problemami zdrowotnymi, w tym demencją, która była wynikiem wielu lat spędzonych w ringu. Zmarł 11 maja 2006 roku w wieku 71 lat.

Floyd Patterson o boksie - „To jak zakochanie się w kobiecie. Może być niewierna, może być podła, może być okrutna, ale to nie ma znaczenia. Jeśli ją kochasz, pragniesz jej, nawet jeśli może ci wyrządzić wiele krzywd. Tak samo jest ze mną i boksem. Może wyrządzić mi wiele krzywd, ale i tak go kocham”

09/05/2026

To była jedna z tych walk, które przypominają, dlaczego kochamy boks.

Daniel Dubois wrócił z desek, przetrwał piekło i zatrzymał Fabio Wardleya w brutalnym, wyniszczającym thrillerze, który już teraz wielu nazywa kandydatem do walki roku.

Wardley zaczął znakomicie i kilka razy poważnie naruszył Duboisa, ale ten pokazał charakter mistrza. Z rundy na rundę przejmował kontrolę, aż w końcu złamał rywala w 11. rundzie.

Dubois udowodnił, że po porażkach można wrócić silniejszym. Wardley mimo przegranej zyskał jeszcze większy szacunek kibiców za niesamowitą odporność i wolę walki.

Boks w najlepszym wydaniu.

09/05/2026

09.05.1957 Urodził się Kazimierz Adach, brązowy medalista igrzysk olimpijskich w Moskwie i wielokrotny medalista mistrzostw Polski

Kazimierz Piotr Adach dorastał w Ustce, gdzie od najmłodszych lat interesował się sportem. Początkowo grał w piłkę nożną z braćmi, jednak przełomowym momentem była dla niego transmisja finału bokserskiego Jerzego Kuleja na igrzyskach w Meksyku w 1968 roku. Zainspirowany zwycięstwem Kuleja, 11-letni Kazimierz postanowił zostać bokserem. Wkrótce rozpoczął treningi w klubie Czarni Słupsk, gdzie jego talent szybko został dostrzeżony przez trenera Aleksego Antkiewicza, dwukrotnego medalistę olimpijskiego.   

Adach przez całą karierę walczył w wadze lekkiej (do 60 kg), osiągając imponujący bilans 309 walk, z których 275 wygrał, 6 zremisował, a 28 przegrał.

Największym sukcesem Adacha było zdobycie brązowego medalu na igrzyskach olimpijskich w Moskwie w 1980 roku. W drodze do półfinału pokonał kolejno reprezentantów Laosu, Tanzanii i Rumunii. W półfinale zmierzył się z Kubańczykiem Angelem Herrerą, przegrywając na punkty 0:5. Mimo porażki, jego postawa została doceniona, a brązowy medal był pierwszym olimpijskim krążkiem zdobytym przez zawodnika ze Słupska. 

🇵🇱 Inne osiągnięcia
- Trzykrotny mistrz Polski (1982–1984)
- Trzykrotny wicemistrz Polski (1979–1981)
- Dwukrotny zwycięzca Turnieju im. Feliksa Stamma (1982, 1983)
- Uczestnik Mistrzostw Europy w Tampere (1981) i Mistrzostw Świata w Monachium (1982)
- Dziesięciokrotny reprezentant Polski w meczach międzypaństwowych

Po zakończeniu kariery zawodniczej Adach pozostał związany z boksem. W latach 1985–1986 walczył w niemieckim klubie Bavaria Landshut, a po powrocie do Polski został trenerem Czarnych Słupsk. W 2001 roku objął funkcję prezesa klubu, którą pełnił do 2015 roku, po czym został jego honorowym prezesem. 

Po przejściu na emeryturę Adach poświęcił się rodzinie i pasji do biegania. Uczestniczył w maratonach, osiągając najlepszy czas 3 godziny i 23 minuty. Brał również udział w wirtualnych biegach na 5 i 10 km, rywalizując z młodszymi zawodnikami. 

Jego sukcesy przyczyniły się do rozwoju boksu w Słupsku i całym regionie Pomorza. Jako zawodnik, trener i działacz sportowy, pozostawił trwały ślad w historii polskiego pięściarstwa.

08/05/2026

Wiosną 1953 roku Mistrzostwa Europy w Boksie stały się czymś więcej niż tylko sportowym turniejem. Dla powojennej Polski były symbolem dumy, charakteru i walki o prestiż. Na warszawskim ringu drużynę prowadził legendarny trener Feliks Stamm, człowiek, który stworzył potęgę polskiego boksu.

Atmosfera była gorąca, tym bardziej że mistrzostwa odbywały się w hali Warszawskiego Gwardii. Gdy polski pięściarz stawał naprzeciw zawodnika z ZSRR, hale wrzały. Z trybun niosło się głośne „bij Ruska!”, a publiczność traktowała te pojedynki niemal jak narodową sprawę. Wśród reprezentantów Polski był też skromny, niezwykle twardy zawodnik, Józef Kruża.

I właśnie jego historia stała się jedną z najbardziej poruszających opowieści w dziejach polskiego sportu.

Tuż przed finałem Kruża otrzymał tragiczną wiadomość. Jego żona urodziła pierwszego syna, ale dziecko zmarło po dwóch dniach. Dla każdego byłby to cios nie do uniesienia. Koledzy z kadry namawiali go, by wycofał się z walki. Nikt nie miałby do niego pretensji. On jednak postanowił wejść do ringu.

Naprzeciw niego stanął reprezentant Związku Radzieckiego, Alexandr Zasuchin, mistrz siedemnastu republik radzieckich, zawodnik piekielnie silny i doświadczony. Wydawało się, że Kruża jest zbyt rozbity psychicznie, by wytrzymać taki pojedynek. A jednak właśnie wtedy stoczył walkę życia.

Od pierwszego gongu szedł do przodu. Nie kalkulował, nie uciekał, nie boksował zachowawczo. Wymieniał cios za ciosem, jak człowiek, który cały ból i rozpacz zamienił w sportową furię. Już w pierwszej rundzie pękł mu łuk brwiowy. Krew spływała po twarzy, ale walczył dalej.

Kruża zacisnął jednak zęby i dalej nacierał na rywala. Publiczność szalała. Każdy cios P***ka wywoływał eksplozję emocji na trybunach.

Po trzech niezwykle brutalnych rundach sędziowie ogłosili werdykt, zwycięstwo Józefa Kruży. Polska hala wybuchła euforią. Kruża zdobył złoty medal mistrzostw Europy i został jednym z bohaterów turnieju.

Tamte mistrzostwa okazały się wielkim triumfem biało-czerwonych. Polacy zdobyli aż dziewięć medali: pięć złotych, dwa srebrne i dwa brązowe, deklasując resztę Europy.

Po zakończeniu mistrzostw wrócił do domu i razem z rodziną pochował swojego synka. Chłopiec otrzymał imię Henryk, na cześć Henryka Niedźwiedzkiego.

To historia nie tylko o sporcie. To opowieść o człowieku, który wszedł do ringu z sercem rozdartym po stracie dziecka i mimo niewyobrażalnego bólu znalazł w sobie siłę, by zostać mistrzem Europy.

06/05/2026

„Brak przebaczenia zżera cię od środka i wysysa z twojego życia całą radość. Za każdym razem, gdy siadasz do smacznego śniadania, w twojej głowie pojawia się osoba, której nienawidzisz. Nie możesz cieszyć się posiłkiem, bo cały czas myślisz o tym, co ci zrobiła. Reszta dnia też jest zrujnowana, bo twój wróg mieszka w twojej głowie. Jeśli wybierzesz się na przejażdżkę rowerem wodnym, żeby się zrelaksować, nie dasz rady wykonać dwóch ruchów wiosłami bez myśli: ‘Nie mogę uwierzyć, że mnie tak zdradziła. Nigdy jej nie wybaczę!’ Tymczasem osoba, której nienawidzisz, nie ma o niczym pojęcia. Jedyną osobą, która cierpi, jesteś ty”

~George Foreman

06/05/2026

06.06.1937 Urodził się jeden z najbardziej tragicznych i symbolicznych bohaterów historii boksu – Rubin Carter

Rubin „Hurricane” Carter przyszedł na świat 6 maja 1937 roku w Paterson w stanie New Jersey, w Stany Zjednoczone. Dorastał w trudnym środowisku, naznaczonym przemocą, ubóstwem i napięciami rasowymi. Już jako nastolatek miał konflikty z prawem, w wieku 14 lat trafił do poprawczaka za napaść. Uciekł stamtąd, a następnie wstąpił do armii, gdzie zaczął trenować boks i po raz pierwszy poczuł, że może odmienić swoje życie.

Po powrocie do cywila kontynuował karierę pięściarską. Jego styl był niezwykle agresywny, dynamiczny, oparty na sile i szybkości, co przyniosło mu przydomek „Hurricane”. Carter szybko wspinał się w rankingach wagi średniej, nokautując wielu rywali i zdobywając uznanie kibiców oraz ekspertów.

W szczytowym momencie kariery uchodził za jednego z najgroźniejszych pretendentów do tytułu mistrza świata. W 1964 roku stanął do walki o pas, jednak przegrał z Joey Giardello. Mimo to jego pozycja w światowym boksie była ugruntowana, był zawodnikiem z czołówki.

W 1966 roku życie Cartera zmieniło się dramatycznie. Został aresztowany i oskarżony o potrójne morde**** w barze w Paterson. Proces od początku budził ogromne kontrowersje, opierał się na wątpliwych zeznaniach i był przesiąknięty rasizmem. Carter, mimo braku twardych dowodów, został skazany na potrójne dożywocie.

Spędził w więzieniu blisko 20 lat. W tym czasie nie przestał walczyć, już nie w ringu, lecz o sprawiedliwość. Napisał autobiografię, w której opisał swoją historię i niesłuszne skazanie. Książka stała się fundamentem walki o jego uniewinnienie.

Jego sprawa odbiła się szerokim echem na całym świecie. W jego obronie zaangażowały się znane postacie, m.in. Bob Dylan, który napisał słynną piosenkę Hurricane, muzyczny manifest przeciwko niesprawiedliwości. Do protestów przyłączył się także Muhammad Ali, jeden z największych sportowców w historii, który publicznie wspierał Cartera i domagał się jego uwolnienia.

Moment przełomowy – sąd federalny (1985)

Po niemal 20 latach od skazania, sprawa trafiła do sądu federalnego w ramach tzw. habeas corpus (wniosku o zbadanie legalności uwięzienia). 7 listopada 1985 roku sędzia federalny H. Lee Sarokin wydał przełomowy wyrok w sprawie Carter v. Rafferty.

Jego decyzja była bezprecedensowa i bardzo ostra w tonie. Uznał, że:

-proces Cartera był skażony rasizmem,
-prokuratura ukrywała dowody korzystne dla obrony,
-a cała sprawa była oparta bardziej na uprzedzeniach niż faktach.

W uzasadnieniu padły słowa, które przeszły do historii:

skazanie było oparte na „rasizmie, a nie rozumie” oraz „ukrywaniu, a nie ujawnianiu dowodów”

Sąd stwierdził też, że ława przysięgłych mogła zostać nakłoniona do uznania winy ze względu na rasę oskarżonych, a jednocześnie nie miała dostępu do informacji, które mogły ich oczyścić

Sędzia wskazał konkretne, poważne uchybienia:

-Złamanie zasady Brady (Brady v. Maryland) – prokuratura nie ujawniła wyników testu wykrywacza kłamstw głównego świadka, który był niewiarygodny
-opieranie aktu oskarżenia na teorii „rasowej zemsty”, co było manipulacją emocjami ławy przysięgłych
-wykorzystanie świadka (Alfred Bello), którego zeznania były zmienne, sprzeczne i prawdopodobnie wymuszone

To wszystko sprawiło, że według sądu, proces nie spełniał podstawowych standardów konstytucyjnych.

Dzień po decyzji, 8 listopada 1985 roku, Carter opuścił więzienie jako wolny człowiek

Choć nigdy nie wrócił już do zawodowego boksu, jego historia stała się symbolem walki z niesprawiedliwością systemu. W uznaniu jego postawy i sportowego dorobku otrzymał honorowe wyróżnienie od World Boxing Council (WBC), które podkreślało jego znaczenie dla historii boksu.

Po wyjściu z więzienia Carter poświęcił się działalności społecznej. Pomagał niesłusznie skazanym, działał na rzecz reformy wymiaru sprawiedliwości i stał się inspiracją dla wielu ludzi na całym świecie.

Jego życie zostało przeniesione na ekran w filmie The Hurricane z Denzel Washington w roli głównej, produkcji opartej na jego autobiografii, napisanej jeszcze w więzieniu.

Rubin Carter zmarł w 2014 roku, pozostawiając po sobie historię znacznie większą niż sport.

05/05/2026

05.05.1968 Urodził się najbardziej utytułowany pięściarz w historii Polskiego boksu zawodowego - Dariusz Michalczewski

Dariusz Tomasz Michalczewski urodził się 5 maja 1968 roku w Gdańsku. Dorastał w robotniczej rodzinie w trudnych realiach PRL-u. Już jako młody chłopak wykazywał wielką energię, zadziorność i sportowy zapał. Początkowo trenował piłkę nożną, ale szybko odnalazł swoje powołanie w boksie. Trenował w klubie Stoczniowiec Gdańsk, gdzie jego talent dostrzegli trenerzy, a jego styl ofensywny i zadziorny, wyróżniał się już wtedy.

Jako amator stoczył około 140 walk, z których przegrał jedynie 11. Reprezentował Polskę, zdobywając m.in. srebrny medal na Mistrzostwach Europy juniorów i brąz na Mistrzostwach Europy seniorów. W 1988 roku, podczas zagranicznego zgrupowania kadry narodowej w RFN, postanowił nie wracać do Polski – podjął ryzyko i uciekł, pozostając na Zachodzie. Była to decyzja dramatyczna, oznaczająca odcięcie się od rodziny i ojczyzny, ale dała mu szansę na prawdziwą karierę zawodową.

W Niemczech szybko podpisał kontrakt z prestiżową grupą Universum Box-Promotion. Trenował pod okiem Fritza Sdunka i zadebiutował zawodowo w 1991 roku. Od początku jego styl – agresywny, silny fizycznie, oparty na presji i ciosach na korpus – przyciągał uwagę kibiców.

Już w 1994 roku sięgnął po tytuł mistrza świata WBO w wadze półciężkiej, pokonując Leeonzera Berbera. W tym samym roku zdobył też pas WBO w wadze junior ciężkiej, zostając pierwszym w historii pięściarzem, który dzierżył jednocześnie dwa tytuły w różnych kategoriach wagowych.

Najważniejsze walki i dominacja w wadze półciężkiej

Michalczewski zdominował wagę półciężką w latach 90. i na początku XXI wieku. Pokonał wielu znakomitych rywali, m.in.:
• Graciano Rocchigianiego – dwukrotnie, w pojedynkach o tytuł WBO i liniowy mistrzowski pas.
• Virgila Hilla – byłego mistrza WBA i IBF, dzięki czemu zjednoczył pasy WBO, WBA i IBF.
• Montella Griffina – niepokonanego wcześniej Amerykanina, który wcześniej pokonał Roya Jonesa Jr. przez dyskwalifikację.

Łącznie Michalczewski obronił pas WBO aż 23 razy, co czyni go najdłużej panującym mistrzem tej federacji w historii wagi półciężkiej.

Przez lata spekulowano o hitowej walce z Royem Jonesem Jr., który był wówczas mistrzem WBC i uważany za najlepszego pięściarza tej kategorii. Obaj zawodnicy byli na szczycie – Michalczewski niepokonany w Europie, Jones dominujący w USA. Niestety, do walki nigdy nie doszło z powodu sporów promotorów, finansowych oczekiwań oraz niechęci Jonesa do wyjazdu do Niemiec. Dla wielu kibiców do dziś to jedna z największych niewykorzystanych szans w historii boksu.

Pierwszą porażkę Michalczewski poniósł dopiero w 2003 roku w swojej 49. walce, kiedy przegrał niejednogłośną decyzją z Julio Cesarem Gonzalezem. Stracił wtedy mistrzowski pas WBO., W 2005 roku wrócił na pojedynek z Tiozzo, który przegrał przez TKO. Był to jego ostatni występ w ringu. Po tej walce zakończył karierę.

W uznaniu za swoje osiągnięcia, Dariusz Michalczewski został uhonorowany przez WBO jako jeden z najwybitniejszych mistrzów w historii federacji. Wyróżniono go specjalnym pasem i tytułem „najważniejszego mistrza WBO wszech czasów” w wadze półciężkiej.

Po zakończeniu kariery zainwestował w rynek napojów energetycznych. Stworzył markę Tiger Energy Drink, która odniosła ogromny sukces komercyjny w Polsce. Dzięki niej Michalczewski stał się jednym z najlepiej zarabiających byłych sportowców w kraju.

Na sportowej emeryturze Michalczewski udzielał się społecznie, promował boks, organizował galę „Tiger Fight Night” oraz wspierał młodych zawodników. Mówił otwarcie o swoich błędach, także o walce z uzależnieniem od alkoholu, co przyniosło mu uznanie za szczerość i odwagę. Występował także w mediach i telewizji, m.in. w programach rozrywkowych i dokumentach.

02/05/2026

02.05.1989 Urodził się jeden z najwybitniejszych polskich pięściarzy ostatnich lat - Maciej Sulęcki

Sulecki rozpoczął swoją przygodę z boksem w wieku 11 lat w klubie Gwardia Warszawa pod okiem trenera Romana Misiewicza. Jako amator stoczył około 140 walk, z których wygrał 110. Trzykrotnie zdobywał tytuł Mistrza Polski Juniorów oraz brał udział w międzynarodowych turniejach, takich jak Mistrzostwa Europy Kadetów w 2005 roku na Węgrzech i Mistrzostwa Unii Europejskiej w 2009 roku w Danii. 

W trakcie kariery amatorskiej Sulęcki zdobywał medale na krajowych mistrzostwach, w tym brązowe medale Mistrzostw Polski Seniorów w latach 2008, 2009 i 2010. Jego doświadczenie na arenie międzynarodowej oraz solidne podstawy techniczne przygotowały go do przejścia na zawodowstwo.

Sulęcki zadebiutował na zawodowym ringu 19 czerwca 2010 roku w Kielcach, nokautując w pierwszej rundzie Adama Gawlika. W kolejnych latach odnosił sukcesy zarówno w Polsce, jak i za granicą. W 2013 roku zdobył pas mistrza Rzeczypospolitej Polskiej w wadze średniej, pokonując Łukasza Wawrzyczka. Rok później sięgnął po tytuł międzynarodowego mistrza Polski w wadze superśredniej po zwycięstwie nad Nicolasem Dionem. 

W listopadzie 2014 roku Sulęcki pokonał przez techniczny nokaut byłego mistrza Europy Grzegorza Proksę. W 2015 roku podpisał kontrakt z amerykańskim promotorem Alem Haymonem i rozpoczął występy w USA, gdzie odniósł m.in. zwycięstwa nad Darrylem Cunninghamem i Hugo Centeno Jr. 

W 2018 roku zmierzył się z Danielem Jacobsem, przegrywając jednogłośnie na punkty. W marcu 2019 roku pokonał Gabriela Rosado, zdobywając pas WBO International. W czerwcu tego samego roku stanął do walki o mistrzostwo świata WBO w wadze średniej z Demetriusem Andrade, przegrywając jednogłośnie na punkty. 

W kolejnych latach kontynuował karierę, odnosząc zwycięstwa m.in. nad Sashą Yengoyanem i Fouadem El Massoudim. W czerwcu 2023 roku pokonał Angela Hernandeza przez nokaut. W maju 2024 roku wygrał z Rowdym Legend Montgomerym, a w sierpniu tego samego roku przegrał przez nokaut z Diego Pacheco w walce o pasy WBC USA i WBO International w wadze superśredniej. W lutym 2025 roku zdobył pas mistrza WBC Silver wagi superśredniej, pokonując przez techniczny nokaut w dziesiątej rundzie Aliego Akhmedova.  

W listopadzie 2023 roku Sulęcki zadebiutował w organizacji FAME MMA, gdzie zmierzył się z Normanem Parke’em w walce na specjalnych zasadach łączących boks i K-1. Po pięciu rundach przegrał niejednogłośną decyzją sędziów. 

28 lutego 2025 roku Maciej „Striczu” Sulęcki odniósł spektakularne zwycięstwo w Astanie, pokonując przez techniczny nokaut w dziesiątej rundzie faworyta gospodarzy, Aliego Achmiedowa, i zdobywając wakujący pas WBC Silver w wadze superśredniej. P***k aż czterokrotnie posyłał rywala na deski, w tym już w ósmej sekundzie pierwszej rundy, co zaskoczyło wielu obserwatorów, którzy nie dawali mu większych szans przed pojedynkiem.

W czerwcu 2025 roku Sulecki przegrał przez Tko w rundzie 1 z Christianem Mbilim. Aktualny bilans Soleckiego wynosi 33 zwycięstwa i 4 porażki.

02/05/2026

02.05.1987 Urodził się czołowy Polski pięściarz, pretendent do pasa mistrzowskiego wagi Cruiser Mateusz Masternak

Mateusz Masternak, znany jako „Master”, to jeden z najbardziej utalentowanych polskich bokserów wagi junior ciężkiej. Urodzony w Iwaniskach, od najmłodszych lat wykazywał zainteresowanie sportami walki.  

Masternak rozpoczął treningi bokserskie w klubie KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. W wieku 15 lat przeniósł się do Wrocławia, gdzie kontynuował naukę i treningi w klubie Gwardia Wrocław pod okiem trenerów Mariusza Cieślaka i Grzegorza Strugały. W 2005 roku zdobył tytuł juniorskiego mistrza Polski w wadze średniej (75 kg), co zaowocowało powołaniem do kadry narodowej. Jego bilans amatorski to 61 zwycięstw w 70 walkach.  

Profesjonalną karierę rozpoczął w 2006 roku. Jego pierwsze cztery walki odbyły się w USA, jednak ze względu na problemy finansowe promotora wrócił do Polski. W 2007 roku podpisał kontrakt z grupą CENG AG. W kolejnych latach zdobywał kolejne tytuły, w tym młodzieżowego mistrza świata WBC w 2009 roku. W 2012 roku został mistrzem Europy federacji EBU, pokonując Juho Haapoję. Tytuł ten stracił w 2013 roku na rzecz Grigorija Drozda. Tytuł ponownie wywalczył w 2025 roku pokonując Joel Tambwe Djeko, lecz utracił go kilka miesięcy później na rzecz Viddala Riley’a.

W swojej karierze Masternak stoczył 57 walk, z których 50 wygrał (33 przez nokaut), a 7 przegrał.

Mateusz Masternak jest ceniony za swoje umiejętności techniczne, precyzyjne ciosy oraz zdolność do kontrolowania tempa walki. Jego styl opiera się na solidnej defensywie, umiejętnym poruszaniu się po ringu i skutecznym wykorzystywaniu kontrataków.

Master dziś obchodzi swoje 39 urodziny. Wszystkiego najlepszego, i powodzenia w dalszej karierze

02/05/2026

Naoya Inoue w kapitalnym, technicznym pojedynku pokonał Junto Nakatniego jednogłośną decyzją sędziów i obronił tytuł niekwestionowanego mistrza świata w wadze super koguciej.

01/05/2026

Adrien Broner wygląda dziś bardziej jak człowiek wołający o pomoc niż były mistrz świata.

W sieci pojawiło się niepokojące nagranie byłego mistrza czterech kategorii wagowych w boksie, Adriena Bronera , które wywołało reakcję w społeczności sportowej. Broner był transmitowany na żywo przez streamera DeenTheGreat i wygląda na to, że były mistrz został wykorzystany w filmie, gdy ewidentnie nie był w najlepszej formie. Słychać, jak Broner prosi o pieniądze i pomoc w zorganizowaniu przejazdu Uberem.

Jeszcze kilka lat temu Broner był typowany na następcę Mayweathera, mistrz świata w 4 kategoriach, gwiazda PPV i jeden z największych trash talkerów w sporcie. Dziś to człowiek bardzo pogubiony, wołający wręcz o pomoc.

Największe obawy wzbudził fragment transmisji z Las Vegas z 17 kwietnia. Bronerowi uniemożliwiono fizycznie wsiadanie za kierownicę po długiej nocy spędzonej na mieście. Wcześniej, podczas tej samej podróży, publikował na Instagramie filmy ze łzami w oczach, a na jednym z nich widać, jak ma problemy z zapamiętaniem imion wszystkich swoich dzieci.

Do sprawy postanowił odnieść się aktualny mistrz świata wagi półśredniej. Ryan w swoim poście na X, dał znać że jest gotów aby wesprzeć byłego mistrza czterech kategorii wagowych. Co ciekawe, wiele osób zwraca uwagę, że Ryan Garcia sam miał publiczne problemy mentalne i medialne kryzysy.

Pierwszy raz od dawna internet zamiast śmiać się z Bronera zaczął się nad nim litować

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Warsaw?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Adres


Warsaw
00-061