trenuj.jemy z Majkelem

trenuj.jemy z Majkelem

Udostępnij

Znajdziesz tu porady, zalecenia i ciekawostki z zakresu szeroko pojętego treningu i diety

03/09/2025

🚨 Nowy rozdział, nowa energia, nowy grafik! 🚨

Mam wiadomość dla tych z którymi widuję się na salach fitness – od dziś możecie spotkać mnie również w Total Fitness Bemowo! 🔥💪

👉 Startujemy już dzisiaj:
⏰ 16:30 – Pośladki & Brzuch 🍑🔥
⏰ 17:30 – Shape 🏋️
⏰ 18:30 – Pilates 🧘

Przychodzić, próbować, poczuć moc! 😎💪🤩
Zabierać znajomych, bo w grupie zawsze raźniej 😜

Do zobaczenia na sali! 🥳

26/04/2025

No i jakoś ostatnio mi nudno na treningach... Jest potrzeba trochę fun'u i challenge'u 😉😁

W takim razie zaczynamy 💪 Ostatnio po GT takie coś mi się przypomniało... Chyba gdzieś widziałem 🤔😉

Żeby nie poleciało w powietrze bez odzewu to małe, wstępne nominacje 😎
Kuba Podgórski bo mnie zainspirował
Grzegorz Pojmaj bo też mi coś ostatnio wysłał (i trzeba to zrobić)
Wojciech Smolarek bo wrzuca ostatnio rzeczy które też będę musiał spróbować 💪
Kamil Koszak bo jestem ciekaw formy 😉
Marta Kazmierczak bo musi dać radę 😁💪

Oczywiście oznaczanie innych mile widziane 😉

25/04/2025

Był challenge accepted i w końcu znalazłem na to czas 😅
Kuba Podgórski szukałem tego twojego postu ale nie mogłem znaleźć więc wrzucam osobno 😅
Oceń czy technika wystarczająca i czy zaliczone 😎😉

Photos from trenuj.jemy z Majkelem's post 19/01/2022

Buhahaha... 🤣😅
Miało być co tydzień a jest prawie co kwartał 😅 Ale jest! 💪

Nowa historyjka z serii PRAWDZIWE FITLAJF HISTORIE!
Tym razem historia zainspirowana lajfem Małego Koksika 💪💪

Dajcie znać co o tym myślicie. Nowy styl... Nowe techniki... 😎

Co do historii, to .... "gdzie kucharek 6 tam nie ma co jeść" ;)
Trzeba pamiętać, że każdy ma swoje ciało i swoje cele. To oznacza, że nie każde rozwiązanie jest dobre dla każdego. Nie każde narzędzie jest dobre do osiągnięcia konkretnego celu. Rozwiązań i narzędzi jest wiele i każde może być dobre, ale w każdym przypadku. Takich, co służą dobrą radą jest zawsze wielu i często uważają, że tylko oni i ich źródło wiedzy mają rację. Wszystkich można słuchać i z każdej strony można czerpać wiedzę, jednak należy ją przepuścić przez sito własnych możliwości, ograniczeń i celów, wybierając te najlepsze dla siebie.

Powodzenia i pozdrawiam 😁






Photos from trenuj.jemy z Majkelem's post 15/11/2021

Jest!!! Ufff... Ciężko z czasem ale po tygodniu udało się dokończyć 🤩

Najpierw masa, potem masa... 😂

Kto się śmieje, a kto płacze? 🧐😁

Dla niektórych zrobienie masy jest jak dla tych drugich schudnięcie 😉
Pełno wyrzeczeń, systematyczności, dyscypliny.
A czy ktoś zauważa tę pracę? Czy są jakieś efekty?
Najważniejsze, żeby samemu je widzieć i być z nich zadowolonym.
Liczy się droga... Ważne, że zaczęliśmy tą podróż! Może będzie daleko i ciężko, ale to droga na której spotkamy nielicznych, przez co oni zawsze nam pomogą, bo tylko oni wiedzą jak ciężko jest nią kroczyć 😎💪 Idąc nią, zawsze zbliżamy się do celu bardziej, niż ci którzy poddają się bez podjęcia próby.

A Ty co robisz?? Masę czy rzeźbę?? 😎😁








15/11/2021

Razem czy osobno?
W grupie czy w pojedynkę?
Wataha czy samotny wilk? 😎😁
Jak wolicie trenować? 🤔

Wszystko ma swoje wady i zalety...

W grupie jest często większa motywacja, większa mobilizacja, większy zapał i inna atmosfera 🤩

Trenując samemu, czy na treningu personalnym, mamy możliwość dobrania treningu konkretnie pod siebie. Skupiamy się na swoich celach, możliwościach i brakach. Wykonując nawet te same ćwiczenia, tempo, obciążenie, technika jest indywidualnie dobrana 🧐

Sam nie wiem na co bym postawił 🤔 Uwielbia treningi grupowe! 🤩 Wtedy motywuję się najbardziej! Cisnę jak nigdy! 💪😎
Z drugiej strony ćwicząc samemu skupiam się na tych ćwiczeniach i na takim ich wykonaniu, że często z innymi bym tego nie zrobił, a na pewno nie tak jak bym chciał. Do tego po prostu bardziej się skupiam! Taki czas dla siebie 🤩

A Wy na co stawiacie?
Jakie formy treningu?💪






Photos from trenuj.jemy z Majkelem's post 02/11/2021

Wow! 🤩 Katarzyna! WOW! 🤩😱

Ostatnio miałem przyjemność przeprowadzić pierwszy (mam nadzieję, że będzie ich więcej) trening z Katarzyną po wielu latach przerwy 😳

Zanim jednak go przeprowadziłem, musiałem w ogóle poznać osobę z którą miałem ćwiczyć. Poznać w sensie rozpoznać, bo minąłem ją w drzwiach i nawet jak zaczęła do mnie mówić, że to z nią mam ćwiczyć, nadal nie wiedziałem o co tej kobiecie chodzi 🤯 To jednak była Ona! Katarzyna! Tylko inna o 40 kg! 😱🤯WTF!? - sobie pomyślałem 🤣
To była ONA! Świetnie wyglądająca i odmieniona! 😍
Nie będę opisywał jej historii bo nie do końca wiem jak to było, ale wiele musiała przejść i wiele poświęcić. Nie było łatwo bo na drodze stały choroby i inne problemy zdrowotne ale... Da się!!! 🤩😍
Z mojej strony mogę powiedzieć jedynie GRATULACJE I WIELKI SZACUNEK Kasia! 💪

Wrzucam jako inspirację dla innych, bo sama Kasia chyba bardzo się tym nie chwali, a sądzę, że powinna.
Jeśli chcecie wiedzieć więcej jak to zrobiła, piszcie komentarze, albo bezpośrednio do niej. Może coś odpisze... 😁






Photos from trenuj.jemy z Majkelem's post 27/10/2021

No i jest! Pierwszy komiks dla trenujjemy! 🤩
Długo się zbierałem ale teraz już będzie tak co tydzień 😎
Dawajcie znać jak wam się podoba 😎
Wszelkie uwagi mile widzę 😉
No i oczywiście jakie macie doświadczenia co do samej historii?
Dawajcie znać jakie są wasze historie... Może coś narysujemy? 😁




27/10/2021

Wszystko co potrzeba na ciężko wtorek 😍 2500 kcal od , kawusia w termosie, zapas wody, laptop, wygodne buty. Wygodny strój już na sobie 🤣 A jak wygląda wasze przygotowanie do dnia w pracy?




27/10/2021

Dzisiaj jakoś brak mocy po ciężkim wtorku więc skończyło się na rozciąganiu. Jako, że najgorszy trening to ten który się nie odbył, to jestem zadowolony z tego wyboru. Ciągle walczę z tym żeby nie przeciążyć się treningami więc rozciąganie było dziś jak miodek na moje mięśnie 🤩 A jak tam u Was rozciąganie bo u mnie ciężko z motywacją? 🤪 Jaki jest wasz ulubiony sposób na rozciąganie? U mnie chyba to co na zdjęciu, czyli pozycja "gołębia" (nic wspólnego z gołębiem🤣)




31/12/2020

Od Michał Majkel Sajna 😁

Ja na koniec roku dałem radę podsumować ostatni challenge więc w ten sposób żegnam się i życzę wszystkiego najlepszego na nowy rok! 🥳😁💪

W końcu znalazłem czas na podsumowanie ostatniego wyzwania.
Christmas 30 Day Challenge…
Przez 30 dni o 7:00 rano ( może z lekkim poślizgiem ) prowadziłem na facebooku lekkie, dwudziestominutowe (czasem trochę dłuższe ) treningi. Taki stary, dobry, poranny rozruch, czy poranna gimnastyka ;)

Udało się! 30 dni! 30 treningów! Codziennie! Konsekwentnie! Nie było łatwo ale dałem radę! Głównie dzięki temu, że trafiła się garstka świrów, którzy codziennie razem ze mną ćwiczyli :D Codziennie odpalali kompa o 7:00 rano i fikali ze mną za co strasznie im dziękuję i podziwiam :D Gdyby nie to, że ogłosiłem to wszem i wobec, robiłem to online na żywo a po drugiej stronie ktoś tam był, raczej nie wytrwał bym do końca. Dlatego właśnie to podsumowanie…

Co było trudne? Z czym był problem? Dlaczego miałbym zrezygnować?!

Największym problemem była CODZIENNOŚĆ! 🤯
Okazało się, że skończyły się czasy beztroskiego życia opartego na treningach, diecie, robieniu formy, masy, rzeźby, lansu i szpanu. Teraz jest deadline w robocie którą trzeba nadrabiać nocami. Jest chęć prowadzenia fajnej strony na facebooku i rozwijania się w innych pasjach. Jest stres związany z niezbyt sprzyjającymi czasami i niepewną przyszłością. Do tego urodziny, święta, rocznice, znajomi i nade wszystko RODZINA! 😲
Kiedy miałem dziewczynę, mogłem robić co chciałem. Jak miałem narzeczoną a później żonę, mogłem robić wszystko… A od kiedy mam córkę, Ona może robić ze mną wszystko co tylko chce a ja zrobiłbym dla Niej wszystko 😂
Plan był świetny. Przez 30 dni będę sobie wstawał, robił lekkie, krótkie treningi, zachęcę ludzi do codziennej aktywności… Będzie super! Okazało się, że życie ma często inny plan a na pewno weryfikuje te Nasze. Kiedy drugiego dnia położyłem się standardowo spać koło północy pomyślałem: “Luzik! 6,5 godziny snu. Świat i ludzie!”. Jak tej samej nocy drugi raz kładłem się spać o 5:00 po godzinnym spacerze w koło salonu z moją jakże szczęśliwą córką, pomyślałem: “Spoczko. Nie takie rzeczy się robiło!”. Kiedy minęły już 4 takie noce z rzędu w połączeniu z challenge’em, wiedziałem, że jednak nie będzie tak jak planowałem 🤔 To jednak będzie dla mnie wyzwanie, zupełnie inne niż zakładałem. Wyzwaniem będzie wstawanie! Niewyspanie! Brak odpowiedniej regeneracji! Konsekwencja! 😱
Tu od razu wielkie ukłony w kierunku aktywnych Mam, Tatów i ogólnie aktywnych rodzin. Wymaga to ciężkiej pracy i wytrwałości. Jednak DA SIĘ! 💪
Po ostatnim dniu wyzwania nie mogłem się doczekać kiedy w końcu nie będę musiał wstawać 😂 Z drugiej strony czułem lekką pustkę, smutek i niepokój. W kolejnych dniach było podobnie. Okazuje się, że chociaż było ciężko i ogólnie nie chciało mi się tego robić, wytworzyłem u siebie pewną rutynę, schemat powtarzany codziennie. Przyzwyczaiłem się do tego! Jaram się tym strasznie, ponieważ potwierdza to to, co zawsze mam z tyłu głowy, że DA SIĘ! 👍 Nie zawsze jest łatwo. Nie zawsze jest przyjemnie. Zazwyczaj nie jest łatwo i nie jest przyjemnie. Gdyby tak było, to każdy miałby to czego pragnie, ale tak nie jest ☝️ Trzeba na początku pokonać własne słabości, ból, lęk, wątpliwości i z uporem maniaka dążyć wybraną ścieżką. Konsekwentnie! Bo konsekwencja to umiejętność wyboru między tym czego chce się teraz a tym czego chcę się najbardziej 😎 Ja chciałem ukończyć to wyzwanie! I DA SIĘ!
To jest najważniejsza jak dla mnie część tego wyzwania. Jeśli czegoś chcę, to mogę. Nie szukam wymówek i problemów a znajduję motywację i sposoby. Nie ważny był cel tylko to, że nie dałem się poddałem się wątpliwościom, słabościom, pokusom!
To okazało się najciekawszą częścią tego wyzwania ale wstępnie byłem ciekaw jaki będzie to miało wpływ na moje ciało. Głównie na formę, wagę, tkankę tłuszczową, mięśniową itd. Żeby to sprawdzić robiłem codziennie zdjęcia, ogólny przegląd formy przed i po oraz ważyłem się. Suma summarum nie zauważyłem żadnych ciekawych efektów. Waga wahała się o 1kg w dół i górę. Ogólna forma czy wygląd raczej nie zmieniły się, a na pewno nie na lepsze :D Poza krótszymi włosami i brodą, ale to nie zasługa treningu :D Wynika to zapewne z tego co napisałem wcześniej, iż nie były to ćwiczenia, które byłyby dla mnie wymagające fizycznie. Gdyby miały mieć jakiś wpływ musiało by być tego albo więcej albo bardziej intensywnie. Czułem, że większy wpływ miała fakt wyspania lub jego brak albo to co i jak jadłem. Jednak znalazłem jeden efekt który bardzo mnie zaskoczył i to pozytywnie!
ROZCIĄGNIĘCIE! MOBILNOŚĆ! RUCHOMOŚĆ! 🤩
Po kilku dniach poczułem, że mam większą lekkość ruchów w codziennym życiu jak i na treningach. Poprawiła się mobilność, rozciągnięcie i ogólna ruchomość. Tego w ogóle się nie spodziewałem! Plan był taki, że część wstępna i końcowa ma Nas rozgrzać do tabaty, a okazało się, że miały inny, bardziej długotrwały efekt. To pokazało, że ewidentnie za mało się rozciągam a ten nieplanowany skutek uboczny bardzo mi się spodobał! 😍 Dlatego kolejny challenge planuję na samo rozciąganie. Ewentualnie połączone z rolowaniem. Systematycznie i konsekwentnie jakieś 20 min dziennie! :D

Podsumowując Christmas 30 Day Challenge:
- Okazał się faktycznie wyzwaniem głównie za sprawą obowiązków codziennego życia. Jednak konsekwentne zmuszanie się do czegoś przez jakiś czas ( wiedząc, że będzie to ostatecznie dla Nas dobre ) daje efekt pozytywnego nawyku, który z czasem jest coraz łatwiej utrzymywać.
- Jeśli miałby mieć jakiś wpływ ma wagę czy tkankę tłuszczową to musiałyby być to treningi albo dłuższe albo bardziej intensywne. Przynajmniej jeśli chodzi o mnie.
- Ewidentnie ćwiczenia rozciągające w dawce już 15 minut dziennie dają duże efekty w poprawie mobilności i ogólnej ruchomości, szczególnie komuś tak spiętemu jak ja :D

Dajcie znać co o tym uważacie. Jestem ciekaw opinii osób, które aktywnie brały udział w challenge’u od początku do końca, jak i tych które ćwiczyły przez chwilę oraz zupełnie niezaangażowanych. Dawajcie znać co Wam to dało. Z czego jesteście zadowoleni, co Was zaskoczyło pozytywnie a co negatywnie. Co Was motywowało i co demotywowało.

No i jeszcze raz dzięki bardzo wszystkim ćwiczącym! Dzięki Wam wszystko się udało! 🙏

Najlepszego! 😁

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Warsaw?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Strona Internetowa

Adres


Przy Agorze 22
Warsaw
01-930