21-08-19r doznałem jednej z najpoważniejszych kontuzji jaka może się zdarzyć w sporcie - całkowite zerwanie przyczepu prawego mięśnia piersiowego.
Wydarzyło się to na treningu o bardzo wysokiej intenstywności, gdy próbowałem pobić swój rekord w dipie z ciężarem z lutego 2019 roku.
Co tak na prawdę osłabiło ciało do tego stopnia nie jest do końca jasne. Być może inne mniejsze kontuzje, które przechodziłem ponieważ przeważnie dotykały prawej strony mojego ciała, brak odpowiedniej regeneracji po sesjach rozciągających lub asymetria która miała wpływ na wcześniejsze urazy.
Najprawdopodobniej po prostu wszystkie te przyczyny dały coś od siebie i zakończyło się to w nie do końca dobry dla mnie sposób.
27-08-19r byłem operowany w celu reinsercji mięśnia. Operacja nie wydarzyła by się tak szybko gdyby nie interwencja Bartłomiej Orchowski - Street Workout i jego poszukiwania ortopedy, który rok wcześniej pomógł jemu po podobnej kontuzji. W czasie gdy ja czekałem na SORze na swoją kolej (21-08), on już mnie umówił tego samego dnia na USG.
Gdyby nie to, to prawdopodobnie operacja odbyłaby się o wiele później, ponieważ gdy już wszedłem do gabinetu na oddziale ratunkowym usłyszałem, że jest to naciągnięcie mięśnia i że za 2 tygodnie przejdzie. Nie wiem co wtedy mieli w głowie, bo nie raz miałem naciągnięty mięsień i nie widać wtedy czerwonego p***a krwi pod skórą, dołu w bicepsie, ani dziury w klacie, no ale...
Na szczęście, gdy na po południu podczas wizyty u ortopedy wyszło, że jest to zerwanie i trzeba to zoperować jak najszybciej.
Lekko ponad miesiąc chodziłem w ortezie. Na początku października pierwszy raz odwiedziłem Piotr Halik - Fizjoterapeuta w gabinecie FizjoHelp - Michał Tenderenda i zacząłem rehabilitację. Po zdjęciu ortezy ręka zmalała w obwodzie o 6cm, nie mogłem jej podnieść wyżej niż wysokość barku, a większość ruchów sparwiała dalej ból. Na szczęście z pomocą Piotrka zacząłem pracę nad zakresami ruchu, mobilizacją blizny, stabilizacją, a po około 3 tygodniach zrobiłem pierwsze kilka pompek na komodzie na wysokości mojej klatki piersiowej i to z wielkim trudem. Wtedy również zaczął mijać mi ból mięśnia podczas biegania. Schodziłem z pompkami coraz niżej, aż mogłem wykonywać je na kolanach, a w końcu 09-11-19 pierwszy raz zrobiłem je na ziemi.
Pierwsze pompki oraz podciągnięcia z gumą dały mi sporą dawkę motywacji do dalszej pracy, ale im dalej szedłem tym bardziej widziałem jak dużo mnie jeszcze dzieli od tego co było. Mimo codziennej pracy progres już nie szedł tak szybko, a każdy trening demotywował. Na początku stycznia zrobiłem pierwsze dipy bez gumy, a potem przez prawie 3 tygodnie nie byłem w stanie wykonać żadnego.
Brakowało mi tego, że nie mogę skończyć serii jak na prawdę zmęczę mięsień, a muszę to zrobić gdy zacznie mnie boleć lub pojawi się uczucie dyskomfortu.
Ten ból, czy dyskomofort czuję nadal czasami podczas treningów czy podczas niektórych zwykłych czynności, ale operacja nie polegała na uważaniu na wszystkie nerwy, a na ratowaniu mięśnia, więc jeszcze przez kilka najbliższych miesięcy będę się z tym męczył.
Na dzień dzisiejszy jestem w stanie wykonać 15 podciągnięć, 20 dipów, 40 pompek, przytrzymać front levera na cienkiej gumie, wycisnąć 12 razy 55kg, czy zrobić kilka serii martwego ciągu na 140kg.
Z jednej strony jest to dużo, a z drugiej to mała część tego co robiłem wcześniej. Na pewno gdyby nie odpowiednie kierowanie przez Piotr Halik - Fizjoterapeuta, dobrze rozpisane treningi, poprawa i nauka techniki ćwiczeń, których wcześniej nie wykonywałem zbyt często przez chłopaków z Imperium SIŁY nie doszedłbym nawet do tego.
to ten
Rafał Ruszczyk - Street Workout/Calisthenics Instructor
Mam 190 cm wzrostu i świruję na drążku z wagą 79kg. Efekty mojej pasji i codziennych zmagań na treningach to to co chcę umieszczać na tej stronie :)
Siemka,
Jestem Rafał i trenuję Street Workout od połowy maja 2015, jednak związany z tym sportem byłem już dwa lata wcześniej wplatając jego niektóre elementy do treningu na siłowni.
28/08/2019
Chlip 😥
Trochę czasu już minęło, więc mogę napisać w miarę na spokojnie o tym co się u mnie stało w zeszłym tygodniu.
W środę 21 sierpnia, podczas próby podniesienia nowego, większego ciężaru (nawet nie tego w który celowałem (130), a 122kg) zerwalem przyczep mięśnia piersiowego większego. Był to trening po na prawdę fajnym rest day'u bo 2 noce przespane po 8-9 godzin plus rolowanie, ale niestety jak tak teraz na spokojnie o tym myślę to przed każdym treningiem innym niż ciężarowy dosyć mocno rozciągałem piersiowy, najszerszy i triceps pod kątem stania na rękach. Widocznie po tym rozciąganiu było za mało odpoczynku, co skończyło się strzałem cycka z, bicka 😥🤬
Dzisiaj jestem już dzień po operacji, więc powoli wychodzę z zakrętu i przede mną jeszcze bardzo długa prosta zanim wrócę do normalnych treningów.
Baaaardzo chcę podziękować Bartłomiej Orchowski - Street Workout za to, że ze mną wtedy byłeś i mnie ogarnąłeś, woziłeś czołgiem po mieście 😁, gdyby nie ty to nie potoczyłoby się to wszystko tak dobrze. A tak jestem trochę bliżej dojścia do siebie!
Dziękuję też wszystkim którzy do mnie pisali i wspierali w ostatnich dniach. Bardzo dużo to dla mnie znaczyło ❤️
Martucha, dziękuję za to że tak umiejętnie chowasz tę złość na mnie (ja byłbym meeega wkurzony), że dopuściłem do czegoś tak głupiego i pomagasz mi każdego dnia! ❤️
Aaa no i oczywiście rodzince która oprócz Marty mnie tu codziennie odwiedza 😁
10/05/2019
👊 StreetWAT 👊
07.05.2019r odbyły się pierwsze zawody Street Workout'owe na placu WAT'u. Były to pierwsze moje zawody, które miałem okazje zarówno sędziować jak i po części zająć się nimi od strony organizacyjnej. Chyba źle nie wyszło, bo zawodnicy byli bardzo zadowoleni z sędziowania, a to najlepsze podziękowanie jakie mogliśmy dostać 💪
Chciałem podziękować super ludziom z Samorządu Studenckiego WAT za pozytywne przyjęcie takiej inicjatywy i przygotowanie tej imprezy. W szczególności dla Wojtek Lasek, który pchał ciągle ten pomysł do przodu i mimo wielu przeszkód doprowadził do tego, że mogliśmy się razem spotkać we wtorek!
Razem, ze mną sędziowali kategorię siłowo - wytrzymałościową Bartłomiej Orchowski oraz Michał Gulan. Panowie podeszli do sprawy mega profesjonalnie i włożyli sporo siebie tego dnia w StreetWAT.🔝
Dziękuję sędziom z kategorii freestyle, bo mimo małych przeszkód dotarli do nas i mogli ocenić zawodników w pełnym składzie! Cezary Dymkowski, Mateusz Zakrzewski i Łukasz Puchalski 👏👏
Gratuluję jeszcze raz wszystkim uczestnikom, bo nie były to łatwe zawody i chłopaki wykonali kawał dobrej roboty! Pokazali właśnie to, że nasze sportowe marzenia się spełniają i poziom Street Workout'u w Polsce jest baaardzo wysoki❗️❗️❗️
Podium kategorii siłowo - wytrzymałościowej:
🥇 Dany Hannoush
🥈 Igor Gurban
🥉 Jakub Kaczmarek
Podium kategorii freestyle:
🥇 Piotrek Wodka
🥈 Sebastian Dyner
🥉 Mateusz Nowicki
Dzięki, że z nami byliście!
Bartłomiej Orchowski - Street Workout
Pro&Fun Michał Gulan
Cezary Dymkowski - Cesart
Mateusz Zakrzewski - Calisthenic athlete
Łukasz Puchalski
Krótka sklejka z ostatnich treningów!
Już niedługo pierwsze zawody na placu do Street Workout WATu widocznym na filmiku.
Wysyłajcie filmiki do kategorii siłowo-wytrzymałościowej, bo właśnie tam będę miał okazję sprawdzić wasze umiejętności!
➡https://www.facebook.com/events/372764686651395/ ⬅
Imperium SIŁY
Bartłomiej Orchowski - Street Workout
Wojskowa Akademia Techniczna
30/07/2018
Wbijajcie bo kanał na prawdę warty uwagi! 💪🏿👆
Parę informacji ode mnie :D
Jak wiecie zacząłem nagrywać na Youtube, ostatni poradnik rozpoczął serie "analiza techniki" i był to film o pompce klasycznej, tę serie będę kontynuował nagrywając poradniki o podciąganiu klasycznym, dipach, handstandzie, front leverze, przysiadach itd. (https://www.youtube.com/watch?v=chaet3YXK40)
Na kanale pojawiać się będą vlogi z wydarzeń, zawodów, czy treningów (już jeden jest
Film z sobotnich zawodów w Mławie, gdzie udało mi się zdobyć drugie miejsce. Chłopaki kolejny raz wykonali kawał dobrej roboty organizując tak fajną imprezę!
Finału (2min - max mu, 2min - max bd, 2min- max pu) nie wrzucałem do filmiku bo mimo sporych zapasów siłowych pozrywałem sobie skórę w kilku miejscach na dłoniach i poszło mi bardzo słabo.
Po 8miu muscle upach poszła właśnie ta nieszczęsna skóra i mimo fajnego wyniku w bar dipach (niecałe 70), to potem podciągałem się na samych palcach i nie miałem szans na swojego maxa.
Mimo tego jestem mega zadowolony, szczególnie ze swoich MU gdzie widzę bardo duży progress zarówno w trzymaniu sylwetki jak i ilości bo z taką wagą tyle razy to machnąć nie jest łatwo.
Bartłomiej Orchowski "The Messenger" - Street Workout
Imperium SIŁY
Wojskowa Akademia Techniczna
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Lokalizacja
Skontaktuj się z firmę
Strona Internetowa
Adres
Ul. Gen. Sylwestra Kaliskiego 2
Warsaw
00-908