25/05/2026
I jest! 🤩🎉🎉🎉
To nie jest tylko kolejny dyplom❗
To uwieńczenie kilkuletniej pracy i determinacji po mimo zmian... Na świecie, sytuacji życiowej i ekonomicznej.
Moja historia z doświadczaniem nurtu Bodynamic rozpoczęła się 2018 roku od kursu Bodynanic Foundation w Polsce.
Długo czekałam na kontynuację, ale dzięki determinacji Instytutu Terapii Psychosomatycznej w 2021 ruszył Bodynanic Practitioner. I tu już było bardzo intensywnie.
Zjazdy, terapie własne, pisanie zaliczeń i nieustanne mierzenie się ze sobą - z maskami, przekonaniami i żąglowaniem rolami życiowymi 😅😥 zawodowymi.
🧨🧨🧨 Rozpoczęcie pracy z klientami, superwizje, egzaminy...
I rok od ukończenia pełnego szkolenia jest !!! Przechodzę z trybu psychoterapeuty w trakcie certyfikacji ( dyplomowanego) w terapeutę certyfikowanego Bodynamic.
Tym samym przetarłam szlaki dla moich kolegów i koleżanek ze szkolenia mocno im kibicując wytrwałości.
Nie byłoby to możliwe bez:
💐 moich klientów - osób które mi zaufały i towarzyszyłam w ich procesach;
💐 prowadzących / nauczycieli;
💐 wspaniałej tlumaczce - nieocenionej Iwonce;
💐 terapeutom i superwizorom.
❤️❤️❤️❤️ I oczywiście moim bliskim i znajomym wspierających mnie w momentach hdy yego najbardziej potrzebowałam. :-)
Dziękuję i zapraszam do zgłębiania terapii w nurcie psychosomatycznym Bodynamic.
Joanna
🌺🌺🌺🌺🌺🌺
And here it is! 🤩🎉🎉🎉
This isn't just another diploma❗
It's the culmination of several years of work and determination despite changes... in the world, in life, and in the economy.
My journey with experiencing and practic Bodynamic began in 2018 with the Bodynanic Foundation course in Poland.
I waited a long time to continue, but thanks to the determination of the Instytut Terapii Psychosomatycznej, the Bodynanic Practitioner program launched in 2021. And it's been very intense time.
Training meetings, personal therapies, writing assignments, and constantly challenging myself—with my masks, beliefs, and juggling my life roles 😅😥 and professional ones.
Beginnings of work with clients, supervisions, exams...
💪And a year after completing the full training, here it is!!!
I'm transitioning from a psychotherapist in the process of certification (diploma) to a certified therapist - Bodynamic Therapist.
I am proud to open this path for my coligs and awaiting for them to fulfill theirs recommendations.
This wouldn't have been possible without
💐my clients – the people who trusted me and who I accompanied in their processes;
💐my facilitators/teachers;
💐our wonderful translator – the invaluable Iwonka;
💐my therapists and supervisors.
❤️❤️❤️And, of course, my friends and family, who supported me in my moments of weakness when I was needed them the most:-)
Thank you All
🌺🌺🌺🌺
I invite all readers to explore Bodynamic psychosomatic therapy.
Joanna
31/03/2026
Jest taki moment w terapii długoterminowej gdy docieramy do naszych zapisów i ujawnienia mechanizmów przetrwania przed samymi sobą.
To zawsze bardzo emocjonujące móc wreszcie zobaczyć siebie w inny sposób.
Zazwyczaj potrzeba trochę czasu by w pełni je zrozumieć, pokłonić się im i podziękować za lata służby i wsparcia. Pokochać tą część siebie i dawać sobie wybór czy i/lub kiedy chcemy z nich korzystać.
Jest też pewne niebezpieczeństwo 😅
"Nie da się już od zobaczyć pewnych rzeczy".
Dlatego tak ważne jest zbudowanie w sobie zasobów, umiejętności i otwartosci do elastycznego działania nim dotkniemy i postanowimy zmieniać coś co było automatycznym mechanizmem " utrzymywania nas przy życiu".
Powiedzmy że był to mechanizm powiązany ze stresem bycia oceniam.
Pomagał Ci przez lata wychodzenia na "scenę". Wchodzenia w nowe srodowiska i otoczenia. Sprzedaży/ przezentacji swojego "wizerunku", usług...
Pomagał ograniczać pewne wewnetrzne koszta w wielu określonych sytuacjach. Cos jednak odbierał... Swego rodzaju autentyczność z wchodzeniem w pełni w relacje międzyludzkie.
I czujesz się lepiej pełniej, bardziej szczęśliwy choć brakuje Ci nieco tej bariery odgradzającej Cię od wielu emocji i dającej spokoj wewnetrzny. Do czasu przyzwyczajenia się i akceptacji, że teraz tak może być.
Bo tak może być i to jest w porządku by odczuwać swoją niepewność.
Czemu to piszę?
Bo terapia to wspaniały czas poznawania siebie, doświadczania ulgi i spokoju. Droga do tego jednak często nie jest usłana różami. Osoba w terapii pracując nad swoim celem spotyka te część / części siebie które często je odgradzały od tego. Pomimo, że w innych momentach życia pomogły im zbudować "bezpieczną" przestrzeń by dotrzeć do miejsca w życiu gdzie są.
Jeśli pragniesz spotkać siebie w terapii psychosomatycznej zapraszam na sesje :-)
Pozdrawiam Was serdecznie z pełni serca :-)
11/03/2026
Są takie momenty w życiu gdy mamy poczucie, że stoimy pod ścianą... A w zasadzie w ciasnym kwadratowym pudełku bez wyjścia, gdzie jedyne co możemy robić to obijać się o ściany i przetrwać.
To jednak jest błędne koło przytłoczenia narastajacego w oczekiwaniu na siłę zewnętrzną, która rozwiąże nasz dylemat... Podejmie decyzje, ogarnie się i zmieni postępowanie, zmienią się przepisy prawa czy relacje społeczne...
Często nawet nie mamy świadomości co mogłoby się stać na zewnątrz by poprawiła się nasza sytuacja.
Czekamy, czekamy na moment gdy będziemy mieć wybór. Coś co wyrwie nas z tego stanu i zapewni szczęśliwe zakończenie...
To jednak rzadko się zdarza.
To co natomiast często się zdarza to przełamanie impasu w nas, przekonania braku opcji i wyrwania się z błędnego koła niemocy.
Znam dwa mechanizmy prowadzące do tego.
1 wewnętrzna decyzja podjęcia jakiegokolwiek działania byle wyjść kończąca się przeważnie wewnętrznym bólem i poczuciem krzywdy.
2 który widzę na sesjach. Bardzo często wygenerowanie wielu rozwiązań dla danej sytuacji i uświadomienia dlaczego one są nieakceptowane przeze mnie ( z powodu norm społecznych, prawa, opinii otoczenia, rodziny...). To jednak sprawia, że z niemocy wkraczamy w strefę mocy - sprawczości niesionej przez mnogość opcji do wyboru i uświadomienia sobie sprawczości.
Często też złości, że trwanie w czymś to był nasz wybór dyktowany... Brakiem: odwagi, wsparcia, zasobów wewnętrznych i/ lub zewnętrznych?
Opcji jest wiele.
To jednak dobry punkt wyjścia do kreowania miejsca i zasobów gdzie chcemy się znaleźć.
05/02/2026
Dziś na fb zobaczyłam wpis w którym stawiano tezę, że depresja czy PTSD mogą zostać niezdiagnozowane poniewaz ktoś ma... w zasadzie jest w spektaktrum autyzmu.
Autorowi chodziło o trudności i utrudnienia w życiu wynikające z błędnie postawionej diagnozy.
Nie wiem kim autor posta był. Wiem jednak , że wiele osób może zrobić uproszczenie i patrząc stereotypowo uznac to za prawdę.
Bycie neuroróżnorodnym nie oznacza, że osoby te nie moga mieć niezależnie trudnosci w postaci depresji i traumy szokowej lub rozwojowej.
Bycie w spektum dla osob wysokofunkcjonujacych oznacza wiele wyzwań i potrzebę zrozumienia siebie, zrozumienie swojej odmienności i zaakceptowania, że nigdy nie będzie się takim jak inni.
Są to jednak osoby o wielu zasobach, umiejętnościach i innym spojrzeniu na świat. Którym nie potrzeba próby wbicia w sztywne ramy oczekiwań otoczenia , a akceptacji i zbudowania wiedzy o sobie potrzebach i ścieżkach radzenia sobie w codzienności. Regulowania się, wspierania swojego układu nerwowego i budowania wspierakacych relacji z soba i z innymi.
Pisząc to i czytając mam wrażenie, ze nie różni się to od bycia w terapii osób neurotypowe. Potrzeby budowania świadomości siebie i zasobów w życiu.
Różnica jest widoczna w gabinecie wielokrotnie w prędkości przetwarzania informacji, bodźców i budowy relacji terapeutycznej.
Ciało jest wspaniałym narzędziem wsparcia gdy otworzymy się na sygnały z niego i zbudujemy własny słownik pomahajacy w obsłudze.
Zapraszam do kontaktu jeśli potrzebujesz wsparcia. Niezależnie od neurotypowości ;-)
Asia Zawadzka
18/11/2025
Na jednej z obserwowanych przeze mnie stron pojawił się post:
"ile trwa leczenie bólu".
Oczywiście osoba puszczająca post poniżej dodała swoje komentarz plus link do strony. ( To zawsze mi pokazuje jak wieke mi brakuje w prowadzeniu "mojego marketingu" ;-) )
Od wielu lat zajmuję się pracą z ciałem, a od prawie trzech lat również psychotetapeutycznie w nurcie mocno uwzględniającym somatykę Bodnamic.
I tu odpowiedź na pierwotne pytanie z tamtego posta z mojej perspektywy.
Zależy czy tetapeuta odnajdzie przyczyne czy skupi się na objawie.
Nie jestem fizjoterapeutką jestem mgr WF, wieloletnim instruktorem fitness i Pilates ( mam również uprawnienia z innych dziedzin sportu), nauczycielką Mindfulness... Pracuję z ciałem ( jedną aktywnością jest np uwalnianie zapisu traumy z poziomu powięzi) i jestem psychoterapeutką psychosomatyczną w nurcie Bodynamic.
Kilka przykładów na potwierdzenie mojej odpowiedzi.
1) Mój klient dwa lata chodził do fizjoterapeuty w związku z bólem kolana przy bieganiu.
My spotkaliśmy się przy okazji zarezerwowanej sesji masażu Lomi Lomi Akamana u mnie. Coś się otworzyło podczas tego masażu i powstała przestrzeń na dłuższą pracę rozwojową różnymi metodami poprzez pracę z przekonaniami oraz ciałem.
Nadszedł moment, że pracowaliśmy na poziomie miednicy. (U mnie w gabinecie to tzw rozbrajanie miednicy). Podczas tej pracy działamy na powięziach w tym powięzi mm ilopsoas ( biodrowo-lędźwiowy). Ból minął.
Pozostaje pytanie czy minął ponieważ odblokowaliśmy poprzez dotyk i rozmowę jakąś strefę/ sferę...
Hmm...
Nazwijmy to psychologiczno-energetyczną czy przyczynę napięcia łańcucha mięśniowego, na których pracują osteopaci efektem napiecia ktorego byl bol kolana 🤷
2) Klientka na psychoterapii zgłosiła się z wieloma dolegliwościami gdzie medycyna konwencjonalna nie pomagała + obkaw bólu między łopatkami. Nawet fizjotetapeuta pracujacy z nią 10 lat wcześniej wskazywał na podłoże psychosomatyczne.
Po roku terapii ( roku!). Odkryciu swoich schematów, przyczyn i zbudowaniu zasobów (w tym na poziomie ciała) ból osłabł, a leczenie farmakoloogiczne innych dolegliwości zaczęło przynosić pozytywne efekty.
3) Klientka trafila do mnie z polecenia terapeutki holistycznej. Z rozmowy z terapeutką - czy podejmę się tematu oraz co bym polecała, a następnie samą klientką temat wyglądał na prosty temat. Miałyśmy zamknąć się w 3 sesjach. Chodzilo o wsparcie w uwolnieniu zapisów z ciała, które nie pozwalały iść dalej w terapii.
Skończyło się na pracy powięziowej ale nie jak pierwotnie planowałyśmy 3 spotkania a 7. Każde co 2 tygodnie by był czas na integrację. Ścisła współpraca za zgodą klientki i informacje ode mnie do terapeutki co się wydarzyło i jakie kierunki ujawniły. Gdzie wyczuwam blokady a co już było gotowe odejść.
I mój osobisty przykład. Przez 8 miesięcy od urodzeniu dziecka borykałam się z bólem - głównie uczuciem przewiercania przez stawy. Chodziłam do fizjoterapeutki urologinekologicznej regularnie gdy zauważyłam, że czas połogu sie zakończył a u mnie zamiast lepiej jest coraz gorzej. Po 8 miesiącach wróciłam do mojego fizjoterapeuty (złoty czlowiek). Zrobił mi terapię wiscelarną. Po dwóch zabiegach moja jakość życia znacząco się poprawiła, a przewiercający ból znikł. Namiwtzyl powod i zadziapal narzedziem dostosowanym do przyczyny czyli wyciszył uklad nerwowy "zmasakrowany" podczas "wymuszonego" medycznie porodu.
Ja również czasem odsyłam moich klientów z obszaru pracy z ciałem do fizjoterapeutów czy sugeruję współpracę z psychoterapeutami.
Zgodnie z moimi przekonaniami jesteśmy istotami holistycznymi - duch, cialo, umysł.
Decyzja jest zawsze po stronie klienta. I to od Ciebie - twojej gotowości, otwartości zależy jaką ścieżkę podejmiesz :-)
Ja oczywiście jak zawsze zapraszam do kontaktu i poszukiwania najlepiej dobranej ścieżki dla Ciebie :-)
11/11/2025
Struktury charakteru jako zasoby?
W Bodynamic podchodzimy z szacunkiem do każdego mechanizmu obronnego, bo jest to wyrazem mądrości ciała i kreatywności dziecka w tworzeniu strategii przetrwania. Nie ma więc „dobrego” czy „złego” kodowania i nie ma dobrej czy złej struktury charakteru.
Nasze ciało to wspaniały sojusznik, który skrupulatnie zapisuje poszczególne etapy naszej historii, by jak najlepiej wspierać nas w zastanym świecie.
Każda struktura charakteru to tak naprawdę sposób, w jaki poradziliśmy sobie na danym etapie rozwoju z tym, co nas spotykało.
Kiedy poznajemy zbiory naszych kodów i zaprzyjaźniamy się z naszymi strukturami charakteru, odkrywamy, że mogą działać na naszą korzyść, a także zmieniać się, że są plastyczne.
W terapii Bodynamic możemy tworzyć wspierające doświadczenia somatyczne, które będą podstawą do nowych sposobów reagowania i wpłyną na nasze struktury charakteru, sprawiając, że będziemy mogli świadomie z nich korzystać.
Tekst przygotowała: Sylwia Kulesza
------------------------
Zapraszamy na naszą stronę: https://www.bodynamicpolska.pl/
https://zapiskiaurory.pl/
04/11/2025
Czym są struktury charakteru?
Struktury charakteru to zbiory zachowań, przekonań, sposobów reakcji, wzorów myślowych, które kształtują się na poszczególnych etapach rozwoju dziecka.
Dążąc do nawiązania kontaktu i więzi z bliskimi opiekunami i rówieśnikami, dziecko doświadcza określonych reakcji otoczenia, na podstawie których tworzy tzw. „kodowanie” czyli zapis tego, jakie strategie sprawdzają się w zaspokojeniu potrzeb na danym etapie życia (np. „żeby mama była blisko, muszę naprawdę głośno krzyczeć” albo „nie ma sensu krzyczeć, i tak będę sam”).
Struktura charakteru to zbiory takich kodów/zapisów z poszczególnych etapów życia. Lubię o nich myśleć jak o „mapach świata”, które dziecko tworzy sobie na podstawie określonych doświadczeń. Raz zapisane stają się punktem odniesienia do przyszłych sytuacji, tworząc automatyczne reakcje w życiu dorosłym.
Struktury charakteru są przechowywane w mózgu i ucieleśniają się w ciele – w pamięci somatycznej i określonej reakcji poszczególnych mięśni.
Choć z czasem zapominamy o tym, skąd wzięły się nasze „mapy” i nie pamiętamy konkretnych sytuacji z dzieciństwa, nasze ciało pozostaje pod wpływem wczesnych doświadczeń, więc wychodzimy do świata w sposób, który został uformowany w naszych wczesnych relacjach z rodzicami, bliskimi opiekunami i rówieśnikami.
Tekst przygotowała Sylwia Kulesza
----------------------------------------
Zapraszamy na naszą stronę: https://www.bodynamicpolska.pl/
https://zapiskiaurory.pl/
14/10/2025
Dlaczego mięśnie w bodynamic są ważne?
Od urodzenia zdobywamy umiejętność panowania nad naszym ciałem, trzymania głowy, wyciągania rąk po przedmiot nas interesujący przemieszczania się na małych dystansach, po bardziej precyzyjne ruchy. Każdy mięsień i jego fragmenty (aktony) rozwijają się w określonym wieku dziecka i młodego człowieka.
W nurcie Bodynamic każdemu mięśniowi przypisana jest precyzyjnie określona funkcja psychologiczna potwierdzona 30-to letnimi badaniami nad rozwojem dziecka oraz procesem psychoterapii osób dorosłych. Co daje bardzo kompleksowe narzędzie do namierzenia potencjalnego okresu w którym ukształtował się pewien wzorzec postępowania lub przekonanie. W następstwie pomaga w szybszym i skuteczniejszym poznaniu i ewentualnej zmianie wzorca zachowań.
W Bodynamic wierzymy, że kodowanie mięśni następuje na skutek silnych emocji w okresie rozwoju dziecka na skutek których mięśnie mogą wejść w hiperreaktywność (napiecie) lub hiporeakywność (wiotkość).
Połącznie w pracy psychoterapeutycznej ciała i umysłu znacząco przyspiesza proces budowy nowych kompetencji oraz wzorców zachowań. Osoba z terapii wychodzi z prostymi narzędziami do stosowania w codziennym życiu by np. lepiej kontenerować/ mieścić w sobie emocje zamiast impulsywnie je rozładowywać.
Mięśnie mogą być kluczem do tajemnic skrywanych przez umysł i podświadomość. Bóle mięśniowe czy niektóre choroby mogą być podpowiedziom w jakim obszarze życia potrzebujemy bardziej zadbać o siebie lub jakie kompetencje rozwinąć.
Tekst przygotowała Joanna Zawadzka
------------------------------
https://www.bodynamicpolska.pl/
https://joannazawadzkalean.com.pl/
07/10/2025
Jaką rolę w bodynamic odgrywa ciało?
Termin Bodynamic pochodzi z języka angielskiego od gry słów: body – ciało oraz dynamic – dynamika, co możemy przetłumaczyć razem jako "dynamika ciała".
I tak dokładnie jest w tym nurcie. Wierzymy mocno że kluczowym elementem formującym człowieka jest pozostawanie w godność i w relacji. Jeśli podczas naszego rozwoju i dojrzewania brak któregoś z elementów w relacjach z opiekunami i otaczającym nas światem odzwierciedla się to w zapisie mięśni napięciem lub zwiotczeniem.
Podczas pracy psychoterapeutycznej daje to możliwość zlokalizowania przyczyn wyzwań dorosłego życia. Podczas sesji rozbudowujemy świadomość ciała, uważność na nie i umiejętność doświadczania sygnałów z niego. Równocześnie pracując na sesjach poprzez rozmowę jak i ćwiczenia uwzgledniające mięśnie pomagające rozbudować daną kompetencje takie jak np. granice lub pozostawanie przy sobie.
W Bodynamic używamy również narzędzia zwanego Body Mapą. Jest to mapa ciała klienta stworzona na bazie testu palpacyjnego mięśni i ich reakcji na wywierany nacisk. Nie jest one konieczne podczas terapii może jednak wprowadzić większe zrozumienie niektórych wyzwań klienta.
Tekst przygotowała Joannna Zawadzka
--------------------------------
https://www.bodynamicpolska.pl/
https://joannazawadzkalean.com.pl/
01/10/2025
Czym jest metoda Bodynamic ? Jest ona kompleksową metodą terapeutyczną, która uwzględnia ciało.
„Korzystając z ciała jako narzędzia, wspieramy rozwój kompetencji psychologicznych, które nie mogły się rozwinąć we wczesnym dzieciństwie.”
Co wyróżnia ten proces:
Praca z ciałem idzie w parze z zbudowaniem poczucia bezpieczeństwa i wewnętrznej siły.
Poprzez precyzyjne aktywacje mięśni – odpowiadających różnym etapom rozwojowym – klient może odzyskać te umiejętności, których nie zdobył w dzieciństwie.
Ruch staje się mostem do odczuwania swojej wartości, sprawczości i autentyczności.
Jesteś ciekaw metody zostań z nami :)
Tekst przygotowała: Marita Mach
-------------------------------
https://www.bodynamicpolska.pl/
https://dotu.live/