Deathwish: Bushcraft & Survival - Way of the Wild

Deathwish: Bushcraft & Survival - Way of the Wild

Udostępnij

Grupa Deathwish z Wrocławia ewoluowała, porzucając Airsoft na rzecz bushcraftu i survivalu militarnego.

Na Dolnym Śląsku eksplorujemy naturę, doskonaląc sztukę przetrwania, i otwieramy się na nowe wyzwania w bardziej odległych zakątkach.

Photos from Deathwish: Bushcraft & Survival - Way of the Wild's post 08/09/2025

Relacja z wyjazdu bushcraftowego – Trójgarb Wałbrzyski
W miniony weekend nasza grupa wyruszyła na wyjazd bushcraftowy w rejonie Trójgarbu Wałbrzyskiego. Pomimo niesprzyjającej, deszczowej pogody, wyprawę uznajemy za w pełni udaną. Była to doskonała okazja do przetestowania nowego sprzętu, doskonalenia umiejętności terenowych oraz integracji zespołu.

Organizacja przebiegała w dwóch etapach – pierwsza grupa wyruszyła rano, aby znaleźć odpowiednie miejsce na obóz, natomiast druga dołączyła późnym wieczorem, odnajdując obozowisko w trudnych warunkach nocnych. To doświadczenie pozwoliło nam sprawdzić skuteczność komunikacji i orientacji w terenie.

Noclegi były zróżnicowane – część uczestników zdecydowała się na minimalistyczne podejście survivalowe, budując szałasy i korzystając z ograniczonej ilości sprzętu, podczas gdy większość wybrała komfort hamaków.

Jednym z kluczowych punktów programu było przygotowanie posiłku w terenie. Udało się ugotować gulasz, który w warunkach outdoorowych smakował wyjątkowo. Wodę pozyskaliśmy z naturalnych źródeł, oszczędzając zapasy, które mieliśmy ze sobą.

Nocą odwiedził nas nieproszony gość – prawdopodobnie lis – który pomógł „doczyścić” naczynia z resztek jedzenia. Na szczęście obyło się bez strat w sprzęcie.

Po zakończeniu biwaku zadbaliśmy o to, by miejsce wyglądało tak, jak je zastaliśmy – zgodnie z zasadą Leave No Trace.

Wyjazd był nie tylko sprawdzianem umiejętności, ale również okazją do współpracy i wymiany doświadczeń. Już planujemy kolejne wyprawy!

Photos from Deathwish: Bushcraft & Survival - Way of the Wild's post 19/01/2025

Zimowe Biwakowanie na Zamku Cisy – Nasza Lekcja Przetrwania w Ekstremalnych Warunkach

W styczniu 2021 roku podjęliśmy wyzwanie, które na długo zapadnie nam w pamięć: zimowe biwakowanie na zamku Cisy. Dla większości z nas była to kolejna przygoda pod gołym niebem, ale dla mnie – pierwsza wyprawa w warunkach zimowych. Choć niektórzy w naszej grupie mieli już za sobą doświadczenia z biwakowaniem w ujemnych temperaturach, szybko okazało się, że przy -10°C nocą teoria to jedno, a praktyka to zupełnie inna rzeczywistość. Ta noc była mniej biwakowaniem, a bardziej walką o przetrwanie – pełną wyzwań, które nauczyły nas więcej niż jakakolwiek książka czy poradnik.

--Rozpalanie Ognia – Nasza Pierwsza Próba
Jednym z kluczowych elementów przetrwania w tak trudnych warunkach jest oczywiście ogień, który daje ciepło, możliwość ogrzania posiłku i poczucie bezpieczeństwa. Nie mając doświadczenia w rozpalaniu ogniska w zimowych warunkach, nasze umiejętności szybko zostały wystawione na próbę. Nie wiedzieliśmy wtedy, że mokre i przemarznięte drewno wymaga innego podejścia, ani jak pozyskać odpowiednią rozpałkę w terenie.

Pierwsza próba rozpalenia ognia była – delikatnie mówiąc – chaotyczna. Zdesperowani sięgnęliśmy po nietypowe pomysły, takie jak użycie świec stroboskopowych jako rozpałki. Niestety, efekt był mizerny. Dopiero dzięki koledze z ekipy, znanemu jako Cobra, szczęśliwie znaleźliśmy w śniegu butelkę płynnej rozpałki, która – choć nie była rozwiązaniem idealnym – pozwoliła nam rozpalić ogień. Kolejnym wyzwaniem okazało się jednak jego utrzymanie – drewno było wilgotne, a śnieg i mróz nieustannie komplikowały sytuację. To była nieustanna walka, by płomienie nie zgasły.

--Nieodpowiedni Sprzęt i Brak Przygotowania
Kolejną przeszkodą był sprzęt, który – jak się szybko okazało – nie był przystosowany do warunków zimowych. Nasze śpiwory miały nieznane parametry termiczne lub zwyczajnie nie nadawały się na tak niskie temperatury. Co gorsza, pochyły teren, na którym rozłożyliśmy obozowisko, sprawiał, że nieustannie zsuwałem się z karimaty. Próba rozwieszenia tarpa była niemożliwa w zastanych warunkach, co jeszcze bardziej skomplikowało sytuację.

Choć biwakowanie miało być miłą przygodą, szybko zamieniło się w walkę o przetrwanie do rana. Przenikliwe zimno nie pozwalało nam na sen. Lód i mróz przenikały przez śpiwory, a każda minuta spędzona bez ruchu była prawdziwym wyzwaniem. Po kilku godzinach bezskutecznych prób zaśnięcia, postanowiłem wstać i do rana dokładać drewna do ogniska, by zapewnić nam chociaż odrobinę ciepła. Dopiero po kilku godzinach, dzięki żarzącemu się ognisku, zgromadzone przy nim drewno zaczęło przesychać, a my mogliśmy cieszyć się płomieniem, który przyniósł upragnione ciepło o świcie.

--Lekcje na Przyszłość
Ta ekstremalna noc była dla nas cenną lekcją. Zrozumieliśmy, jak ważne jest odpowiednie przygotowanie do biwakowania w warunkach zimowych. Zdaliśmy sobie sprawę, że odpowiedni sprzęt i umiejętności mogą decydować o komforcie, a nawet bezpieczeństwie. Po powrocie zainwestowaliśmy czas w naukę bushcraftu i zimowego biwakowania – od technik rozpalania ognia, poprzez wybór właściwego sprzętu, aż po sztukę przetrwania w niesprzyjających warunkach.

--Kontynuacja Przygody
Ostatecznie tamta trudna i zimna noc na zamku Cisy, choć niekomfortowa, dała nam ogrom wiedzy i motywacji, by biwakować dalej – mądrzej i bardziej przygotowani. Już podczas kolejnych wypraw udało nam się uniknąć wielu błędów, dzięki czemu nasze zimowe biwakowanie stało się znacznie przyjemniejsze. Dowód na to możecie znaleźć w naszych starszych postach, w których dzielimy się wrażeniami z podobnych doświadczeń.

--Podsumowanie i Fotorelacja
Biwakowanie w warunkach zimowych to nie tylko wyzwanie, ale także niesamowita lekcja pokory wobec natury. Zamek Cisy, choć piękny i tajemniczy, wystawił nas na próbę, której nigdy nie zapomnimy. Dzięki tej wyprawie zrozumieliśmy, jak ważne są odpowiednie przygotowania, wiedza i doświadczenie.

Zapraszamy do obejrzenia krótkiej fotorelacji z tego niezwykłego wypadu. Może i Was zainspiruje ona do spróbowania zimowego biwakowania – z odpowiednią dawką wiedzy i odpowiednim sprzętem, oczywiście!

Photos from Deathwish: Bushcraft & Survival - Way of the Wild's post 15/01/2025

Zimowy Bushcraft w Bardzie: Wyprawa Pełna Wyzwań i Refleksji

W dniach 2-3 grudnia 2023 roku zdecydowaliśmy się na zimowy bushcraft w malowniczych okolicach Barda. Chociaż zima w pełni pokazała swoje oblicze, a intensywne opady śniegu i niskie temperatury dodawały trudności naszej wędrówce, całe doświadczenie okazało się niezwykle satysfakcjonujące i pouczające. To była wyprawa pełna wyzwań, spokoju i bliskości z naturą.

Po dotarciu na miejsce, pierwszym zadaniem było odnalezienie odpowiedniego obszaru na rozbicie obozu. Śnieżne zaspy i zdradliwe podłoże sprawiły, że nie było to tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Kiedy już udało nam się znaleźć idealną lokalizację, przystąpiliśmy do budowy bazy — zaczynając od najważniejszego elementu: ogniska. Nic nie poprawia komfortu fizycznego i psychicznego tak, jak ciepło ognia bijące w mroźny, zimowy dzień.

Rozpalenie ogniska zajęło nam chwilę, ale kiedy już się udało, mogliśmy przejść do rozkładania hamaków i tarpów, które miały zapewnić nam ochronę przed śniegiem i wiatrem. Dobra organizacja była kluczowa, zwłaszcza że termometr wskazywał temperaturę od -2 do -5 stopni w nocy. W takich warunkach każde źle zabezpieczone miejsce może skutecznie odebrać cenną energię i ciepło. Przygotowując nasz tymczasowy dom, staraliśmy się także usprawnić swoje umiejętności związane z technikami survivalowymi w zimowych warunkach.

Wieczorem, po intensywnych przygotowaniach, przyszedł czas na nagrodę: ciepły posiłek i gorącą herbatę. Spożywanie ciepłego jedzenia w takich warunkach nie tylko podnosi morale, ale także pomaga organizmowi wytrzymać w niskich temperaturach. Noc spędziliśmy w ciszy, otoczeni zimowym krajobrazem i gwiazdami, które zdawały się być na wyciągnięcie ręki.

Poranek rozpoczęliśmy od ponownego rozpalenia ogniska. Uzupełnienie energii poprzez kubek gorącej kawy okazało się niezastąpionym rytuałem, który przygotował nas na kolejne zadania. Śnieg trzeszczał pod naszymi nogami, a czyste, rześkie powietrze przypominało, jak piękną porą może być zima, nawet jeśli potrafi być wymagająca.

Po południu przyszedł czas na zwijanie obozu i powrót w kierunku parkingu. Zimowy trekking, który zakończył naszą przygodę, był czasem refleksji nad tym, co udało się osiągnąć i co można zrobić lepiej. Wyprawa dała nam nie tylko możliwość spędzenia czasu na łonie natury, ale także cenną lekcję o naszych możliwościach i błędach, które stanowią okazję do nauki i doskonalenia swoich umiejętności.

Nie możemy się doczekać kolejnych zimowych wypadów, aby ponownie sprawdzić swoje granice i zbliżyć się do świata przyrody. Tymczasem zapraszamy do obejrzenia naszej skromnej fotorelacji, która uchwyciła kilka momentów tej niezwykłej, mroźnej przygody.

═══
"W naturze znajduje się coś, czego nic innego nie jest w stanie nam dać: cisza, spokój i szczera więź ze światem, który nas otacza."

Photos from Deathwish: Bushcraft & Survival - Way of the Wild's post 13/01/2025

W dniach 25-27 października 2024 roku ponownie wybraliśmy się do naszej ukochanej Idylli – miejsca, które daje nam jednocześnie przestrzeń na aktywny wypoczynek i zasłużony relaks. Te trzy dni to czas wypełniony przygodą, górskimi krajobrazami i chwilami, które na długo zostaną w naszej pamięci.

Po dotarciu na miejsce szybko rozbiliśmy obóz i przygotowaliśmy ciepły posiłek, który dodał nam energii na wieczór. Spędziliśmy go przy ciepłym blasku ogniska, rozmawiając i delektując się spokojem natury. Kiedy zrobiło się późno, wskoczyliśmy do hamaków na zasłużony odpoczynek. Niestety, noc nie była łaskawa – porywisty wiatr sprawił, że sen dla niektórych okazał się wyzwaniem.

Mimo tego, kolejny dzień przywitaliśmy z energią i planem na zdobycie lokalnych szczytów. Trud wspinaczki wynagrodziły przepiękne widoki, które zarejestrowaliśmy na kilku zdjęciach. Góry jak zawsze zapierają dech w piersiach! Po powrocie do obozu przyszedł czas na gulasz przygotowany w "kociołku". Po intensywnym dniu ten ciepły posiłek był prawdziwym zbawieniem.

Ostatni poranek poświęciliśmy na leniwe śniadanie i aromatyczną kawę wypitą w otoczeniu natury. Potem zgodnie z zasadą "nie pozostawiaj po sobie śladów", zwinęliśmy obóz, upewniając się, że teren pozostał w nienaruszonym stanie.

Idylla znów dała nam przestrzeń do aktywnego odpoczynku i naładowania baterii. To miejsce nigdy nas nie zawodzi, a każda wizyta utwierdza nas w przekonaniu, jak ważne jest obcowanie z naturą. Już nie możemy doczekać się kolejnego spotkania z górami!

13/01/2025

Drodzy Przyjaciele,

Jak być może zauważyliście, od pewnego czasu nasza strona była owiana ciszą. Chcielibyśmy wyjaśnić, co za tym stoi i rozwiać wszelkie wątpliwości. Nie, nie porzuciliśmy naszej strony, choć... przyznajemy, że nasza aktywność związana z airsoftem dobiega końca. Zdecydowaliśmy się jednak na coś zupełnie nowego, co równie mocno rozbudza nasze emocje i fascynację.

Przez lata airsoft był naszą pasją, źródłem adrenaliny i mnóstwa niezapomnianych chwil, zarówno na polu, jak i poza nim. Zbroiliśmy się, planowaliśmy, walczyliśmy w drużynie - wspomnienia z tego okresu zawsze będą zajmować specjalne miejsce w naszych sercach. Jednak, jak to w życiu bywa, z czasem zainteresowania i priorytety się zmieniają. Doszliśmy do wniosku, że airsoft nie niesie już ze sobą tego samego dreszczyku emocji, co na początku naszej przygody.

Ale to nie oznacza, że gasimy światło i rozchodzimy się w różne strony. Wręcz przeciwnie, nadal działamy jako zgrana ekipa, ale zmieniamy kierunek naszych działań. Jak mówią, jedna pasja ustępuje miejsca kolejnej, a my znaleźliśmy nowe hobby, które nas pochłonęło – bushcraft, czyli sztukę przetrwania w leśnych ostępach i sztukę życia w harmonii z naturą.

Przygody wśród wysokich drzew, zapach ogniska, długie wędrówki i zdobywanie nowych umiejętności związanych z samodzielnym radzeniem sobie w terenie – tak teraz wygląda nasza nowa rzeczywistość. To doświadczenie, które pozwala odciąć się od zgiełku codzienności i wrócić do korzeni – do prostych, ale niezwykle satysfakcjonujących aktywności.

Nie oznacza to jednak, że całkowicie odcinamy się od naszej historii. Wciąż jesteśmy grupą przyjaciół, którą połączyła miłość do airsoftu, a teraz połączy na nowo miłość do natury i eksploracji. Chcemy podzielić się z Wami tym nowym etapem, inspirować Was do odkrywania świata "poza szlakiem" i pokazywać, że pasje można zmieniać, nie tracąc przy tym wyjątkowej więzi grupowej.

Wkrótce możecie spodziewać się nowych wpisów, zdjęć i relacji z naszych wypraw w dzikie rejony, testowania sprzętu biwakowego czy poznawania tajników bushcraftu. Być może uda się nam zarazić kogoś z Was naszą nową pasją?

Dziękujemy Wam za dotychczasowe wsparcie i zapraszamy do śledzenia naszych kolejnych przygód. To jeszcze nie koniec – to tylko nowy początek!

Do zobaczenia w lesie! 🏕️

Ekipa Deathwish

Photos from Deathwish: Bushcraft & Survival - Way of the Wild's post 07/02/2023

W minioną niedzielę mieliśmy przyjemność wziąć udział w strzelance zorganizowanej na terenie byłej bazy Armii Czerwonej w Krzywej. Na początku rozgrzaliśmy się w trybie TDM. Dwie szybkie rundy ze zmianą stron. Potem graliśmy w trybie dominacji z elektronicznym przejęciem punktów przeciwnika. Arto w terenie zadbał również o pamiątkę w postaci super zdjęć, które zostały wykonane w trakcie rozgrywki. Poniżej kilka z nich. Krzywa "Szkoła" była naszym debiutem i na pewno jeszcze tam wrócimy.

Photos from Deathwish: Bushcraft & Survival - Way of the Wild's post 22/01/2023

Zima postanowiła o sobie przypomnieć. Po ostatnich wiosennych hasaniach po lesie postanowiliśmy zmienić nieco klimat i wybraliśmy się na śnieżne CQB w Malczycach.

Impreza przygotowana przez grupę ASG Zielona Chmura okazała się niezmiernie dynamiczna. Pomimo dosyć niebezpiecznego terenu, obfitego w spore ilości przepastnych dziur, czy ton gruzu, po którym ciężko było się poruszać, nikt nie doznał poważniejszych obrażeń...😅

Photos from Deathwish: Bushcraft & Survival - Way of the Wild's post 14/01/2023

W ostatnią niedzielę mieliśmy przyjemność uczestniczyć w 17 edycji Operacji Kotwica, organizowaną przez grupę "Berserk Brzeg".

Teren rozgrywki okazał się niezmiernie ciekawy, mimo dużej ilości błota i kałuż, spowodowanych aktualną - nie zimową - aurą.

Typ rozgrywki "capture flag" z "mobilnymi respami" gwarantował dynamiczną zabawę, a zapewnieni przez organizatorów fotografowie - uchwycenie w kadrze najlepszych akcji.
Na zakończenie każdy mógł uraczyć się kiełbaską z grilla i wybranym popitkiem.

Z przyjemnością będziemy wypatrywać 18 edycji 😉

Photos from Deathwish: Bushcraft & Survival - Way of the Wild's post 13/11/2022

Dzień 3

Photos from Deathwish: Bushcraft & Survival - Way of the Wild's post 13/11/2022

"Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las"
Dzień 1

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Wroclaw?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Strona Internetowa

Adres


Wroclaw
50-448