26/05/2026
Kiedy zaczynałam prowadzić warsztaty, chciałam być jak najlepiej przygotowana.
Każda treść przemyślana.
Każde ćwiczenie w odpowiednim miejscu wydarzenia.
Takie przygotowanie wydaje się sensowne, prawda?
Ale im bardziej byłam przygotowana, tym mocniej trzymałam się moich wyobrażeń o tym, czego ludzie potrzebują.
Nie odpowiadałam na to, co się dzieje.
Odpowiadałam na to, co mi się WYDAWAŁO, że się dzieje.
Wymyśliłam coś wcześniej, więc to co „WCZEŚNIEJ” bywało ważniejsze niż to, co „TERAZ”.
Nie dotyczyło to tylko mnie - dotyczy też was.
W życiu, w relacjach robimy dokładnie tak samo.
Chcesz się przygotować, podjąć dobrą decyzję, więc myślisz.
Analizujesz, przygotowujesz się.
Na bazie przeszłości, próbujesz wymyślić najlepszy plan.
Nie ma w tym nic złego o ile…
O ile to, co „WCZEŚNIEJ” nie przyćmiewa tego co „TERAZ”.
Checklista czy ktoś spełnia Twoje oczekiwania nie przysłania tego jak się z tym człowiekiem czujesz…
Analizy odnoszą się do rozwiązywania aktualnych problemów, a nie tych, które „być może kiedyś wystąpią”.
Czuję się znacznie lepszym ekspertem nie wtedy, kiedy trzymam się najlepiej przemyślanego planu, ale wtedy, gdy mogę działać z tym, co dzieje się „TERAZ”.
Nie pozbywasz się swojego przygotowania, nie pozbywasz się wiedzy.
Pozbywasz się oczekiwań. Wyobrażeń.
Plan nie wygrywa z życiem.
„WCZEŚNIEJ” nie wygrywa z „TERAZ”.
Wiem, że Twoja intencja jest dobra - moja też kiedyś była.
Widzę jedocześnie jak lekko się robi, gdy nie musisz wszystkiego analizować, trzymać się sztywnych ram.
Nie musisz się przygotowywać na wyzwania, które być może się pojawią…
a być może nigdy nie…
Intencja na dziś: Działać i żyć w tym, co jest TERAZ.
Sesje 1:1
15/05/2026
12/05/2026