20/05/2026
Ten krąg kobiet otuliła tęcza, pojawiła się na niebie, jak rozmawiałyśmy o szczęściu. Przypadek? Ja w nie nie wierzę...
Było kameralnie i nastrojowo. Ale też słodko, jak zawsze 😊 W trakcie przerwy pojawiły się drożdżówki!
Spotykamy się co miesiąc, sprawdzamy, w czym jesteśmy, aktualizujemy się wzajemnie i ciągle bliżej poznajemy.
Odkrywanie siebie jest dla mnie ważną częścią tej przestrzeni. Podczas ostatniego kręgu wyraźnie zrozumiałam, że to karmi mnie najbardziej - tworzenie okoliczności, gdzie można się zatrzymać w sobie. W tym bezruchu najwięcej się wyłania... Taka jest moja prawda na dzisiaj.
05/05/2026
Nadal maluję, choć coraz rzadziej. Ale jak w dłoni mam już pędzel i farba rozlewa się na papierze, to czuję dużą przyjemność. Zachwyca mnie jak te kolory się ze sobą spotykają, czasami zaskakują mnie te spotkania - bywa że wyłania się piękno lub brzydota, ale zawsze coś powstaje i o tym jest dla mnie tworzenie.
Tym razem kartka dla kobiety, która uwielbia podroże, a swoje życie zawodowe ma ochotę oddać zwierzętom. Życzę jej powodzenia na tej drodze.
16/04/2026
Muzyka jest dla mnie ważna. Czasami daje mi poczucie odprężenia i relaksu. Innym razem zaprasza do tańca i zabawy. Bywa też refleksyjna. Lubię, gdy przenosi głęboko do mojego wewnętrznego świata, potrafi zatrzymać mnie gdzieś w środku i odkryć coś do tej pory nieodkrytego.
To dla mnie ważne, że mogę sama kreować taką przestrzeń dla innych. Kąpiele w dźwiękach, które prowadzę razem z Krzysztofem, niektórym przynoszą przyjemne ukojenie i możliwość odpoczynku, innych, mimo delikatności dźwięku, konfrontują. To właśnie magia gongów i mis tybetańskich. Ich głęboki rezonans przenika ciało i umysł. Bywa, że uwalniają silne emocje, innym razem czule kołyszą swoją melodią.
Kolejne spotkanie w CAL na Maślicach za nami. Dziękuję za Waszą obecność.
25/03/2026
Dlaczego kształcę się na psychoterapeutkę w nurcie Gestalt?
Bo to relacyjna praca z drugim człowiekiem – towarzyszenie mu w procesie zmiany. Lubię być wtedy blisko.
Bo pozwalam sobie na tę ścieżkę mimo mentalnego przekonania, że „mam już swoje lata”. Odkrywam jednak, że w tych „latach” jest moja siła i doświadczenie długiej, intensywnej pracy ze sobą. Pewnie nigdy jej nie skończę, bo tak to już jest – odkrywanie siebie zostawiam na całe życie 🙈
Bo chcę to łączyć ze swoją leśną ścieżką Shinrin Yoku. Las jest najlepszym towarzyszem w trudzie.
Bo prowadzę Kręgi Kobiet i chcę tworzyć jakościowe przestrzenie.
Bo ufam sobie.