10/10/2025
Bramka Tybera
Bramka Tybera Wyrównująca na 1:1 bramka Tybera w meczu z Polonią Wr. Stadion Niskie Łąki
oldboje +45
10/10/2025
Bramka Tybera
Bramka Tybera Wyrównująca na 1:1 bramka Tybera w meczu z Polonią Wr. Stadion Niskie Łąki
21/09/2025
21/09/2025
Otwarte Mistrzostwa Dolnego Śląska Oldboy +45 ⚽️
Strzelin-2025
29/03/2025
Po czwartkowym meczu z Polonią Bielany Wrocławskie, który wygraliśmy 💪 3:2 mamy kolejną wspaniałą wiadomość.
Nasz zawodnik ⚽️Krzysztof Kucharek oficjalnie dołącza do zacnego grona +50. Popularnemu Kucharowi życzymy 🍻 wszystkiego najlepszego i braku kontuzji.
Cały zarząd, zawodnicy i kibice WKS Muchobór Wrocław
śpiewają dla Ciebie 💯 lat
09/09/2023
Turniej Piłki Nożnej Ojdbojów 45+⚽️⚽️⚽️
z okazji dni patrona miasta św. Michała Archanioła o
Puchar Burmistrza Strzelina 🏆
który kończymy w gr. mistrzowskiej na IVm,zostawiając za plecami takie marki jak Miedż Legnica ,czy Orzeł Ząbkowice Śl. 🎗🎗🎗
23/06/2023
Wczoraj późnym wieczorem meczem z Polonią Wr, zakończyliśmy mało udany sezon 2022/23. ⚽️⚽️⚽️
Po meczu mieliśmy małą uroczystość. Tak tak, Arek Całka oficjalnie dołącza do zacnego grona 50-cio latków. 🎉🍾🎉🍷⚽️
Arek wszystkiego najlepszego, brak kontuzji i dużo zdrowia,
życzy zarząd, zawodnicy i cała społeczność 💪😬👍
WKS Muchobór Wr.
12/11/2022
Wygrywamy turniej VERPA CUP +50 i tum samym podnosimy puchar za pierwsze miejsce po raz drugi z rzędu
19/09/2022
TURNIEJ PN OLDBOJÓW 45+ O PUCHAR BURMISTRZA STRZELINA
w turnieju zagrały drużyny;
Strzelec Strzelin
Orzeł Ząbkowice
Polonia Trzebnica
Odboys Polanica Zdrój
Olldboje Fokus Pieruszyce
Miedż Legnica
Olldboys Nysa Kłodzko
WKS Muchobór Wlk.
29/08/2022
POLONIA BIELANY WR. - MUCHOBÓR 2-3
Pierwszy mecz nowego sezonu 2022/2023 rozgrywek wrocławskiej ligi „Oldboy 45+” rozegraliśmy na wyjeździe w Kobierzycach przy sztucznym oświetleniu z drużyną Polonii Bielany Wrocławskie. Choć brakowało kilku zawodników ,to frekwencja była i tak niezła, co pozwalało na częstszą rotację. Mecz zaczął się z 40 minutowym opóźnieniem, które wynikło z powodu nie dotarcia na czas arbitra,który sędziował w meczu okręgowego Pucharu Polski.Początek meczu nie był ciekawy,bo akcje obu drużyn były szarpane,przez co było dużo strat z obu stron.Gdy wydawało się,ze zaczynamy grać składnie, gospodarze wyprowadzili kontrę.Zawodnika Polonii próbował zastopować Krzysiek S.,spychając go w bok od bramki.Wczasie walki o piłkę rywal chciał przepchnąć naszego zawodnika,ale Krzysiek odsunął się od niego,przez co tamten stracił punkt oparcia i będąc w biegu przewrócił się,co arbiter zinterpretował jako...faul naszego zawodnika i podyktował rzut wolny,z czym nasz gracz nie mógł się pogodzić.Goście z rzutu wolnego dośrodkowali przed naszą bramkę,tam powstało zamieszanie,jeden z gości strzelił z bliska ,ale nasz bramkarz Arek odbił tę piłkę,lecz wobec dobitki głową był już bezradny i tak oto w 9 min. przegrywaliśmy 0-1.
Trzeba było odrobić te stratę.Bliski tego był w 17 min. Arek C.,który nie trafił w piłkę będąc kilka metrów od bramki po dośrodkowaniu Dominika.Niewiele tez zabrakło w 20 min. Robertowi,który oddał strzał z dystansu,po którym piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. Zaczynaliśmy powoli kontrolować wydarzenia na boisku i dostaliśmy drugi cios.Zawodnicy Polonii przeprowadzili szybka kontrę naszym lewym skrzydłem,zgrali piłke do środka,gdzie ich zawodnik wyszedł sam na sam z Arkiem i strzelił obok niego,podwyższając w 24 min. prowadzenie Polonii na 2-0.Zrobiło się w tym momencie już bardzo źle,bo mecz uciekał wraz z upływającym czasem.Trzeba było atakować skuteczniej i wykorzystywać sytuacje, bo te przecież były.W miarę szybko udało nam się częściowo zniwelować straty.Oto bowiem w 27 min. na strzał z dystansu zdecydował się Krystian,czym zaskoczył bramkarza Poloni,bo piłka tuż przy słupku wpadła do siatki.Wynik poprawiliśmy,teraz tylko wypadało poprawić grę i zdobyć drugą bramkę.Stwarzaliśmy sobie ku temu okazje,ale piłka do bramki rywali wpaść nie chciała.Tak było po strzałach Roberta,Waldka,Dominika i Arka C.Gospodarze nastawili się na kontry,mając po bokach dwóch szybkich zawodników,z których szczególnie jeden dawał się nam we znaki,operując z naszej lewej strony i często schodząc do środka.Od czasu do czasu oddawał strzał z dystansu,ale były to próby z reguły niecelne,bo tylko jeden strzał Arek musiał wyłapać.Na przerwę schodzimy z niekorzystnym wynikiem,ale z nadzieją,że uda się go skorygować na naszą korzyść.Drugą połowę zaczęliśmy lepiej.Bo i akcji było więcej i częściej byliśmy pod bramką gospodarzy niż oni pod naszą.Dużą rolę odegrała tu możliwość zmian.O ile nasza ławka rezerwowych liczyła 7 zawodników,o tyle gospodarze mieli bodajże tylko 3.Upływ czasu i sił z każda minutą był bardziej widoczny u gospodarzy.Już tak często nie atakowali, skupiając się na obronie.Nasza drużyna była dłuzej przy piłce i tylko szkoda,ze za mało wykorzystywaliśmy naszą prawą stronę,ataki przeprowadzając głównie środkiem i lewym skrzydłem.Wreszcie te ataki przyniosłu nam powodzenie .W 48 min. po podaniu Dominika w pole karne Polonii wbiegł z piłką Arek C.Nie był na wprost bramki,tylko poruszał się równolegle do niej.Minął jednego z rywali,ale drugiego nie zdążył,bo został podcięty i upadł.Arbiter od razu odgwizdał rzut karny,którego wykonawcą (pod nieobecność etatowego egzekutora „jedenastek” Huberta) był sam poszkodowany.Mielismy obawy co do tego,czy powinien strzelać,ale swoje zadanie wykonał skutecznie,oddając mocny strzał, doprowadzając tym samym do remisu 2-2.Mając remis,dążylismy do zdobycia zwycięskiej bramki.Miał ku temu okazję Krzysiek N.,Arek C. oraz Dominik.Najbliżej był Robert,którego strzał z linii pola karnego z trudem obronił bramkarz Polonii.Gospodarze poważnie raz zagrozili naszej bramce,robiąc wypad w 68 min. po którym oddali strzał obok bramki.Arbiter doliczył 3 minuty do regulaminowego czasu gry czyli 70 minut (bo taki jest wymiar czasowy spotkań oldboyów) i gdy wydawało się,że nic już w tym meczu się nie wydarzy,lewą stroną przedarł się Dominik,który zacentrował w pole karne a tam nadbiegający i niepilnowany Krzysiek N. podbił piłkę tak,że ta przeleciała obok bramkarza,który próbował jeszcze podbić ją rękoma,ale nie zdołał już jej trafić i piłka wpadła do siatki,co wywołało naszą radość i niedowierzanie gospodarzy,że przegrali mecz,w którym prowadzili a od remisu dzieliły ich sekundy.Arbiter wznowił jeszcze grę od środka,ale po kilkunastu sekundach zakończył ten pełen emocji pojedynek.Z piekła do nieba-mozna by rzec o losach naszej ekipy w tym spotkaniu.Odwrotną drogę przebyli gospodarze.Inauguracja wypadła więc pomyślnie i udanie.Obyło się bez kontuzji, mamy 3 punkty i przed sobą kolejne spotkania.Gratulacje dla drużyny za wygraną,mimo kiepskiego wejścia w mecz.Opłaciło się grać do końca i mieć szeroką ławkę rezerwowych.Brawo!