30/08/2026
Dzisiaj, dzięki zaproszeniu mojego Przyjaciela dr Bartosz Polis spędziliśmy kilka godzin w Klinice Neurochirurgii Dzieciej Szpital Matki Polki W Łodzi. Cel: pokazanie młodzieży na żywo jakie są skutki urazów po jeżdżeniu hulajnogą bez kasków.
Zaczęliśmy od lekcji anatomii, mechanizmów podstawiania urazów, ich 'naprawianiu' przez chirurgów i skutkach długofalowych. Omówione zostały konkretne przypadki ciężkich urazów kręgosłupa, czaszki i mózgowia: co przywożą karetki z trampolin, 16 latek z 1.5 promila wracający po imprezie z kolegą na hulajnodze przywieziony śmigłowcem z potężnym krwiakiem w bezpośrednim zagrożeniu życia, z uszkodzeniami kory skroniowej które zostaną mu do końca życia... ale też 10 latka bez kasku, ratowana na SOR bo nie bylo czasu na transport na salę operacyjną, którą uratowano ale obrażenia skutkowały jej wypisaniem do hospicjum domowego. Itd itd. Dobrze to dzieciakami potrząsneło...
Lekcja praktyczna jak ocenić stan po wypadku, jak wezwać karetkę, co robić.
Potem wizyta na salach resuscytacyjnych na SOR z barwnym opisem co tu się robi..
Jeśli spowodowaliśmy, że chociaż jedno dziecko założy kask to misję uważam za wypełnioną.
Omówiliśmy też urazy po próbach samobójczych-o nich się nie mówi w tv bo zakaz ale w miesiącu do Kliniki trafia średnio troje takich dzieci....
To był dobry dzień. I to wszystko dzięki strzelectwu: wszyscy tutaj poznali się dzięki broni.. tak-lekarze też.