09/08/2026
Są takie chwile w fotografii przyrody, kiedy nagle cały świat jakby zwalnia.
Patrzysz przez wizjer… i masz wrażenie, że po drugiej stronie ktoś patrzy dokładnie tak samo uważnie na Ciebie. 👀🦬
Oko w oko z bizonem w Yellowstone.
To właśnie za takie momenty kocham fotografię dzikiej przyrody. Nie chodzi tylko o samo zdjęcie. Chodzi o emocje, napięcie, skupienie i tę krótką chwilę kontaktu z dzikim zwierzęciem, której nie da się wyreżyserować.
Bizon wygląda potężnie nawet z daleka, a kiedy patrzysz na niego przez 600 mm, możesz zobaczyć każdy detal: strukturę sierści, ślady traw, ogromne rogi i przede wszystkim ten niesamowity wzrok.
I właśnie tutaj długi teleobiektyw robi ogromną różnicę — pozwala stworzyć bardzo intymny portret, a jednocześnie zachować bezpieczny dystans i nie ingerować w zachowanie zwierzęcia.
To Yellowstone, jakie lubię najbardziej.
Dziko. Naturalnie. Bez scenariusza.
Trzeba tylko obserwować, być gotowym i nacisnąć spust migawki dokładnie wtedy, kiedy pojawia się ten jeden moment. 📸
📍 Yellowstone National Park
📷 Canon EOS R5 Mark II
🔭 Canon RF 600 mm f/4
A Wy? Wolelibyście w takim momencie zrobić ciasny portret czy pokazać bizona szerzej, razem z krajobrazem Yellowstone?
09/07/2026
Są takie poranki, których nie da się zaplanować. Można jedynie zrobić wszystko, żeby być gotowym, kiedy natura zdecyduje się podarować nam swoją historię.❤️📸
Tego dnia w Yellowstone wstaliśmy bardzo wcześnie. Jak to na naszych warsztatach – jeszcze przed świtem. Mieliśmy plan: znaleźć dobre miejsce, piękne światło i spróbować stworzyć coś wyjątkowego.
Usiedliśmy nad rzeką.
Było zimno. Naprawdę zimno. Woda płynęła szybko, a wraz z pierwszym światłem nad jej powierzchnią zaczęła unosić się delikatna mgła. Z każdą minutą robiło się coraz piękniej.
Słońce właśnie pojawiło się nad horyzontem i zaczęło przebijać się przez mgłę. Wszystko wokół nabrało złotego, niemal nierealnego koloru.
I wtedy wydarzyło się coś, czego nie mogliśmy zaplanować.
Mama weszła do rzeki. A za nią młode.
Przed nami, w złotym świetle poranka, zaczęły przeprawiać się przez zimną, rwącą wodę.
I nagle nie było już czasu na zastanawianie się.
To była A CHWILA. ❤️
Kilka sekund, podczas których trzeba wiedzieć, co zrobić. Aparat musi być przygotowany. Ustawienia opanowane. Trzeba przewidzieć kierunek ruchu zwierzęcia, obserwować światło, pilnować kompozycji i jednocześnie… nie zgubić emocji tego, co właśnie dzieje się przed naszymi oczami.
Właśnie dlatego tak często powtarzam moim kursantom, że fotografia przyrodnicza to nie tylko dobry aparat i długi obiektyw.
To przede wszystkim cierpliwość, wytrwałość, obserwacja i znajomość zachowania zwierząt.
To umiejętność patrzenia kilka kroków do przodu.
Bo kiedy wiesz, czego szukasz, kiedy potrafisz przewidzieć, co może wydarzyć się za chwilę i masz w głowie obraz kadru, który chciałbyś stworzyć – fotografia staje się zupełnie inna.
Nie gonisz wtedy za zdjęciem.
Czekasz, aż zdjęcie przyjdzie do Ciebie.
I czasami natura wynagradza to czekanie w sposób, którego nawet nie potrafiłbyś sobie wcześniej wyobrazić.
Tak właśnie było tego poranka w Yellowstone.
Złote światło. Mgła unosząca się nad rzeką. Plusk zimnej wody. Mama prowadząca młode na drugi brzeg.
Kilka sekund.
Jeden kadr.
I historia, którą będę pamiętać jeszcze bardzo, bardzo długo. ❤️
Właśnie dla takich poranków wstaję przed świtem. Właśnie dla takich chwil fotografuję. I właśnie takich momentów chcę uczyć moich kursantów szukać.
Yellowstone… potrafisz zaskakiwać. 🧡📸🦬
09/04/2026
🦌 No i zaczynamy… Yellowstone i Grand Teton! 📸🍂
To jest zdecydowanie jeden z moich ulubionych momentów w roku. Czas, kiedy przyroda zaczyna grać pierwsze skrzypce, a w górach i dolinach rozbrzmiewa charakterystyczny głos wapiti. Czas zacząć rykowisko! ❤️
Już nie mogłam się doczekać tego wyjazdu. Przed nami dni pełne wczesnych pobudek, pięknego światła, spotkań z dziką przyrodą, emocji i oczywiście… ogromnej ilości fotografowania. 📷✨
A najbardziej cieszę się na ten czas spędzony razem z moimi kursantami. Na wspólne wypatrywanie zwierząt, rozmowy o fotografii, naukę w terenie i te chwile, kiedy nagle wszystko się zgadza — światło, miejsce, zwierzę i moment. I wtedy pozostaje tylko nacisnąć spust migawki. ❤️
Ruszamy w plener!
Yellowstone i Grand Teton — zaczynamy naszą fotograficzną przygodę. 🍁🦬🦌
Trzymajcie za nas kciuki za piękne światło, cudowne spotkania i kadry, które zostaną z nami na długo.
A ja oczywiście będę Wam tutaj po drodze pokazywać trochę tej naszej fotograficznej przygody. 📸
09/02/2026
Jakie jest Twoje ulubione zdjęcie z wakacji?
08/29/2026
Pięknego weekendu dla Was wszystkich! ❤️📸
Pozdrawiam Was dziś z ogromnym uśmiechem i wracam wspomnieniami do naszego cudownego czasu w Zion National Park. 🏜️☀️
Takie wyjazdy to oczywiście fotografia, piękne światło i niesamowite miejsca… ale przede wszystkim ludzie, z którymi można dzielić tę pasję, emocje, zachwyty i fotograficzne przygody.
Inia, Maria, Sylwia, Ula, Katarzyna i Jurek — dziękuję Wam serdecznie za ten wspólny czas. ❤️ Za energię, śmiech, rozmowy, wspólne wschody i zachody słońca oraz wszystkie nasze małe i duże przygody.
Z Wami podbijać fotograficznie świat to istna przyjemność! 🌎📷
Takie chwile zostają w pamięci na długo… i już dziś wiem, że będę do nich wracać z ogromnym sentymentem.
Życzę Wam wszystkim pięknego, spokojnego i pełnego dobrej energii weekendu! ☀️❤️
08/25/2026
📸 Dzisiaj wielkie brawa dla Marysi! 👏❤️
Chcę Wam pokazać piękną pracę Marii Śledzińskiej, która w naszym 37. Wyzwaniu Fotograficznym – FOTOGRAFIA MAKRO zajęła II miejsce! 🥈🏆
Marysiu, ogromne gratulacje! ❤️
To zdjęcie od razu przyciąga wzrok. Kolor, abstrakcja, fantastyczne detale i sposób, w jaki zwykły fragment rzeczywistości zamieniłaś w niemal malarski obraz. Właśnie za to uwielbiam fotografię makro – pozwala zobaczyć cały niezwykły świat ukryty w maleńkich detalach. 🔍✨
Marysia regularnie bierze udział w naszych fotograficznych wyzwaniach i z ogromną przyjemnością obserwuję jej rozwój. Coraz odważniejsze pomysły, coraz więcej kreatywności i własnego spojrzenia. ❤️📷
Brawo Marysiu! 👏👏👏
Piękna praca, zasłużone II miejsce i kolejny fotograficzny krok do przodu!
Tak trzymaj i absolutnie nie zwalniaj! 🚀📸
A Wy co powiecie o tej makrofotograficznej abstrakcji Marysi? ❤️
08/23/2026
Mała modelka, wielkie emocje i… mnóstwo fotograficznej zabawy. 📸🤎
To zdjęcie 3-letniej Mii powstało podczas moich autorskich warsztatów fotograficznych, kiedy ćwiczyliśmy fotografię portretową dziecięcą w plenerze.
Było światło, natura, piękne stylizacje, spontaniczne momenty i przede wszystkim dużo praktyki. Bo właśnie podczas fotografowania najlepiej uczymy się obserwować, reagować i tworzyć kadry, które mają klimat i opowiadają historię. ✨
Uwielbiam ten czas z moimi kursantami — kiedy możemy wspólnie eksperymentować, szukać nowych pomysłów i przenosić fotografię na jeszcze wyższy, bardziej kreatywny poziom.
A dzieci? One zawsze przypominają nam, że najlepsze kadry często powstają wtedy, kiedy pozwolimy wydarzyć się chwili. ❤️
Modelka: Mia, 3 latka 🌿
Jak Wam się podoba taki bajkowy klimat dziecięcego portretu? 😊
08/21/2026
Dzisiaj trochę zabawy, kreatywności i fotograficznych eksperymentów. 📸✨
Podwójna ekspozycja to jedna z tych technik, które pozwalają wyjść poza zwykłe „ładne zdjęcie” i zacząć opowiadać obrazem historię. Łączymy dwa kadry, dwa światy, dwa nastroje… i nagle powstaje coś zupełnie nowego. 🌿💛
To właśnie uwielbiam w fotografii — ciągle można próbować, eksperymentować, łamać schematy i odkrywać nowe sposoby patrzenia.
To zdjęcie powstało podczas moich ostatnich autorskich warsztatów fotograficznych i jest dla mnie piękną pamiątką tych kilku niezwykłych dni. ❤️
Było wszystko, co kocham najbardziej: fantastyczni ludzie, ogrom dobrej energii, nauka, praktyka, kreatywność, śmiech, cudowna atmosfera i masa nowych fotograficznych doświadczeń. 📷🥰
Takie warsztaty przypominają mi, że fotografia to nie tylko ustawienia aparatu. To również emocje, wyobraźnia, spotkania z ludźmi i odwaga, żeby czasem zrobić coś zupełnie inaczej.
A Wy bawiliście się już kiedyś podwójną ekspozycją w aparacie lub w komputerze? 😊📸
08/13/2026
🌒📸 I jak Wam poszło wczoraj fotografowanie zaćmienia Słońca?
To był świetny przykład na to, że dobre zdjęcia rzadko powstają przypadkiem. Czasem ten jeden kadr wymaga znacznie więcej przygotowań, niż później widać na fotografii. 😊
Wczoraj liczyło się naprawdę wiele rzeczy:
☀️ sprawdzenie, o której i gdzie pojawi się zaćmienie,
📍 znalezienie miejsca z odsłoniętym zachodnim horyzontem,
📷 przygotowanie sprzętu i właściwych ustawień,
🌅 zaplanowanie kompozycji, bo Słońce było bardzo nisko,
☁️ obserwowanie pogody i światła,
⏰ bycie na miejscu odpowiednio wcześniej,
❤️ i oczywiście… cierpliwość!
I właśnie za to lubię fotografię. Im więcej wiemy i potrafimy przewidzieć, tym mniej musimy liczyć na przypadek.
A teraz jestem ogromnie ciekawa Waszych zdjęć! 😍
Pochwalcie się w komentarzach – pokażcie, jak Wy zobaczyliście wczorajsze zaćmienie. 🌒📸