Aurelia Szokal :: Wybieram Spokój

Aurelia Szokal :: Wybieram Spokój ✨ Uczę, jak się zatrzymać, zauważyć i świadomie wybrać.

Uważność • Emocje • Komunikacja
Dzieci | dorośli

🧘‍♀️ TERAZ: Joga i Uważność dla dzieci i młodzieży • Konstancin
👉 Szczegóły: https://fb.me/e/4gGnRD321
👉 Zapisy: https://forms.gle/KJy2myBpDqgKvZU

Dostałam karę za to, jak działa mózg. Serio. Prawie 3 stówy. Zaparkowałam przy Dworcu Centralnym w Warszawie. Zapłaciłam...
23/09/2026

Dostałam karę za to, jak działa mózg. Serio. Prawie 3 stówy.

Zaparkowałam przy Dworcu Centralnym w Warszawie. Zapłaciłam za parkowanie do końca dnia. Całe 40 zł. Wyjeżdżałam w jednodniową trasę Warszawa - Wrocław - Warszawa.

Wracam, podchodzę do auta, a tam mandat. Za brak opłaty parkingowej.

No przecież zapłaciłam!?!? Przez aplikację SkyCash. Wyrzucam mandat (wiem, błąd), bo mam dowód opłaty. Rok później przychodzi wezwanie do zapłaty z dodatkowymi kosztami. I znów zdziwienie. Jak to? Przecież zapłaciłam!?!? Naprawdę pilnuję tego parkowania, bo swego czasu słono zapłaciłam za rzeczywisty brak opłaty. Ale teraz przecież sytuacja jest inna! Mam ślad w historii w appce. Data się zgadza, godzina też. Opłacone od 11:10 do 20:00.

Więc jak mogło do tego dojść? Teraz już wiem... Zawiodły wydeptane ścieżki w moim mózgu.

Przez lata parkowałam w mieście stołecznym Warszawie i przy Dworcu Centralnym również - od strony Emilii Plater. Za każdym razem ta sama akcja. Wyłączam silnik. Wyciągam telefon. Odpalam SkyCash. Idę. W głowie spokój i czyste sumienie.

Mózg nauczył się tej sekwencji.

Tym razem jednak zaparkowałam po drugiej stronie dworca. Parking wyglądał jak... parking. Poza tym, że jeden jest oświetlony słońcem w innych godzinach niż drugi, to wielu więcej różnic nie ma.... Nie ma szlabanu ani niczego, co skutecznie wybiłoby mnie z wyuczonego schematu i powiedziało: Hej. STOP. Tutaj jest inaczej.

Oznaczenia owszem, jakieś były. Jednak dla mojego mózgu nie na tyle istotne i różniące się, by ten jegomość raczył się nimi przejąć. Szczególnie, że wiedział, że potrzebuję zdążyć na pociąg. Kto by łamał jakikolwiek schemat, skoro trzeba jeszcze dojść na peron?

A zatem mózg rozpoznał znajomą sytuację i uruchomił równie znajomą procedurę. Miejska strefa. SkyCash. Zapłacone. Done!

Tyle że jednak nie.... Bo ten konkretny parking, ten prostokąt na 80 miejsc parkingowych wzdłuż Alei Jerozolimskich nie należy do miasta stołecznego Warszawy, tylko do PKP. I za ten parking nie zapłacisz aplikacją SkyCash… Taki mały myk…

I tak właśnie pojechałam na autopilocie. I efekt taki jak na zdjęciu.

I można teraz rozważać, czy autopilot to tylko kosztowne zło. Oczywiście, że nie. On jest nam bardzo potrzebny. Bez niego życie byłoby potwornie męczące. Nie wyobrażam sobie, żeby za każdym razem od początku zastanawiać się, jak umyć zęby, zrobić kawę, czy założyć majtki.

Mózg tworzy koleiny, żeby oszczędzać nam wysiłku. Jeśli coś wielokrotnie działało, chętnie korzysta z tej samej drogi kolejny i kolejny raz.

Problem pojawia się wtedy, kiedy sytuacja WYGLĄDA znajomo, ale taka sama nie jest.

Wtedy możemy potrzebować czegoś z zewnątrz. Szlabanu. Znaku. Drugiego człowieka. Czegoś, co powie: STOP. Sprawdź. Tym razem może być inaczej. Samemu nie zawsze damy radę to dostrzec...

To chyba była moja najdroższa lekcja o uważności. 276 zł. Taka nieproszona. Bo za kursy mindfulness czy odosobnienia płacę świadomie i z motywacją :D

Mandat niestety musiałam zapłacić. Wysłałam wprawdzie prośbę do operatora o anulowanie kary i możliwość zapłaty tylko równowartości parkowania. Miałam taką cichą nadzieję, że skoro opłatę za parkowanie rzeczywiście wniosłam, tylko przez zwykły błąd - a nie złą wolę - do innego operatora - to można jakoś uruchomić kapkę ludzkiej elastyczności.

Niestety nie udało się. Zrozumienie, jak działa ludzki mózg, nie wystarczyło do uruchomienia równie ludzkiego odruchu... Ja tam w takiej sytuacji bym anulowała....

A Ty jak uważasz? Czy taki „mandat za autopilota” jest fair?

Z życzeniami braku kar i dodatkowych opłat :)
A.

P.S. Formalnie oczywiście mandat nie został wystawiony za autopilota w mózgu :D

Zwyczajne popołudnie. Zaczynam swój drugi etat - ten rodzicielski. Łapię za Librusa i piszę najpilniejszą w świecie wiad...
17/09/2026

Zwyczajne popołudnie. Zaczynam swój drugi etat - ten rodzicielski. Łapię za Librusa i piszę najpilniejszą w świecie wiadomość do nauczycielki mój córki. I nagle stop. Informacja, że moja wiadomość dotrze do niej dopiero następnego dnia. Najpierw mały szok i niedowierzanie. A potem przemykają mi przez głowę te wszystkie rozmowy z nauczycielami o przeciążeniu, o tym wewnętrznym przymusie bycia w kontakcie z rodzicami niezależnie od pory dnia, o przynoszeniu pracy do domu. O byciu dla wszystkich dzieci, tylko nie własnych...

I wtedy pojawia się coś nowego. Ogromna wdzięczność, że ktoś wpadł na pomysł, by wyręczyć nauczycieli w trosce o oddzielanie czasu pracy od czasu prywatnego. I taka radość, że istnieje rozwiązanie, które może dać tysiącom nauczycieli piękne wsparcie w komunikowaniu swoich granic.

Jakie to cudowne dostrzec, ile napięcia może zdjąć z człowieka funkcja, dzięki której nie musi za każdym razem sam podejmować decyzji: „odczytać czy nie?”, „odpisać czy poczekać?”, „a może to jednak coś pilnego?”.

Jedna funkcja. I można odzyskać życie.

Oczywiście sama technologia nie wystarcza. Jeszcze musi być człowiek, najczęściej dyrektor, który zdecyduje o jej wdrożeniu.

Bardzo kibicuję szkołom, które wybiorą tę opcję zamiast zostawiać każdego nauczyciela sam na sam z koniecznością stawiania granicy wielu osobom każdego dnia.

I wiem oczywiście, że asertywność to kompetencja człowieka, której - nawet, jeśli nie mamy - możemy się nauczyć. Ale dobrze zaprojektowane zasady i narzędzia mogą sprawić, że nie musimy jej ćwiczyć każdego wieczoru zamiast poczytania książkęi czy rozmowy z rodziną przy kolacji.

Na koniec - jestem jeszcze bardzo ciekawa, jak to wygląda w Waszych szkołach. Macie ustalone zasady kontaktu po godzinach? I czy technologia pomaga Wam ich pilnować?

Z życzeniami dobra (i asertywności),
A.

P.S. Ten wpis powstał z minimalnym wsparciem SI. Też zaczynam mądrze korzystać z technologii, ale nie pozwalam jej zastąpić moich uczuć, intencji i mojego pisarskiego flow :)

11/09/2026

3. października rusza X edycja Jogi i Uważności w Konstancinie-Jeziornie.

To 10 tygodni pracy w małych grupach, w których łączymy pracę z ciałem, umysłem, emocjami i uwagą.

Jeśli po obejrzeniu tej rolki pojawia Ci się myśl: „Brzmi ciekawie, ale nie wiem, czy to program dla mojego dziecka” - możemy po prostu o tym porozmawiać.

Uruchomiłam możliwość bezpłatnych 15-minutowych rozmów online przed zapisem. Możesz opowiedzieć mi krótko o swoim dziecku, zadać pytania i wspólnie sprawdzimy, czy nasz sposób pracy może być dla Was odpowiedni.

👉 Rozmowę możesz umówić tutaj:
cal.com/wybieramspokoj/15min

📍 Konstancin-Jeziorna
📅 start 3 października
🧘‍♀️ soboty

3 grupy wiekowe:
🟡 6–8 lat
🟡 9–12 lat
🟡 12–15 lat
A jeśli już wiesz, że chcecie dołączyć -szczegóły programu i formularz zapisów znajdziesz w BIO.

Zapraszamy 💛

08/09/2026

Remedium na pośpiech, napięcie czy nawet ból głowy. Tylko lub aż 5 minut w sumie. Słuchania i zaglądania w siebie. Zapraszam do krótkiej pauzy ❤

Czasem zderzam się z takim przekonaniem "ja nie mam 5 minut dla siebie". Wtedy zachęcam "sprawdź statystyki w telefonie i zobacz, ile zeszło Ci dziś na scrollowaniu, z którego niewiele pamiętasz".

To jak? Masz te 5 minut na pbycie najważniejszą osobą dla siebie czy wciąż nie? 🥰

Z życzeniami dobra ❤
Aurelia

Wiesz, czego zazdroszczę dzisiejszym dzieciom?Nie telefonów, nie dostępu do świata, nie ogromu możliwości, których sama ...
07/09/2026

Wiesz, czego zazdroszczę dzisiejszym dzieciom?

Nie telefonów, nie dostępu do świata, nie ogromu możliwości, których sama nie miałam.

Zazdroszczę im tego, że coraz częściej słyszą, że emocje można rozpoznawać i nazywać. Że myśl nie zawsze jest prawdą. Że ciało potrafi powiedzieć „dość” dużo wcześniej niż głowa. I że można się zatrzymać. Tak po prostu. Żeby poczuć. Żeby zobaczyć. Żeby prawdziwie doświadczyć.

Dziś umiem to nieco bardziej. Jako dziecko nie umiałam wcale. Jak zresztą większość z nas, boomersów 🙂 Tym bardziej cieszy mnie, że dziś można się tego uczyć naprawdę wcześnie. I dłuuuugo z tych umiejętności korzystać.

Czego dzisiejszym dzieciom na pewno nie zazdroszczę, to nadmiaru bodźców i wymagań. Tego dynamicznego świata, który wręcz nie pozwala im się zatrzymać.

I może właśnie dlatego umiejętność zatrzymania się jest dziś potrzebna bardziej niż kiedykolwiek.

Nie po to, żeby odciąć się od świata. Nie po to, żeby być zawsze spokojnym. Ale po to, żeby w tym całym pędzie nie zgubić siebie.
I tego właśnie chcę uczyć dzieci. 💛

Już po raz dziesiąty razem z Magdą zapraszamy dzieci i młodzież na Jogę i Uważność w Konstancinie-Jeziornie.

Zaczynamy 3 października. w 3 grupach wiekowych od 6 do 15
roku życia.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, napisz.

Z życzeniami dobra 💛
Aurelia

Tak sobie myślę, że to trochę nie fair, że rok szkolny kończy się zawsze w piątek, ale już niekoniecznie zaczyna w ponie...
30/08/2026

Tak sobie myślę, że to trochę nie fair, że rok szkolny kończy się zawsze w piątek, ale już niekoniecznie zaczyna w poniedziałek :D
Nie kończy się ostatniego dnia czerwca, a jakoś zawsze zaczyna 1 września.

Ktoś ma podobne poczucie niesprawiedliwości? :D

Kto się cieszy, że to już zaraz?
A jak na myśl o powrocie do szkoły reagują Wasze dzieci?

Dajcie znaka :)

Ja próbuję sobie wmówić, że jest tak jak na zdjęciu - ta karteczka to prezent od Ameli na trudniejsze chwile

Są na tym świecie osoby, przy których czas leci jak szalony. Umawiasz się na 11:00, z założeniem na godzinkę, max dwie, ...
28/08/2026

Są na tym świecie osoby, przy których czas leci jak szalony. Umawiasz się na 11:00, z założeniem na godzinkę, max dwie, bo przecież jeszcze masz trochę rzeczy w planach, a kończysz... nie wiadomo, o której... i tylko z jakiegoś tam rozsądku ;)

Z Violą widzimy się rzadko, częściej dzwonimy do siebie. I tak samo mamy przez telefon. Dzwonimy z jednym pytankiem, a godzinę później telefon rozgrzany, robota nie zrobiona, więc mówimy sobie „hmmmm... czas chyba kończyć”, mimo że wcale nie mamy na to ochoty.

Masz takie osoby wokół siebie? Których nie masz dość? Których jesteś ciekawa, a one są ciekawe Ciebie?

Mam szczęście mieć takich osób kilka w moim życiu. Natomiast Violetta jest przy tym jeszcze koleżanką po fachu. Ale... ani chwili nie siedziałyśmy w milczeniu. ;)

Wczoraj przeszłyśmy z Sopotu do Gdyni. Trochę plażą, trochę lasem. Trochę posiedziałyśmy. Słońce, szum fal, wiatr. I buzie, które się nie zamykały. :)

Wiele osób utożsamia nasz fach z milczeniem, spokojem, skupieniem, raczej słuchaniem niż mówieniem. I to jest kawałek prawdy o każdej z nas. Potrafimy milczeć i słuchać, ale potrafimy też sobie przerywać w ekscytującej chęci powiedzenia czegoś natychmiast. :)

Potrafimy tańczyć, śmiać się, puścić głośno bąka czy przekroczyć granice własnego ciała, a potem zmagać się z bólem.

Bycie trenerką uważności nie jest tożsame z byciem świadomą w każdej sekundzie życia. I całe szczęście. Bo uważność nie polega na tym, żeby zawsze mówić spokojnym głosem, oddychać głęboko i nigdy nie dać się ponieść emocjom.

Nie jesteśmy chodzącymi medytacjami. Czasem jesteśmy bardzo spokojne i obecne. A czasem jesteśmy dwiema babkami idącymi plażą, które od kilku godzin mają sobie tak dużo do powiedzenia i nie widzą absolutnie żadnego powodu, żeby przestać. ;)

I to też jest część bycia uważnym. Bo uważność nie wymaga od nas bycia idealnymi. Nie każe nam być cały czas spokojnymi, wyciszonymi i „ogarniętymi”.

UWAŻNOŚĆ POZWALA NAM BYĆ NAPRAWDĘ.

A najlepiej, kiedy możemy być NAPRAWDĘ przy kimś, przy kim nie trzeba niczego udawać.

Dzięki za wczoraj, ❤️ I dzięki, że nie muszę przy Tobie niczego ani nikogo udawać

Uściskowuję tych, co na wakacjach, po wakacjach i przed wakacjami ❤️
25/08/2026

Uściskowuję tych, co na wakacjach, po wakacjach i przed wakacjami ❤️

Największym prezentem, jaki możemy dać dziecku, nie jest życie bez trudnych emocji i nieprzyjemnych sytuacji. Tylko umie...
24/08/2026

Największym prezentem, jaki możemy dać dziecku, nie jest życie bez trudnych emocji i nieprzyjemnych sytuacji. Tylko umiejętność przechodzenia przez nie. Z łagodnością i elastycznością. To umiejętność wracania do równowagi po każdej życiowej wywrotce.

Od 5 lat prowadzimy w Konstancinie program, który łączy jogę, mindfulness i rozwój emocjonalny dzieci.

Żeby ułatwić Ci sprawdzenie, czy jest to ten rodzaj zajęć, który może wesprzeć Twoje dziecko, zebrałyśmy w jednym miejscu korzyści, które zauważają dzieci, rodzice i nauczyciele.

W październiku rusza X edycja programu. Uruchamiamy 3 grupy wiekowe: 6-8, 9-12 i 13-15 lat. Zajęcia są w soboty w Konstancinie-Jeziornie.

Jeżeli czujesz, że to może być dobry moment dla Was, zapraszamy serdecznie ❤️

Adres

Wilanów

Telefon

+48600067039

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Aurelia Szokal :: Wybieram Spokój umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria