18/09/2026
Te zdjęcia wymagają dłuższego komentarza.
Po starcie Tymka zrobiliśmy fotkę z resztą Reprezentacji Polski i musieliśmy nieco się przewietrzyć z powodów opisanych aktualizację niżej.
Jedliśmy wczesny obiad na jednej z głównych ulic centrum, nagle do knajpy wpadło trzech starszych Koreańczyków z pytaniem skąd jesteśmy („Canada”?) i z prośbą o zdjęcie. Jeden z nich, ubrany w garnitur, wręczył mi wizytówkę (w Korei przedstawiają się wręczając wizytówki, co od razu określa ich status, miejsce w hierarchii) zdradzającą, że jest jakimś szefem w urzędzie miasta Chuncheon. Po chwili namysłu i stania nad gorącą patelnią stwierdził, że da nam prezenty, tylko musimy iść z nim do urzędu. Ta sytuacja nieco poprawiła nam humory, bo była komiczna.
Po kilkuset metrach weszliśmy do oszklonego budynku. Wręczono nam oficjalne maskotki Mistrzostw Świata, nie widzieliśmy by w taekwondowym miasteczku były do kupienia, a także wpinkę. Robiono nam zdjęcia z jakimiś oficjelami obok flag, cóż, mamy nadzieję, że przynajmniej robią w mieście dobrą robotę. Z pewnością będziemy w pełni przypadkowym newsem w lokalnych mediach.
Koreańczyk odprowadził nas, aż weszliśmy do sklepu muzycznego, w którym spędziliśmy sporo czasu wertując płyty, więc pożegnał się i poszedł. Przyjemna, niespodziewana sytuacja…
Pojechaliśmy do hotelu zostawić niemałe maskotki i inne graty, przebrać spocone już ubrania reprezentacyjne, wziąć szybki prysznic i wróciliśmy na miejsce zawodów darmowym autobusem dla uczestników Mistrzostw.
Podsumowując ze swojej perspektywy.
Atmosfera turnieju była bardzo dobra, bardziej tradycyjna i „sztuko-walkowa” niż na zawodach walki sportowej Taekwondo WT. Po podłodze nie walały się butelki, a na środku mat do rozgrzewki nie siedziały dzieciaki z głośnikami, zajmujące miejsce tym, którzy za chwilę startują. Wszędzie czuć było szacunek. Oczywiście w środowisku nie jest idealnie i cukierkowo, wszak polityczny s*f dosięga także kadry i struktury poomsae. Wydaje mi się, że idealnie byłoby spotkać się pośrodku – zawodnikom walki sportowej potrzeba większej dyscypliny i szacunku, natomiast specjalizującym się w układach dodałbym mimo wszystko nieco luzu i dystansu do sztuki wywodzącej się z przesiąkniętej konfucjanizmem kultury. Mówiąc w wielkim skrócie – wczesna specjalizacja niby podnosi poziom sportowy poszczególnych zawodników, ale jednocześnie nie wpływa dobrze na Taekwondo jako całościową sztukę walki. Niestety, mleko dawno się rozlało i zamiast narzekania trzeba działać.
Pozdrawiamy.