27/08/2026
🇸🇮❤️🇮🇸 Dwa wakacyjne wyjazdy.
Dwa zupełnie różne doświadczenia z AED.
W Słowenii defibrylatory były niemal na wyciągnięcie wzroku — widoczne, dobrze oznakowane i dostępne także w mniejszych miejscowościach! Wioskach! 🫶
Chwilę później podróżowałam po Islandii i coraz częściej łapałam się na myśli:
„Gdzie są AED?” 👀
Widziałam ich naprawdę niewiele… a w sumie tylko na lotnisku 😯 a przejechałam po wyspie autem 1 900 km!
Nie oznacza to oczywiście, że Islandia ich nie ma. Różnica tkwi przede wszystkim w rozmieszczeniu, oznakowaniu i rejestracji urządzeń.
I właśnie wtedy dotarło do mnie coś ważnego:
AED to nie tylko defibrylator stojący gdzieś w budynku. To część całego systemu.
A system działa wtedy, gdy:
📍 wiadomo, gdzie znajduje się AED
👀 urządzenie jest dobrze widoczne
🔓 można się do niego szybko dostać
🗺️ jego lokalizacja jest dostępna na mapie
🔋 ktoś regularnie kontroluje jego stan
❤️ ludzie wiedzą, że mogą i powinni go użyć
W Słowenii działa między innymi rozbudowana sieć iHELP, a słoweńskie organizacje podają tysiące zarejestrowanych AED.
Bo kiedy komuś zatrzymuje się serce, nie wystarczy powiedzieć:
„Gdzieś tutaj powinien być defibrylator”.
Trzeba wiedzieć:
👉 gdzie dokładnie jest?
👉 jak się do niego dostać?
👉 kto go przyniesie?
👉 czy działa?
👉 czy ktoś rozpocznie RKO, zanim AED dotrze?
Te dwa wyjazdy przypomniały mi micno, że bezpieczeństwo publiczne zaczyna się dużo wcześniej niż przyjazd zespołu ratownictwa.
🇸🇮 Słowenia pokazała mi, jak wiele daje widoczna i dostępna sieć AED.
🇮🇸 Islandia uświadomiła mi, jak ważne jest stworzenie spójnego systemu.
Na zdjęciu jedyne AED które dojrzałam na wyspie - na lotnisku 🛩️
A Wy? Czy wiecie, gdzie znajduje się najbliższy AED w miejscu, w którym mieszkacie, pracujecie lub odpoczywacie?
-ka